Goto page Previous 1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 25, 26, 27 Next
Piotr GaĹka
Guest
Fri Apr 19, 2013 6:13 pm
Użytkownik "J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:517166de$0$26684$65785112@news.neostrada.pl...
Quote:
A ty jak masz string o dlugosci 8 znakow, to ile rezerwujesz miejsca ?
16 bajtow, 256, 64k ?
I nikt nie napisal ze funkcja systemowa od 2000r bedzie zwracala 9 bajtow
..
Na string trochę więcej niż potrzeba, ale zawsze z kontrolą czy się mieści.
Za mało piszę aby się natknąć na funkcję systemową, która zwraca stringa.
P.G.
Dariusz Dorochowicz
Guest
Fri Apr 19, 2013 6:16 pm
W dniu 2013-04-18 09:31, RoMan Mandziejewicz pisze:
Quote:
Hello Dariusz,
Thursday, April 18, 2013, 8:35:53 AM, you wrote:
Tylko ze Wiekszosc dobrych wzmacniaczy estradowych wlasnie zbudowana
jest na lampach panie docent wlasnie dlatego ze dotad nie udalo sie
wyeliminowac znieksztalcen od tranzystorow.
Taaaa. Wzmacniacze na lampach "brzmią dobrze", bo ludziom podoba się
zniekształcony przez nie dźwięk (ale teraz to się da DSP załatwić i to w
sposób regulowany). Tranzystory o ile ich nie przeciążysz są naprawdę
liniowe, co słychać. Współczesne wzmacniacze estradowe to coraz częściej
klasa D - wysokosprawne przetwornice impulsowe.
Ktoś chyba pomylił wzmacniacze estradowe ze wzmacniaczami
instrumentalnymi.
Chyba nie do końca - kwestia co nazwiemy wzmacniaczami estradowymi.
Bo jeżeli wzmacniacze "gitarowe", to rzeczywiście raczej wciąż lampy.
Znaczy próbujesz powiedzieć, że gitara to nie instrument?
??
Teraz to mnie zaskoczyłeś. Ale widzę, że na wiki na hasło "wzmacniacz
instrumentalny" jest przekierowanie ma ... Nie no, to jakieś śmieszne
pomysły ktoś miał. Od kiedy takie coś funkcjonuje? Pewnie od dawna?
Bo skąd się to wzięło, to się mogę domyślić. Sam kiedy usłyszałem hasło
"wzmacniacz instrumentalny" to się co nieco zdziwiłem - na cholerę
jakieś "wydziwiane" wzmacniacze do muzyki?
OK, czyli trzeba uważać na kolejny termin, przy kim się mówi.
Quote:
Ale jeżeli chodzi o nagłośnienie - wzmacniacze dużej mocy - to jak
najbardziej. Class D.
Ależ oczywiście. W ferworze dyskusji strony pomyliłeś
Powiedzmy, że ktoś napisał coś w niekoniecznie dobrym miejscu
Ale może być

W końcu to szczegół i odzyskana wiara w ludzi.
Pozdrawiam
DD
Jarosław Sokołowski
Guest
Fri Apr 19, 2013 8:22 pm
Pan Cezary Grądys napisał:
Czytam tu od jakiegoś czasu dyskusje na temat tego, co potrafią absolwenci.
Nie odzywam się, bo co tu więcej powiedzieć -- wszystko to zgadza się z tym,
co sam obserwuję od lat. Aż tu nagle...
Quote:
Podobno gitarzyści jazzowi preferują wzmacniacze tranzystorowe.
Nie, nie będzie o giarzystach. Podpinam się w miejscu dowolnym, bo to i tak
wszystko jedno, a rzecz się będzie tyczyć Magistra Inżyniera Informatyka.
Dzwoni dzisiaj do mnie pan z Netii, bo przeszło tydzień temu jakiś ichni
mądrala wpadł na genialny pomysł, by wszystkim jak leci poblokować
port 25, co spowodowało, że mój domowy serwer pocztowy przestał gadać
z moim niedomowym serwerem pocztowym, więc maile stały w spoolu zamiast
iść w świat. Oczywiście zgłoszenie awarii, reklamacja i żadanie
przywrócenia pełnej funkcjonalności łącza. Kolejny dzień się z tym
biedzą, a dzisiejsze przedstawienie wyglądało tak:
-- Jakiego programu pocztowego pan używa?
-- Sendmail -- mówię zgodnie z prawdą.
-- Jeszcze raz, może pan powtórzyć?
-- Send-mail -- mówię powoli dokładnie dzieląc na sylaby.
-- Nie słyszałem o takim, pewnie jakiś darmowy. Ale wszystkie te programy
są podobne, weźmie pan w konfiguracji zmieni port 25 na 587...
Oho -- myślę sobie -- zaraz się zacznie. Zrobię 'vi /etc/mail/sendmail.cf'
i będziemy wspólnie rzeźbić konfiga. Ale zlitowałem się i mówię:
-- Jak rozumiem, jest pan po krótkim przeszkoleniu i...
Tu miałem plan przystępnego wykładu na temat tego, że MUA i MTA, to nie
to samo i dlaczego ich pomysły na "walkę ze spamem" nie w każdym przypadku
są dobre, ale Pan Pomocny znów mi przerwał obruszonym głosem:
-- To przeszkolenie trwało pięć lat, jestem po studiach informatycznych!
-- Wiem -- mówię -- informatyka, to szeroka dziedzina, a nie zawsze można
znaleźć pracę dokładnie w swoim kierunku. Jaką specjalizację pan kończył?
-- ADMINISTRACJA SIECI KOMPUTEROWYCH.
Kurtyna. Opada. Wszystko inne też.
Jeszcze się dowiedziałem, że z "programów pocztowych", to na studiach dla
BOFH-ów omawiano Outlooka, Thunderbirda i coś jeszcze. Politechnika Śląska,
jakby kto pytał.
Jarek
--
#SOA1
ak
Guest
Fri Apr 19, 2013 8:51 pm
RoMan Mandziejewicz wrote:
Quote:
Tylko ze ja wiem jak brzmi wzmacniacz gitarowy zbudowany na
tranzystorach i ten na lampach i wierz mi roznica jest zajebista.
Różnica jest owszem, ale na korzyść którego rozwiązania to rzecz
dyskusyjna. Podobno gitarzyści jazzowi preferują wzmacniacze
tranzystorowe.
A rockowi lampowe. I masz dyskusję o wyższości Chanuka nad Zaduszkami
P
Nie jest to jak Ci sie wydaje kwestia mniemanologii stosowanej, lecz
konkretnych preferencji brzmieniowych
oraz pewnych konwecji danych stylow muzycznych.
Otoz jak wiadomo w jazzie gra sie czystym, nie znieksztalcnym brzmieniem (sa
nieliczne wyjatki) a przetworniki
w gitarach jazzowych produkuja duzy sygnal wyjsciowy. Tranzystorowa
konstrukcja bez problemu jest w stanie zapewnic nieznieksztalcone
przenoszenie sygnalu przy duzym poziomie na wejsciu..
W przypadku muzyki rockowej mamy najczesciej do czynienia z brzmieniem
przesterowanym. Z jakis powodow przesterowanie generowane przez lampy jest
przyjemniejsze dla ucha, dochodzi do tego dosc mocna kompresja w lampowym
stopniu mocy, (powodujaca efekt wydluzenia dzwieku) ktora jest wrecz
uwielbiana przez rockmanow. Poza tym lampowe konstrukcje wydaja sie byc
bardziej podatne na wszelkie zabiegi artykulacyjne ze strony muzyka, co jest
domena rocka a ma marginalne znaczenie w przypadku jazzu.
ak
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:04 pm
Anerys wrote:
Quote:
Wiadomo. Jednakże apelowałbym, przy odchodzeniu od lampowości, aby nie
postponować techniki lampowej, bo... bo... bo...
Poz tym, ja jeszcze jednego aspektu niezastąpioności lampiaków w
technice estradowej się doszukuję - cechą charakterystyczną lamp jest
efekt mikrofonowania, w jednych silniejszy, w innych słabszy...
Grajek na gitarze z pewnością wykorzystuje nie tylko efekty
wbudowane, ale też sprzężenie akustyczne głośnika z lampami we
wzmacniaczu (a tego rzeczywiście tranzystory nie zaoferują(1)) i to
niuanse wynikłe z mikrofonowania (gdzieś nawet o tym przeczytałem),
stanowią często o niepowtarzalności brzmienia. Dlatego wielu
gitarzystów z pewnością woli piece lampowe.
Akustyczne sprzezenie lamp z glosnikami jest zjawiskiem niepozadanym,
objawiajacym sie piskiem spowodowanym przez pierwsza lampe w
przedwzmacniaczu (zaden muzyk wbrew temu co piszesz nie wykorzystuje tego
"efektu").
Chodzilo Ci zapewne o sprzezenie pomiedzy gitara a glosnikami wzmacniacza,
ktore ma miejsce zarowno we wzmacniaczach lampowych i tranzystorowych.
Stwierdzenia, ze w/g Ciebie "tego tranzystory nie zaoferuja" zupelnie nie
rozumiem.
ak
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:13 pm
Anerys wrote:
Quote:
Nie przeczę, że wzmacniacz lampowy może "brzmieć lepiej", ale to
mniej więcej tak samo, jak ludziom smakuje bardziej jogurt
truskawkowy z aromatem zrobionym z trocin, niż samoróbka na
prawdziwych truskawkach.
A nie odwrotnie? Lampowe - samo-hodowane truskawki, takie, co to
zanim się je cukrem, to się je g(ciach), z zebraną u chłopa śmietaną,
cukru nie bardzo da się samemu, ale z pewnością jest gotowy w
okolicznym wiejskim sklepiku, umyć, polać i szamać

) Takie przaśne,
czasem lekko niedojrzałe, czasem nieco poobijane, inne przejrzałe...
Tranzystorowe - zebrane na plantacji, pieprznięte do jakiegoś roztworu
myjącego, przeobracane, wypłukane, śmietana ciągnięta w mleczarni, od
momentu udoju z mleka bez kontaktu z powietrzem, homogenizowana,
zagęszczana ch(ciach) wie czym, cukier jak każdy, może jakiś
dodatkowo rafinowany celem odsyfienia... Może to drugie będzie
smaczniejsze, może nie... powstaje pytanie - za czym bym zagłosował?
Sam nie wiem...
Najwazniejsze aby nie ulegac stereotypom.
Sa slabo brzmiace lampowce i znakomicie gadajace tranzystory.
Wszystko jest kwestia konkretnego wzmacniacza, do ktorego sie odnosimy.
ak
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:24 pm
"Dariusz K. Ładziak" wrote:
Quote:
Stare, dobre AM-owe brzmienie... Cała muzyka do połowy lat
pięćdziesiątych na zachodzie a do połowy lat sześćdziesiątych w
Układzie Warszawskim była aranżowana z założeniem że pójdzie przez
radio na falach długich lub średnich w modulacji amplitudy - czyli z
obcięciem pasma do 4.5 kHz. Wyższe tony w aranżacji nie miały sensu -
i tak się muzykę wówczas tworzyło, odtwarzanie tej muzyki w paśmie do
20 kHz tylko poziom szumów podnosi...
Proponuje zajrzec do slownika i dowiedzec sie co oznacza slowo "aranzacja"
Tutaj chodzi o realizacje dzwieku.
Moglbys podac zrodlo tych sensacyjnych informacji na temat technik
realizacji dzwieku specjalnie pod AM?
RoMan Mandziejewicz
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:25 pm
Hello Andrzej,
Friday, April 19, 2013, 6:20:06 PM, you wrote:
Quote:
Teraz już wiem, że byłem w błędzie, ale nadal nie rozumiem jak to było
możliwe. Przecież jak się odczyta z RTC czas i tam jest rok 2-cyfrowy to
trzeba go jakoś przeliczyć na 4 cyfry. Nawet w 1980 roku musiało chyba być
dla piszącego program programisty oczywiste, że jak odczytał 79 to nie
może to być 1979 bo podróże w czasie to jeszcze nie teraz.
Np. w Clipperze była dyrektywa "CENTURY", włączenie której powodowało,
że program przyjmował rok <50 jako 20xx, a >50 jako 19xx
To by było niezgodne ze standardem
SET CENTURY ON|OFF zmieniało tylko wielkość pól edycji(@...GET) i
wyświetlania(@...SAY) daty 10/8 znaków czyli 4 lub dwie cyfry roku.
--
Best regards,
RoMan
Nowa strona:
http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
RoMan Mandziejewicz
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:33 pm
Hello Jarosław,
Friday, April 19, 2013, 10:22:35 PM, you wrote:
[...]
Quote:
-- Jakiego programu pocztowego pan używa?
-- Sendmail -- mówię zgodnie z prawdą.
-- Jeszcze raz, może pan powtórzyć?
-- Send-mail -- mówię powoli dokładnie dzieląc na sylaby.
-- Nie słyszałem o takim, pewnie jakiś darmowy. Ale wszystkie te programy
są podobne, weźmie pan w konfiguracji zmieni port 25 na 587...
[...]
Quote:
-- ADMINISTRACJA SIECI KOMPUTEROWYCH.
Kurtyna. Opada. Wszystko inne też.
To nawet ja mam jeszcze gdzieś zadołowaną "książkę z krabem", której
połowa to opis sendmaila

A w życie nie studiowałem informatyki...
--
Best regards,
RoMan
Nowa strona:
http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
Jarosław Sokołowski
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:41 pm
ak napisało:
Quote:
Stare, dobre AM-owe brzmienie... Cała muzyka do połowy lat
pięćdziesiątych na zachodzie a do połowy lat sześćdziesiątych w
Układzie Warszawskim była aranżowana z założeniem że pójdzie przez
radio na falach długich lub średnich w modulacji amplitudy - czyli z
obcięciem pasma do 4.5 kHz. Wyższe tony w aranżacji nie miały sensu -
i tak się muzykę wówczas tworzyło, odtwarzanie tej muzyki w paśmie do
20 kHz tylko poziom szumów podnosi...
Proponuje zajrzec do slownika i dowiedzec sie co oznacza slowo "aranzacja"
Tutaj chodzi o realizacje dzwieku.
Moglbys podac zrodlo tych sensacyjnych informacji na temat technik
realizacji dzwieku specjalnie pod AM?
Mam znajomą realizatorkę dźwięku. W wieku bardzo mocno emerytalnym.
Nieraz zdarzało nam się pogadać o starych czasach, bo i ja, zdarzało
się, koło branży muzycznej trochę deptałem.
No więc nie chodzi o realizację, tylko o aranżację. W orkiestrach
radiowych zwracano uwagę na to, by nie instrumentować utworów różnymi
przeszkadzajkami, których słuchacz i tak nie będzie miał szans usłyszeć.
Jarek
--
Perkusja, ten baraban cały, to niech ledwo mnie szura,
I nie bigbitowo, tylko delikatnie, o tak -- kszszsz...!
I wtedy jest pełna kultura,
Takich numerów proszę więcej pisać mi, panie kompozytorze!
RoMan Mandziejewicz
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:45 pm
Hello ak,
Friday, April 19, 2013, 10:51:18 PM, you wrote:
Quote:
Tylko ze ja wiem jak brzmi wzmacniacz gitarowy zbudowany na
tranzystorach i ten na lampach i wierz mi roznica jest zajebista.
Różnica jest owszem, ale na korzyść którego rozwiązania to rzecz
dyskusyjna. Podobno gitarzyści jazzowi preferują wzmacniacze
tranzystorowe.
A rockowi lampowe. I masz dyskusję o wyższości Chanuka nad Zaduszkami
P
Nie jest to jak Ci sie wydaje kwestia mniemanologii stosowanej, lecz
konkretnych preferencji brzmieniowych
OMG! Następny, który próbuje mnie uczyć rzeczy, z których kiedyś
żyłem, Ostatni wzmacniacz lampowy zbudowałem jeszcze w latach 70-tych
zeszłego wieku. Jak tylko w Polsce stały się dostępne tranzystory
dużej mocy (czytaj: 2N3055) czyli w połowie lat 70-tych a niejaki
Bogusław Dubiel (B.D.Sound) opublikował w Radioelektroniku (bodaj
10/76) schemat wzmacniacza gitarowego 160W, to jak cała masa
ówczesnych młodych pasjonatów muzyki rockowej też taki zbudowałem.
Oczywiście wzmacniacz był taki sobie, do czego sam Dubiel się
przyznawał. Na dokładkę nie ustrzeżono się błędów w publikacji
(złośliwi twierdzą, że wprowadzone świadomie). A później było już
tylko łatwiej i do lamp po prostu nie wróciłem. Choć widok wzmacniacza
100W na dwóch EL34 zasilanych z 700V był naprawdę niesamowity. Szkoda,
że transformator nie wytrzymał :(
Quote:
oraz pewnych konwecji danych stylow muzycznych.
Otoz jak wiadomo w jazzie gra sie czystym, nie znieksztalcnym brzmieniem (sa
nieliczne wyjatki) a przetworniki
w gitarach jazzowych produkuja duzy sygnal wyjsciowy. Tranzystorowa
konstrukcja bez problemu jest w stanie zapewnic nieznieksztalcone
przenoszenie sygnalu przy duzym poziomie na wejsciu..
Słyszałeś o takim wynalazku, który nazywa się "potencjometr"?
[...]
--
Best regards,
RoMan
Nowa strona:
http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
Michoo
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:53 pm
On 19.04.2013 22:22, Jarosław Sokołowski wrote:
Quote:
-- Jakiego programu pocztowego pan używa?
-- Sendmail -- mówię zgodnie z prawdą.
Używam _serwera_ pocztowego - było by bliższe prawdzie, co nie?
Quote:
-- Jeszcze raz, może pan powtórzyć?
-- Send-mail -- mówię powoli dokładnie dzieląc na sylaby.
-- Nie słyszałem o takim, pewnie jakiś darmowy. Ale wszystkie te programy
są podobne, weźmie pan w konfiguracji zmieni port 25 na 587...
Ja na laptopie mam wysyłanie przez tunel - wtedy niezależnie gdzie się
podepnę serwer widać tak samo.
Quote:
Tu miałem plan przystępnego wykładu na temat tego, że MUA i MTA, to nie
to samo i dlaczego ich pomysły na "walkę ze spamem" nie w każdym przypadku
są dobre,
Szczerze, tak długo jak długo dla pozostałych jest opcja włączenia portu
25 to jest to genialne rozwiązanie, bo odcina naprawdę sporo malware.
Quote:
-- To przeszkolenie trwało pięć lat, jestem po studiach informatycznych!
-- Wiem -- mówię -- informatyka, to szeroka dziedzina, a nie zawsze można
znaleźć pracę dokładnie w swoim kierunku.
I spodziewałeś się dobrego absolwenta informatyki na helpdesku, srsly?
To jest praca, którą normalnie studenci infy łapią part-time na
inżynierskich jak kompletnie nie mają doświadczenia a potrzebują kasy.
--
Pozdrawiam
Michoo
ak
Guest
Fri Apr 19, 2013 9:53 pm
Jarosław Sokołowski wrote:
Quote:
Mam znajomą realizatorkę dźwięku. W wieku bardzo mocno emerytalnym.
Nieraz zdarzało nam się pogadać o starych czasach, bo i ja, zdarzało
się, koło branży muzycznej trochę deptałem.
No więc nie chodzi o realizację, tylko o aranżację. W orkiestrach
radiowych zwracano uwagę na to, by nie instrumentować utworów różnymi
przeszkadzajkami, których słuchacz i tak nie będzie miał szans
usłyszeć.
Przeszkadzajki, to drugie a czesto i trzecie plany dzwiekowe.
Ciezko uwierzyc w takie bajki, muzyke nie nadawono tylko przez radio z
modulacja AM.
ale byla rowniez sprzedawana na plytach.
Ograniczenie pasma wynikalo bardziej z mozliwosci technicznych owczesnego
sprzetu.
Anerys
Guest
Fri Apr 19, 2013 10:11 pm
(musiałem...)
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <jaros@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnkn39sb.8s6.jaros@falcon.lasek.waw.pl...
Quote:
Dzwoni dzisiaj do mnie pan z Netii, bo przeszło tydzień temu jakiś ichni
mądrala wpadł na genialny pomysł, by wszystkim jak leci poblokować
port 25, co spowodowało, że mój domowy serwer pocztowy przestał gadać
z moim niedomowym serwerem pocztowym, więc maile stały w spoolu zamiast
Czyli z dowolnym innym... kurde, ja mam prawie 20 takich wyniesień, choć bez
pośrednictwa lokalnego serwera. W porę urwałem się z Tepsy, gdzie takie
"funkcjonalności" przygotowano kilka lat wcześniej...
Quote:
iść w świat. Oczywiście zgłoszenie awarii, reklamacja i żadanie
przywrócenia pełnej funkcjonalności łącza. Kolejny dzień się z tym
biedzą, a dzisiejsze przedstawienie wyglądało tak:
-- Jakiego programu pocztowego pan używa?
-- Sendmail -- mówię zgodnie z prawdą.
-- Jeszcze raz, może pan powtórzyć?
-- Send-mail -- mówię powoli dokładnie dzieląc na sylaby.
-- Nie słyszałem o takim, pewnie jakiś darmowy. Ale wszystkie te programy
Oho... Tylko, zaraz, jaki pierdolony (przepraszam...) związek ma użyty
program z niemożnością kontaktu po danym porcie?
Quote:
są podobne, weźmie pan w konfiguracji zmieni port 25 na 587...
Oho -- myślę sobie -- zaraz się zacznie. Zrobię 'vi /etc/mail/sendmail.cf'
i będziemy wspólnie rzeźbić konfiga. Ale zlitowałem się i mówię:
Zawsze mi się wydawało, że to operatora problem przyciąć spam, a nie zrzucać
to na użytkowników, przycinając im porty...?
Quote:
-- Jak rozumiem, jest pan po krótkim przeszkoleniu i...
Pytanie na miejscu IMO, choć nieco uszczypliwe...
Quote:
Tu miałem plan przystępnego wykładu na temat tego, że MUA i MTA, to nie
to samo i dlaczego ich pomysły na "walkę ze spamem" nie w każdym przypadku
są dobre, ale Pan Pomocny znów mi przerwał obruszonym głosem:
Zamieniam się w słuch!
Quote:
-- To przeszkolenie trwało pięć lat, jestem po studiach informatycznych!
O kurwa...
Quote:
-- Wiem -- mówię -- informatyka, to szeroka dziedzina, a nie zawsze można
znaleźć pracę dokładnie w swoim kierunku. Jaką specjalizację pan kończył?
-- ADMINISTRACJA SIECI KOMPUTEROWYCH.
OŻESZKURWAJAPIERDOLĘ...
Dzieci po tygodniowej szkółce podstaw więcej umieją...
Quote:
Kurtyna. Opada. Wszystko inne też.
Jeszcze się dowiedziałem, że z "programów pocztowych", to na studiach dla
BOFH-ów omawiano Outlooka, Thunderbirda i coś jeszcze. Politechnika
Śląska,
W pizdę jeża, wymiękłem...
Quote:
jakby kto pytał.
No, to teraz wiecie wszyscy, czemu tak gorliwie dopominam się, aby
specjalista w swojej dziedzinie znał jej podstawy? Bardziej, niż "jakie
znasz komendy..." "przód, tył, lewo, prawo, fire...". Żeby znał je naprawdę.
Dobra, znów się wycofuję, może wytrzymam...
--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
Nie przyjmuję ŻADNYCH tłumaczeń, że mój adres e-mail jest ogólnodostępny
i nie został ukryty. Wszelkie próby takich wysyłek potraktuję jako stalking.
Michoo
Guest
Fri Apr 19, 2013 10:14 pm
On 18.04.2013 18:42, RoMan Mandziejewicz wrote:
Quote:
Hello Dariusz,
Thursday, April 18, 2013, 5:51:19 PM, you wrote:
Facet, trywializujesz.
Podobnie jak Ty
A ja codziennie muszę się użerać i tłumaczyć
rzeczy elementarne inżynierom, którzy kiedyś uznali, że wiedza
podstawowa do niczego im jest niepotrzebna.
A pewnie. Ja też. I ja ciebie doskonale rozumiem, tylko że świat jest
taki, jaki jest, a nie jakim chcielibyśmy go widzieć. Ty uważasz, że
znajomość lamp jest potrzebna elektronikowi.
Po raz kolejny - nie lamp wszystkich - świadomość, że rozgrzany
materiał może emitować elektrony i że w ten sposób w próżni może
popłynąć prąd.
Neonówkę chyba każdy widział. Świetlówkę też. I telewizor/monitor
kineskopowy student to jeszcze chyba też. Więc każdy inteligentny
powinien wiedzieć, ze płynąć w gazie/próżni może. Piorun zresztą chyba
też widzieli.
Ci bardziej zainteresowanie pewnie coś w okolicy nixie kombinowali więc
wiedzą i coś więcej, ale nadal nie to jakie są zależności w lampie.
Część pewnie by się dało z wiedzy fizycznej wymyślić (w rodzaju
kierunku, dlaczego grzanie i kiedy siatka będzie przyspieszać a kiedy
hamować elektrony), ale nadal pozostaje wiele wzorów, które trzeba by
bez sensu zakuć.
Quote:
Ale ja od Ciebie nie żądam wiedzy o działaniu starej centrali
telefonicznej, bo to jest wiedza SPECJALISTYCZNA. Ja żądam znajomości
na wyrywki PODSTAW i to niekoniecznie z wzorami (choć prawa Ohma nie
odpuszczę).
Ale podstawą czego są lampy? Dzisiejsze układy działają zazwyczaj na
kompletnie odwrotnej zasadzie - lampy były głównie prądowe, FETy są
napięciowe.
Quote:
Po prostu tego nie wiedzą. Nie da się wszystkiego wiedzieć.
Oczywiście, że nie. Ale podstawy _swojej_ dziedziny znać trzeba. A do
podstaw elektroniki należy wiedza o tym, że prąd w próżni może płynąć.
Mnie na studiach uczyli zależności w bipolarnych i FETach. Uczyli jakie
zasady są istotne przy robieniu layoutu na krzemie. Czemu ta porcja
zbędnej wiedzy[*] którą mi wpoili ma być niby gorsza od porcji zbędnej
wiedzy o lampach?
[*]Jak dobierasz tranzystor to na co patrzysz? Footprint, napięcie,
prąd, czasami wzmocnienie/threshold. Wymyślniejsze parametry w rodzaju
pojemności czy oporu termicznego już rzadziej, prawda? A kiedy ostatnio
potrzebowałeś jakieś theta, czy tau? A może mi_0? Czy tylko sprawdziłeś
w dokumentacji leakage current?
--
Pozdrawiam
Michoo
Goto page Previous 1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 25, 26, 27 Next