RTV forum PL | NewsGroups PL

Jak sie robi komputery

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Jak sie robi komputery

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Janusz
Guest

Sat Oct 12, 2019 9:18 pm   



W dniu 2019-10-12 o 17:55, J.F. pisze:
Quote:
Dnia Sat, 12 Oct 2019 17:22:06 +0200, Cezary Grądys napisał(a):
W dniu 12.10.2019 o 14:07, J.F. pisze:
A co to za robota, ze tyle kart bylo trzeba ?

Drukowanie rachunków na potrzeby województwa warszawskiego.

Rachunki to pare firm drukowalo, ale jak przynosili dane, to nie wiem
Dane to były wpłaty lub odczyty, wprowadzały to panie na terminalach do

Maryśki Smile
Tam były wstępnie obrabiane i potem taśma i szły na dużą maszynę gdzie
były konta,
tam po aktualizacji były drukowane na wierszówkach książeczki opłat za
energię elektryczną.


--
Janusz

Cezary Grądys
Guest

Sun Oct 13, 2019 7:29 am   



W dniu 12.10.2019 o 22:25, Janusz pisze:
Quote:
Może dodam że taki pakiet to 10 dysków Smile
Kolega te 20 głowic stroił co jakis czas, tez niezła jazda, a jeszcze
lepsza była\jak się operator pomylił i dysk wzorcowy zapisał, od razu
miał po premi i srogi opierdol,
bo taki dysk parę k$ kosztował.


Mam jeszcze ten talerz w piwnicy, fajny twardy stop aluminium.
Strojenie to nic, z taśmami też to było. Ale czasem
głowica spadała i rysowała ten talerz.
Głowice były wymienne, fajny był start, dysk się rozpędzał i
taki specyficzne dup jak głowice wchodziły w pakiet.
Kierownik mnie kiedyś opieprzył, bo mył głowice, a ja akurat białą
damę robiłem (czyli powietrze z odkurzacza do drukarki).


--
Cezary Grądys
czarekgr_at_wa.onet.pl

Cezary Grądys
Guest

Sun Oct 13, 2019 7:31 am   



W dniu 11.10.2019 o 21:59, Michal Jankowski pisze:

Quote:
Ale Jacek Staszelis mi kiedyś opowiadał, że (jakoś tak ok. 1974) brał
udział w opracowaniu wyników jakiegoś dużego badania ludności przez GUS.

Podstawowym problemem logistycznym był transport dwóch milionów kart
perforowanych z Warszawy do Świerka.

  MJ



A dziś akurat wybory i znów karty, można sobie wyobrazić ile to ton
papieru. Qrwa, 21 wiek mamy!

--
Cezary Grądys
czarekgr_at_wa.onet.pl

Cezary Grądys
Guest

Sun Oct 13, 2019 7:40 am   



W dniu 12.10.2019 o 22:12, Jarosław Sokołowski pisze:
Quote:
Cztery. Tak to pamiętam. Ale też mogę się mylić. Ozanczały mniej
więcej tyle: nic już więcej z tego urządzenia nie przeczytasz,
jestm ostatnią kartą. Bo często było tak, że plik kart w czytniku
nie był tożsamy z plikiem danych (w dzisiejszym pojęciu). Z braku
systemu plików, mając do dyspozycji tylko jeden czytnik, trzeba
było sobie z tym jakoś radzić. Na przykład umieszczając kolejno
po sobie pliki danych, każdy z jakimś znacznikiem końca. Mogła
nim być na przykład pusta karta (bez dziurek).


Mam koleżankę, która tam była operatorką, może wypytam. Ale ona źle
wspomina tamta robotę, może nie pamiętać.
Program się puszczało jakoś tak: FR04 go 20
20 - normalne wejście
21 to chyba jak restart, ale pewności też już nie mam

Już nawet nie pamiętam wczytywania egzekutora, chociaż najczęściej ja
go wczytywałem, bo pierwszy przychodziłem (miałem 5 minut do roboty).
Było pytanie
core size please?
podawało się 128k

Trochę szkoda, że dokumentacji nie zabrałem, niby zwolniłem się
wcześniej niż wywalili Odrę, ale mogłem kolegów poprosić, żeby mi
oddali.


--
Cezary Grądys
czarekgr_at_wa.onet.pl

Cezary Grądys
Guest

Sun Oct 13, 2019 7:47 am   



W dniu 12.10.2019 o 23:18, Janusz pisze:
Quote:
Dane to były wpłaty lub odczyty, wprowadzały to panie na terminalach do
Maryśki Smile
Tam były wstępnie obrabiane i potem taśma i szły na dużą maszynę gdzie
były konta,
tam po aktualizacji były drukowane na wierszówkach książeczki opłat za
energię elek


Dokładnie to, nawet jeszcze ciekawiej Wink
U nas były robione zdjęcia liczników, na mikrofilmie, na klatce chyba ze
100 się mieściło. Szło to na czytniki mikrofilmów, taki ekran matówka
(duży) i pani naciskała pedał podobny jak w maszynie do szycia wtedy
przeskakiwało na następny licznik (w obrębie klatki filmu). Pani to
spisywała na karteczkę, osobną dla każdego licznika.
Potem te karteczki szły na siczek, pisowni nie pamiętam
jeden oryginalny firmy Redifon, drugi Mera 9150. Tam 2 razy każda kartka
była wpisywana, raz wpis, drugi raz kontrola. Jak 2 wpis był niezgodny,
monitor piszczał.
Dopiero ta taśma szła na Odrę.

--
Cezary Grądys
czarekgr_at_wa.onet.pl

JaNus
Guest

Sun Oct 13, 2019 9:00 am   



W dniu 13.10.2019 o 09:31, Cezary Grądys pisze:
Quote:
A dziś akurat wybory i znów karty, można sobie wyobrazić ile to ton
papieru. Qrwa, 21 wiek mamy!

Ja się onegdaj głęboko zamyśliłem nad tym, aby jakoś to zautomatyzować.

No cóż, oczywiście internet, profil zaufany, takie rzeczy. Jak kto nie
ma netu, to może telefon, ale tu wchodzi możliwość zbyt jednak łatwych
oszustw wyborczych. Jeśli to smartfon, to też koniecznie profil zaufany,
co załatwisz w swoim banku. No ale jest jeszcze pewien odsetek ludzi, co
netu nie mają, a jeśli telefon, to prościutki, bez netu. Co z nimi?

Ha! Lotto! Infrastruktura dość odpowiednia do tego, aby wyborca mógł
dokonać zaznaczeń, a dalej to już robota elektroniki. Tylko że
Lotto-punkty są małe, i nie ma gdzie posadzić komisji wyborczej, które
bywają dość liczne. A wyborcy, gdy nadejdą chmarą, będą musieli stać w
kolejce na zewnątrz, w ulewnym deszczu dajmy na to. Hm, hm.

Ale może na jeden dzień da się taki terminal przenieść? Tylko czy on
jest połączony z centralą lokalną Lotto, za pomocą łącza standardowego
(Internetu), czy jakąś linią dedykowaną?


--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

Jarosław Sokołowski
Guest

Sun Oct 13, 2019 9:36 am   



Pan Cezary Grądys napisał:

Quote:
Cztery. Tak to pamiętam. Ale też mogę się mylić. Ozanczały mniej
więcej tyle: nic już więcej z tego urządzenia nie przeczytasz,
jestm ostatnią kartą. Bo często było tak, że plik kart w czytniku
nie był tożsamy z plikiem danych (w dzisiejszym pojęciu). Z braku
systemu plików, mając do dyspozycji tylko jeden czytnik, trzeba
było sobie z tym jakoś radzić. Na przykład umieszczając kolejno
po sobie pliki danych, każdy z jakimś znacznikiem końca. Mogła
nim być na przykład pusta karta (bez dziurek).

Mam koleżankę, która tam była operatorką, może wypytam. Ale ona
źle wspomina tamta robotę, może nie pamiętać.

Ja w ogóle nie znam tej operatorskiej roboty. Ale jak pisałemi
i odawałem programy do uruchomienia wsadowego, to wiedziałem co
za dodatkowe karty miały być po kartach z programemi i po kartach
z danymi, a co przed całym plikiem. Były cztery gwiazdki, był
FINISH i jeszcze rzucało się jakieś joby na początku. Ponadto
ostatnioą kartę wkładało sie odwrotnie, wycięciem na dół. Już nie
pamiętam, czy pustą, czy z gwiazdkami. Ścięty lewy górny róg karty
był informacją przede wszystkim dla ludzi, by łatwiej układało się
je w plik. Karta szła bez błędu przez czytnik w każdej pozycji
(jeśli wcześniej została tak wydziurkowana).

A tak poza tym, to niezmiennie "mam w planach" na jakąś wolną chwilę
uruchomienie emulatora mainframe IBM:

http://www.hercules-390.org/
https://famicoman.com/2018/06/28/emulating-a-z-os-mainframe-with-hercules/

Oczywiście chciałbym to odpalić na Orange Pi Zero (jeśli mniejszego
sprzętu nie znajdę).

--
Jarek

Michal Jankowski
Guest

Sun Oct 13, 2019 10:14 am   



W dniu 12.10.2019 o 22:12, Jarosław Sokołowski pisze:
Quote:
Pan Cezary Grądys napisał:

Masz na mysli gwiazdki z tasmy perforowanej ?
Nie, na karcie chyba 3 gwiazdki oznaczające koniec pliku. Wiele
programów czytających z innych urządzeń mimo wszystko chciało te
gwiazdki. Szczegółów nie znam, bo byłem od hardwaru, jeden dzień
miałem takiego zapoznania się z pracą operatora. Żebym program
umiał puścić, wywalić itp.

Cztery. Tak to pamiętam. Ale też mogę się mylić. Ozanczały mniej
więcej tyle: nic już więcej z tego urządzenia nie przeczytasz,
jestm ostatnią kartą. Bo często było tak, że plik kart w czytniku
nie był tożsamy z plikiem danych (w dzisiejszym pojęciu). Z braku
systemu plików, mając do dyspozycji tylko jeden czytnik, trzeba
było sobie z tym jakoś radzić. Na przykład umieszczając kolejno
po sobie pliki danych, każdy z jakimś znacznikiem końca. Mogła
nim być na przykład pusta karta (bez dziurek).


Nie rozumiem. Jakie gwiazdki?

Dla mnie 'koniec pliku' to jest karta z czterema _dziurkami_ w pierwszej
kolumnie (6-7-8-9, like this:
https://homepage.divms.uiowa.edu/~jones/cards/collection/cern.gif )

Pewnie bywały różne układy dziurek o tej funkcji, ale gdzie tu gwiazdki?

MJ

Jarosław Sokołowski
Guest

Sun Oct 13, 2019 11:19 am   



Pan Michal Jankowski napisał:

Quote:
Masz na mysli gwiazdki z tasmy perforowanej ?
Nie, na karcie chyba 3 gwiazdki oznaczające koniec pliku. Wiele
programów czytających z innych urządzeń mimo wszystko chciało te
gwiazdki. Szczegółów nie znam, bo byłem od hardwaru, jeden dzień
miałem takiego zapoznania się z pracą operatora. Żebym program
umiał puścić, wywalić itp.

Cztery. Tak to pamiętam. Ale też mogę się mylić. Ozanczały mniej
więcej tyle: nic już więcej z tego urządzenia nie przeczytasz,
jestm ostatnią kartą. Bo często było tak, że plik kart w czytniku
nie był tożsamy z plikiem danych (w dzisiejszym pojęciu). Z braku
systemu plików, mając do dyspozycji tylko jeden czytnik, trzeba
było sobie z tym jakoś radzić. Na przykład umieszczając kolejno
po sobie pliki danych, każdy z jakimś znacznikiem końca. Mogła
nim być na przykład pusta karta (bez dziurek).

Nie rozumiem. Jakie gwiazdki?

Dla mnie 'koniec pliku' to jest karta z czterema _dziurkami_ w pierwszej
kolumnie (6-7-8-9, like this:
https://homepage.divms.uiowa.edu/~jones/cards/collection/cern.gif )

Pewnie bywały różne układy dziurek o tej funkcji, ale gdzie tu gwiazdki?

Cztery zupełnie normalne gwiazdki (dziurka w zerze i powyżej). Odra 1305.
Raczej koniec joba, niż jakiegoś pojedynczego pliku.

Jarek

--
-- Ale teraz wynaleźli Rosjanie podobno jakiś specjalny sposób na podoficerów...
-- A tak, specjalny prąd elektryczny -- uzupełnił słowa Szwejka jednoroczny
ochotnik. -- Prąd ten łączy się z gwiazdkami na kołnierzu i gwiazdki te
wybuchają, ponieważ są z celuloidu. Dopieroż będzie ofiar!

Mirek
Guest

Sun Oct 13, 2019 11:42 am   



On 13.10.2019 11:00, JaNus wrote:

Quote:
No cóż, oczywiście internet, profil zaufany, takie rzeczy. Jak kto nie
ma netu, to może telefon,

Ale teraz to chyba każdy, kto ma telefon, ma możliwość mieć internet,
więc to nie problem. Znam miejsca (zamieszkałe), gdzie żadnego zasięgu
nie ma, ale do miejsca gdzie jest i tak jest bliżej niż do lokalu
wyborczego.

Na początek oprócz możliwości głosowania z domu - normalna komisja w
lokalach wyborczych ze stanowiskami komputerowymi i pomocą.
Z czasem może się okazać, że będzie zbędna, albo raczej mniejsza ich ilość.

--
Mirek.

JaNus
Guest

Sun Oct 13, 2019 11:58 am   



W dniu 13.10.2019 o 13:42, Mirek pisze:
Quote:
Ale teraz to chyba każdy, kto ma telefon, ma możliwość mieć internet,
więc to nie problem.

Hm, "ma możliwość mieć". Powiedz to 90. letniej babci.

Znam całkiem sporo osób, które mają telefony nie-smart!

--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

Jarosław Sokołowski
Guest

Sun Oct 13, 2019 12:22 pm   



Quote:
Dla mnie 'koniec pliku' to jest karta z czterema _dziurkami_ w pierwszej
kolumnie (6-7-8-9, like this:
https://homepage.divms.uiowa.edu/~jones/cards/collection/cern.gif )

Pewnie bywały różne układy dziurek o tej funkcji, ale gdzie tu gwiazdki?

Cztery zupełnie normalne gwiazdki (dziurka w zerze i powyżej). Odra 1305.
Raczej koniec joba, niż jakiegoś pojedynczego pliku.

Dla tych tutaj:

http://bitsavers.trailing-edge.com/pdf/cdc/training/60239300_Punched_Card_Equipment_Training_Manual_Aug67.pdf

(str. 1-2) wystarczały dwie dziurki w 7 i 8, więc faktycznie różnie bywało.
Przy okazji warto wspomnieć o istnieniu kart typu ROM, czyli fabrycznie
wyposażonych w dziurki i odpowiednio duży nadruk, czasem na kolorowym
papierze:

http://punctum.com/interest/punch/html/c0376.en.html (END OF RECORD)

http://punctum.com/interest/punch/html/c0377.en.html (END OF FILE)

--
Jarek

Mirek
Guest

Sun Oct 13, 2019 12:38 pm   



On 13.10.2019 13:58, JaNus wrote:

Quote:
Hm, "ma możliwość mieć". Powiedz to 90. letniej babci.
Znam całkiem sporo osób, które mają telefony nie-smart!


Ale ta babcia ma wnuki, albo sąsiadów, a jak nie ma albo im nie ufa to
po to właśnie muszą zostać lokale.

--
Mirek.

JaNus
Guest

Sun Oct 13, 2019 1:03 pm   



W dniu 13.10.2019 o 14:38, Mirek pisze:
Quote:
Ale ta babcia ma wnuki, albo sąsiadów, a jak nie ma albo im nie ufa
to po to właśnie muszą zostać lokale.

Gdy PiS-owi zaczęły rosnąć słupki, jakieś wykształciuchy (to oni *sami*

wymyślili, kłamliwie propagując, że to prostactwo tak ich deprecjonuje!)
zaczęły propagować hasło:
- zabierz babci dowód!
(bo ta niedobra babcia za radą tego jeszcze gorszego Rydzyka, nie
chciała PO-pierać "właściwych" kandydatów).

Jeśli babcia da radę zagłosować z użyciem telefonu wnuczka, czy dziwnie
w tej materii uczynnego nagle sąsiada, to i oni potrafią to zrobić. Bez
jej wiedzy, albo pod pozorem "szczegółów technicznych" (no trzeba
jeszcze *tu* kliknąć!) wskażą kratkę wbrew jej własnym poglądom.

Oczywiście jest to możliwe i teraz, "w papierach", ale komisja siedzi, i
patrzy, trochę to wtedy trudniejsze.

--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

Janusz
Guest

Sun Oct 13, 2019 1:29 pm   



W dniu 2019-10-13 o 09:29, Cezary Grądys pisze:
Quote:
W dniu 12.10.2019 o 22:25, Janusz pisze:
Może dodam że taki pakiet to 10 dysków Smile
Kolega te 20 głowic stroił co jakis czas, tez niezła jazda, a jeszcze
lepsza była\jak się operator pomylił i dysk wzorcowy zapisał, od razu
miał po premi i srogi opierdol,
bo taki dysk parę k$ kosztował.


Mam jeszcze ten talerz w piwnicy, fajny twardy stop aluminium.
Strojenie to nic, z taśmami też to było. Ale czasem
Stroiłem Smile pamietam teklimaty dobrze.


Quote:
głowica spadała i rysowała ten talerz.
Albo sie urywała.


Quote:
Głowice były wymienne, fajny był start, dysk się rozpędzał i
taki specyficzne dup jak głowice wchodziły w pakiet.
Zgadza się.


Quote:
Kierownik mnie kiedyś opieprzył, bo mył głowice, a ja akurat białą
damę robiłem (czyli powietrze z odkurzacza do drukarki).
I ten spirytus skażony do mycia Smile



--
Janusz

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Jak sie robi komputery

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map