RTV forum PL | NewsGroups PL

znalezc klucze

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - znalezc klucze

Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Next

J.F.
Guest

Tue Jan 28, 2020 7:23 pm   



Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5e307567$0$547$65785112_at_news.neostrada.pl...
W dniu 28.01.2020 o 17:50, J.F. pisze:
[...]
Quote:
Jeszcze tylko jakby zrobili porzadek z herbatką malinową ...

"Herbatka" zwykle nie zawiera herbaty.

ano wlasnie, zastrzezenie nr 1.

Quote:
W kwestii nazw tego typu jest wolna amerykanka. Ale warto wiedzieć
dwie rzeczy:
1. W podanym składzie składniki powinny być wymienione w kolejności
ich zawartości w produkcie.
2. Jeśli się nazywa "malinowa" to musi być podana zawartość malin. I
zwykle jest, choć czasem zmyślnie ukryta.

"Zawiera 0.5% zageszczonego soku z malin". A nie to syropie, w
herbatce
"zawiera 0.5% lisci malin ..

Quote:
Zwykle pierwszym wymienionym produktem jest suszone jabłko, bo jest
tanie.

Burak. Daje malinowy kolor :-)

Quote:
Przyzwoite "herbatki" robi Herbapol Lublin i Kawon z Gostynia. Nazwa
tej firmy to pisane wspak nazwisko właściciela Smile

Na Herbapole to trzeba uwazac, bo sie jakos podzielily, chyba wiecej
mialo prawo do znaku towarowego, a potem pobankrutowaly czy zeszly na
komercje.

Herbapol Lublin to chyba to
https://www.herbapol.com.pl/

np
https://www.herbapol.com.pl/produkt/malina-4

"Syrop owocowy o smaku malinowym" ... to nie to samo co syrop
malinowy.
"0,43% zagęszczonego soku malinowego o ekstrakcie ogólnym 65%,"
to duzo czy malo ?

https://www.smacznaherbata.pl/herbapol-syrop-malina-premium-max-5l
"0,08% zagęszczonego soku malinowego o ekstrakcie ogólnym 65%,"

Klient chce gofra tanio, to ma tanio :-(

Kurde - nie do gofra, do piwa ! :-(

Ale herbatka jakby naprawde malinowa
https://www.herbapol.com.pl/produkt/malina-13

P.S. Za PRL pilem "sok jablkowy o smaku pomaranczowym". Bardzo dobry
zreszta.

Ale ... nie bylismy pierwsi
https://en.wikipedia.org/wiki/Fanta#History

Kraj ersatzów, tak ich kiedys nazywali :-)

J.













P.P.

Paweł Pawłowicz
Guest

Tue Jan 28, 2020 7:37 pm   



W dniu 28.01.2020 o 19:23, J.F. pisze:
Quote:
Użytkownik "Paweł Pawłowicz"  napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5e307567$0$547$65785112_at_news.neostrada.pl...
W dniu 28.01.2020 o 17:50, J.F. pisze:
[...]
Jeszcze tylko jakby zrobili porzadek z herbatką malinową ...

"Herbatka" zwykle nie zawiera herbaty.

ano wlasnie, zastrzezenie nr 1.

W kwestii nazw tego typu jest wolna amerykanka. Ale warto wiedzieć
dwie rzeczy:
1. W podanym składzie składniki powinny być wymienione w kolejności
ich zawartości w produkcie.
2. Jeśli się nazywa "malinowa" to musi być podana zawartość malin. I
zwykle jest, choć czasem zmyślnie ukryta.

"Zawiera 0.5% zageszczonego soku z malin".  A nie to syropie, w herbatce
"zawiera 0.5% lisci malin ..

Zwykle pierwszym wymienionym produktem jest suszone jabłko, bo jest
tanie.

Burak. Daje malinowy kolor :-)

Przyzwoite "herbatki" robi Herbapol Lublin i Kawon z Gostynia. Nazwa
tej firmy to pisane wspak nazwisko właściciela :-)

Na Herbapole to trzeba uwazac, bo sie jakos podzielily, chyba wiecej
mialo prawo do znaku towarowego, a potem pobankrutowaly czy zeszly na
komercje.

Tak Herbapol się podzielił, obecnie są to niezależne firmy.
Kawon to moim zdaniem najlepsza polska firma zielarska.

P.P.

JMP
Guest

Tue Jan 28, 2020 11:00 pm   



Jarosław Sokołowski napisał(a):
Quote:

(...)

Nie, książeczka była tylko na demoludy. Tak tam było napisane -- mam,
więc wiem. Dolary na osobny kwit, jakaś taka decyzja administracyjna,
wysyłało się wniosek i dostawało odpowiedź. Pocztą.
(...)

Jak masz książeczkę z końca lat 70, to zajrzyj na strony 14-15.
Tam były adnotacje o przydziale i wywozie dewiz przy wyjazdach
do Jugosławii i krajów kapitalistycznych.

--
Pozdrawiam
JMP

Jarosław Sokołowski
Guest

Tue Jan 28, 2020 11:24 pm   



JMP pisze:

Quote:
Nie, książeczka była tylko na demoludy. Tak tam było napisane -- mam,
więc wiem. Dolary na osobny kwit, jakaś taka decyzja administracyjna,
wysyłało się wniosek i dostawało odpowiedź. Pocztą.
(...)

Jak masz książeczkę z końca lat 70, to zajrzyj na strony 14-15.
Tam były adnotacje o przydziale i wywozie dewiz przy wyjazdach
do Jugosławii i krajów kapitalistycznych.

Książeczkę mam z drugiej połowy lat 70 (choć nie wiem gdzie), a
wierzę na słowo. O ile pamiętam, istniały one właśnie od mniej
więcej 1975 roku. Wcześniej ich nie było, albo miały formę jakiegoś
kartonika. I o ile z początku Gierka zdarzało się, że dali komuś
jakieś dolce, to pod koniec zrobiła się z tym całkowita bryndza.
Stąd pewnie tak zapamiętałem.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Jan 29, 2020 2:01 pm   



Queequeg napisał:

Quote:
To był tylko przykład z którego należy wyciągnąć wniosek, że brak
elektryczności nie wyłączy tylko terminali do płacenia kartą ale
też kasy. Czyli ci z papierkami też nie będą mogli kupić.

Tak, to prawda. Handel w Polsce z mocy prawa zależy od dostępu do prądu.
Jak będzie blackout, to będzie problem...

Pomysł, by handel uzależnić od technik cyfrowych znany jest od dawna
i został opisany w literaturze:

I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni
sprzedać, kto nie ma znamienia -- imienia Bestii lub liczby jej imienia.
Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba ta bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.

[Obj. 13,16-18]

--
Jarek

Queequeg
Guest

Wed Jan 29, 2020 2:47 pm   



Piotr Gałka <piotr.galka_at_cutthismicromade.pl> wrote:

Quote:
To był tylko przykład z którego należy wyciągnąć wniosek, że brak
elektryczności nie wyłączy tylko terminali do płacenia kartą ale też
kasy. Czyli ci z papierkami też nie będą mogli kupić.

Tak, to prawda. Handel w Polsce z mocy prawa zależy od dostępu do prądu.
Jak będzie blackout, to będzie problem...

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

RoMan Mandziejewicz
Guest

Wed Jan 29, 2020 10:45 pm   



Hello Paweł,

Tuesday, January 28, 2020, 10:33:15 AM, you wrote:

[...]

Quote:
Szynkę kupuję wyłącznie we czwartki, nie każdego czwartku, nie jestem
wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych. We czwartki dlatego, że do sklepu w
pobliżu uczelni przywożą wtedy porządną szynkę. Jedną! Samo centrum
dużego miasta.
Dobre wędliny da się kupić bez problemów.

Jasne. Raz na tydzień, jeśli załapiesz się na jedną sztukę. Regularnie
zaprzeczyłeś sam sobie.

Quote:
Ale nie za dychę za kilogram.

A kto mówi, że chcę za dychę?

--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

RoMan Mandziejewicz
Guest

Wed Jan 29, 2020 10:47 pm   



Hello J.F.,

Tuesday, January 28, 2020, 10:50:55 AM, you wrote:

[...]

Quote:
Tylko ja piszę o fałszowaniu wodą i żelami a ty o azotynach...
Technologia sie tez zmienila. Dawniej szynke moczono w saletrze, ktora
musiala wniknac gleboko.
Dzis sie nakluwa iglami i sol z azotynem wprowadza od razu do wnetrza.

Ależ nastrzykiwało się też za komuny - to jest po prostu szybsza
metoda peklowania. Ja pisze o pompowaniu wody z żelami.

[...]



--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

RoMan Mandziejewicz
Guest

Wed Jan 29, 2020 10:48 pm   



Hello Jarosław,

Tuesday, January 28, 2020, 10:56:57 AM, you wrote:

Quote:
Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Tylko ja piszę o fałszowaniu wodą i żelami a ty o azotynach...

To nie jest fałszowanie. Suweren życzy sobie, aby było tanio, więc jest
tanio. Nie da się zrobić boczku według Twojego życzenia za dychę czy
dwie. Aby był naprawdę dobry, będzie czwórka na początku ceny. I kto
go wtedy kupi? Więc ostrzykuje się wodą z modyfikowaną skrobią, potem
próbujesz to coś smażyć, a skrobia się pali.
Szynkę kupuję wyłącznie we czwartki, nie każdego czwartku, nie jestem
wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych. We czwartki dlatego, że do sklepu
w pobliżu uczelni przywożą wtedy porządną szynkę. Jedną! Samo centrum
dużego miasta.
Dobre wędliny da się kupić bez problemów. Ale nie za dychę za kilogram.

Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z Chińczykami, którym się zarzuca,
że robią "chińszczyznę". A oni robią dokładnie to, czego się od nich
wymaga za otrzymaną zapłatę, pińć złotych od sztuki.

Potrafią robić też uczciwie i nadal taniej niż w Europie. Choć już nie
za miskę ryżu.


--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

RoMan Mandziejewicz
Guest

Wed Jan 29, 2020 10:54 pm   



Hello J.F.,

Tuesday, January 28, 2020, 2:13:10 PM, you wrote:

Quote:
Też tak uważam, ale ponieważ nie mam z tym "zawodowych związków",
to trudno mi przekonywać "wiedzących lepiej". Oni przeważnie też
"wiedzą", że żarcie było wtedy tanie. Tu już mogę wysłać do
czytelni celem przejrzenia roczników statystycznych. Jednak to też
na nic, bo oni przeważnie niepiśmienni.
Jak widzisz - w 56 zamieszki po podwyzce cen miesa.
68 - jakies inne przyczyny.
76 - po podwyzkach,
80 - kartki na mieso, bo puste haki.
Znaczy sie ludzi bylo na to mieso stac.

Oczywiście, że było. Jak się wystali w kolejce parę godzin, to za
jednym zamachem kupowali tylko, co później na kartki było na miesiąc.

[...]

--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Jan 29, 2020 11:19 pm   



Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Quote:
Tylko ja piszę o fałszowaniu wodą i żelami a ty o azotynach...
To nie jest fałszowanie. Suweren życzy sobie, aby było tanio, więc jest
tanio. Nie da się zrobić boczku według Twojego życzenia za dychę czy
dwie. Aby był naprawdę dobry, będzie czwórka na początku ceny. I kto
go wtedy kupi? Więc ostrzykuje się wodą z modyfikowaną skrobią, potem
próbujesz to coś smażyć, a skrobia się pali.
Szynkę kupuję wyłącznie we czwartki, nie każdego czwartku, nie jestem
wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych. We czwartki dlatego, że do sklepu
w pobliżu uczelni przywożą wtedy porządną szynkę. Jedną! Samo centrum
dużego miasta.
Dobre wędliny da się kupić bez problemów. Ale nie za dychę za kilogram.

Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z Chińczykami, którym się zarzuca,
że robią "chińszczyznę". A oni robią dokładnie to, czego się od nich
wymaga za otrzymaną zapłatę, pińć złotych od sztuki.

Potrafią robić też uczciwie i nadal taniej niż w Europie. Choć już nie
za miskę ryżu.

Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z wędliniarzami, którym się zarzuca,
że robią tylko byle co. A oni robią dokładnie to, czego się od nich wymaga
za otrzymaną zapłatę, osiem pińdziesiąt za kilo.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Jan 29, 2020 11:22 pm   



Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Quote:
Szynkę kupuję wyłącznie we czwartki, nie każdego czwartku, nie jestem
wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych. We czwartki dlatego, że do sklepu
w pobliżu uczelni przywożą wtedy porządną szynkę. Jedną! Samo centrum
dużego miasta. Dobre wędliny da się kupić bez problemów.

Jasne. Raz na tydzień, jeśli załapiesz się na jedną sztukę. Regularnie
zaprzeczyłeś sam sobie.

Jeśli ktoś nie jest wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych, to sam całej
szynki nie zje.

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz
Guest

Wed Jan 29, 2020 11:57 pm   



Hello Jarosław,

Wednesday, January 29, 2020, 11:19:55 PM, you wrote:

[...]

Quote:
Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z Chińczykami, którym się zarzuca,
że robią "chińszczyznę". A oni robią dokładnie to, czego się od nich
wymaga za otrzymaną zapłatę, pińć złotych od sztuki.
Potrafią robić też uczciwie i nadal taniej niż w Europie. Choć już nie
za miskę ryżu.
Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z wędliniarzami, którym się zarzuca,
że robią tylko byle co. A oni robią dokładnie to, czego się od nich wymaga
za otrzymaną zapłatę, osiem pińdziesiąt za kilo.

Po raz n-ty powtórzę: nie chodzi mi o tanie wędliny. Pompowane są
również drogie.


--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

RoMan Mandziejewicz
Guest

Wed Jan 29, 2020 11:59 pm   



Hello Jarosław,

Wednesday, January 29, 2020, 11:22:36 PM, you wrote:

Quote:
Szynkę kupuję wyłącznie we czwartki, nie każdego czwartku, nie jestem
wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych. We czwartki dlatego, że do sklepu
w pobliżu uczelni przywożą wtedy porządną szynkę. Jedną! Samo centrum
dużego miasta. Dobre wędliny da się kupić bez problemów.
Jasne. Raz na tydzień, jeśli załapiesz się na jedną sztukę. Regularnie
zaprzeczyłeś sam sobie.
Jeśli ktoś nie jest wielkim entuzjastą wyrobów mięsnych, to sam całej
szynki nie zje.

Ja chcę móc pójść do sklepu w dowolny dzień tygodnia, sięgnąć po
wędlinę z wyższej półki nie na nadziać się na 60% mięsa w mięsie. Za
dużo wymagam?

Polowania na lepszy wędliny zbrzydły mi za komuny.


--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Jarosław Sokołowski
Guest

Thu Jan 30, 2020 12:01 am   



Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Quote:
Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z Chińczykami, którym się zarzuca,
że robią "chińszczyznę". A oni robią dokładnie to, czego się od nich
wymaga za otrzymaną zapłatę, pińć złotych od sztuki.
Potrafią robić też uczciwie i nadal taniej niż w Europie. Choć już nie
za miskę ryżu.
Święte słowa! Dokładnie tak samo jest z wędliniarzami, którym się zarzuca,
że robią tylko byle co. A oni robią dokładnie to, czego się od nich wymaga
za otrzymaną zapłatę, osiem pińdziesiąt za kilo.

Po raz n-ty powtórzę: nie chodzi mi o tanie wędliny. Pompowane są również
drogie.

Bywa, ża marną chińszczyznę też drogo sprzedają. A porządną wędlinę da się
kupić, zwłaszcza gdy robi się to regularnie, w sprawdzonym miejscu.

--
Jarek

Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - znalezc klucze

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map