RTV forum PL | NewsGroups PL

Przekaźnik napięciowy sterowany kontaktronem

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Przekaźnik napięciowy sterowany kontaktronem

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Piotr Gałka
Guest

Thu Nov 16, 2023 2:26 pm   



W dniu 2023-11-16 o 12:35, Janusz pisze:

Quote:
Znalazłem, duży gabarytowo z widocznym uzwojeniem 12V 1250om (cztery
takie gdzieś kupiłem w latach 70-tych). Efekt właściwie taki sam.
Czyli dobrze mi się wydawało że napięcie spore.

A mi dobrze się wtedy wydawało, że sky is the limit :)

Quote:
Dlatego do układów zapłonowych lepsze były tyrystory, nawet tamte kiepskie.

Ale to zupełnie inne działanie i teoretycznie cewka powinna być inna.

Ileś lat wcześniej zanim miałem tego malucha zrobiłem tacie do Fiata
2300 zapłon tyrystorowy to mi się zmieścił w obudowie jakieś 30x10x10cm
(tata zespawał z 2mm blachy). Teraz to chyba pod żadną maską samochodu
osobowego by się taka skrzynia dodatkowo nie zmieściła :)

Raz zapłon się zepsuł (kondensator od wstrząsów stracił kontakt
wewnętrzny ze swoją nóżką) a tata nie pamiętał, że ja to tak zrobiłem,
że 4 kable idące od samochodu do zapłonu należy przepiąć jeden do jeden
do drugiej kostki (dwie identyczne (takie duże co były w puszkach) były
na obudowie) i telefonów komórkowych wtedy nie było i ...
P.G.

J.F
Guest

Thu Nov 16, 2023 2:53 pm   



On Tue, 14 Nov 2023 19:04:51 +0100, Janusz wrote:
Quote:
W dniu 14.11.2023 o 14:40, J.F pisze:
On Tue, 14 Nov 2023 14:16:36 +0100, Janusz wrote:
W dniu 13.11.2023 o 14:20, Piotr Gałka pisze:
W dniu 2023-11-11 o 13:06, Janusz pisze:
Czyli mając dzisiejszą wiedzę i możliwości zamiast diody dałbym
transila dwukierunkowego, który by ograniczył pik napięcia i w
zasadzie przerwał prąd podtrzymujący kotwicę.

Albo zmierzyłbym jakie napięcie osiąga pik i wstawił tranzystor na 2
razy wyższe.
No nie, zawsze może być wyższe, nie wiem czy w idealnym przypadku nie
osiąga ono nieskończoności,

Nie, bo jest pojemnosc cewki.
Ale wysokie generują, pytanie jak wysokie czyli jaki tranzystor?

Tranzystor ma jakie ma.
A jak ma wysokie, i pojemnosci małe, to jeszcze moze zaiskrzyc lub
izolację przebić.

Quote:
Poza tym zawsze się coś może zdarzyć i tranzystor padnie.
Ale nawet przebicie tranzystora, chwilowe, nie jest takie tragiczne
- w koncu transile i diody tzw Zenera cały czas to robią.
Ale sa do tego dostosowane a tranzystor nie.

Hm, czy dioda "zenera" np na 30V, ma jąkąs inną konstrukcje niz
tranzystor?
Zreszta tranzystora tak mocno nie przebije, bo prąd wplywający do bazy
otworzy go. Wiec to raczej kwestia ciepła.

J.

Janusz
Guest

Thu Nov 16, 2023 2:59 pm   



W dniu 16.11.2023 o 13:26, Piotr Gałka pisze:
Quote:
W dniu 2023-11-16 o 12:35, Janusz pisze:

Znalazłem, duży gabarytowo z widocznym uzwojeniem 12V 1250om (cztery
takie gdzieś kupiłem w latach 70-tych). Efekt właściwie taki sam.
Czyli dobrze mi się wydawało że napięcie spore.

A mi dobrze się wtedy wydawało, że sky is the limit Smile
No w innym miejscu wątku napisałem to samo Smile

Ale mnie potem poprawili że pojemności ograniczą ten limit.

Quote:

Dlatego do układów zapłonowych lepsze były tyrystory, nawet tamte
kiepskie.

Ale to zupełnie inne działanie i teoretycznie cewka powinna być inna.
Te które ja znam to nie, przetwornica ładowała kondensator a tyrystor

się włączał i magazynował energię w cewce zapłonowej podobnie jak
przerywacz, w momencie rozwarcia drugi tyrystor podłączał naładowany
kondensator do cewki i dawał podwójnego kopa.

Quote:

Ileś lat wcześniej zanim miałem tego malucha zrobiłem tacie do Fiata
2300 zapłon tyrystorowy to mi się zmieścił w obudowie jakieś 30x10x10cm
(tata zespawał z 2mm blachy). Teraz to chyba pod żadną maską samochodu
osobowego by się taka skrzynia dodatkowo nie zmieściła :)

Raz zapłon się zepsuł (kondensator od wstrząsów stracił kontakt
wewnętrzny ze swoją nóżką) a tata nie pamiętał, że ja to tak zrobiłem,
że 4 kable idące od samochodu do zapłonu należy przepiąć jeden do jeden
do drugiej kostki (dwie identyczne (takie duże co były w puszkach) były
na obudowie) i telefonów komórkowych wtedy nie było i ...
No tak, życie, też nie mieliśmy tel w domu.


--
Janusz

J.F
Guest

Thu Nov 16, 2023 3:05 pm   



On Thu, 16 Nov 2023 13:26:47 +0100, Piotr Gałka wrote:
Quote:
W dniu 2023-11-16 o 12:35, Janusz pisze:
Znalazłem, duży gabarytowo z widocznym uzwojeniem 12V 1250om (cztery
takie gdzieś kupiłem w latach 70-tych). Efekt właściwie taki sam.
Czyli dobrze mi się wydawało że napięcie spore.

A mi dobrze się wtedy wydawało, że sky is the limit Smile

Teraz czasy nowe ... jak sie nazywała ta szkopska strona od
przetwornic, nawet tam oscylacje rysowali :-)

Quote:
Dlatego do układów zapłonowych lepsze były tyrystory, nawet tamte kiepskie.
Ale to zupełnie inne działanie i teoretycznie cewka powinna być inna.

Ale cewka (zaplonowa) była ta sama. Widac dawała radę w obu układach.

W pewnym okresie tranzystory były słabe - stąd zapłony tyrystorowe
i TV z odchylaniem tyrystorowym (Jowisz) lub lampowym.
Wkrótce zrobili lepsze, i tyrystory trafiły do la ... do
poważniejszych zastosowań :-)

Teraz jakis sterownik zmywarki rozbieralem - wiekszosc sterowana
malymi triakami, głowna grzałka i pompa - przekaźnikami.

Quote:
Ileś lat wcześniej zanim miałem tego malucha zrobiłem tacie do Fiata
2300 zapłon tyrystorowy to mi się zmieścił w obudowie jakieś 30x10x10cm
(tata zespawał z 2mm blachy). Teraz to chyba pod żadną maską samochodu
osobowego by się taka skrzynia dodatkowo nie zmieściła Smile

W niektórych jest jeszcze sporo miejsca :-)

Quote:
Raz zapłon się zepsuł (kondensator od wstrząsów stracił kontakt
wewnętrzny ze swoją nóżką) a tata nie pamiętał, że ja to tak zrobiłem,
że 4 kable idące od samochodu do zapłonu należy przepiąć jeden do jeden
do drugiej kostki (dwie identyczne (takie duże co były w puszkach) były
na obudowie) i telefonów komórkowych wtedy nie było i ...

W ksiązkach proponowali przełącznik na wypadek awarii.

Swoją drogą - do malucha póżniej chyba trafil tranzystorowy układ
fabrycznie, no i cewka na dwie swiece - bez rozdzielacza.
Polonez tez sie zelektronizował.


J.

Wiesiaczek
Guest

Thu Nov 16, 2023 4:52 pm   





J.F
Guest

Thu Nov 16, 2023 6:56 pm   



On Tue, 14 Nov 2023 16:18:31 +0100, Piotr Gałka wrote:
Quote:
W dniu 2023-11-14 o 12:26, J.F pisze:
2.
Skąd się te przepięcia do jasnej... biorą?

Jak sam piszesz - z rygli.
Ale taki szybki narost?

Wyłączanie rygla je wywołuje, ale nie powinny się brać 'z rygli' bo w
momencie wyłączenia prąd rygla już powinien popłynąc diodą która go
bocznikuje.
Dlatego moje myślenie szło w kierunku, że spada nagle pobór prądu z
zasilacza i 'rozpędzony' prąd w dławiku wyjściowym nie mając nigdzie
ujścia daje te przepięcia.

Moze i tak.
Mowisz o wbudowanym dławiku w zasilacz impulsowy, czy jest dołożony
jakis ekstra?

Quote:
Że może zrobili zasilacz z założeniem, że na
zewnątrz będzie kondensator a nie ma.

Moze i tak, ale ta prędkosc narostu?
tranzystory sterujące ryglami pewnie się wolniej zamykają.

Quote:
Małe DCDC izolowane tak mają w datasheet to może i taki duży (chyba nie
widać co to za typ, ale metalowa puszka z dziurkami).
Dołączałem kondensator - nie pomogło.

Co troche obala hipotezę :-(

Quote:
Teraz mi się coś nasunęło.
A może tam nie ma diod na tych ryglach.
Rygiel jest wyłączany stykiem przekaźnika.

To moze nie być diody.

Quote:
Może na stykach iskrzy i to
wtedy nadal pozostaje w obwodzie zasilania i daje te przepięcia.

styk przekaźnika odłącza +24V? To od cewki rygla miałbys ujemny
impuls. A w dodatku iskrzenie raczej zmniejszy prędkość zmian.

Quote:
Ale nie. moje obciążenie też daje te przepięcia, a ja diodę mam.
Wyłączam to mikroprzełącznikiem. Kiedyś czytałem, że przy 12V iskrzenie
raczej nie powstaje. Może przy 24V nawet jak jest dioda to na stykach
mogą być iskry i może to one są generatorem.

musiałbym zmontować układ i popatrzyc w ciemnosci.
IMO - nawet jak przy 12V iskry nie widać, to jakies wyładowanie musi
być, a styki wszelakie się powoli rozsuwają, to i odległości
początkowo małe.
Ale diody masz, to teoretycznie przepięc wcale nie powinno być.

Cos jednak jest, zanim sie dioda otworzy ?

Quote:
Hm ... spalisz przystawke i laptopa.

Dlaczego?
Będzie chodził z baterii. Pojemność 'do świata' nie może być aż tak
duża, żeby jej ładowanie (ekranem sondy) coś spaliło (chyba).
A sonda 10:1 raczej dużego prądu na wyjście nie da.

Na baterii moze i tak, ale przystawka nie bierze za duzo prądu?

Quote:
Moze po prostu daj osobny zasilacz sieciowy tylko na swoje wyroby?

W skrzynce nie ma już miejsca na zasilacz sieciowy, ale spoko -
oddzielimy nasze zasilanie.
Ale ja nie tylko chcę rozwiązać problem, ale też w miarę możlwiości go
dogłębnie zrozumieć i przy okazji nauczyć się tak mierzyć takie dziwne
impulsy, aby być pewnym, że to co widzę to jest prawdziwe.

Wiadomo - warto sie czegos nauczyc ... ale skoro to daleko, to moze
lepiej ograniczyc sie do rozwiązania problemu :-)

Quote:
Albo podorzucac porządnych kondensatorow, transili i dławików do tych
rygli..

Nie ma miejsca na 'porządne'.

Ech ta miniaturyzacja :-)

J.

Janusz
Guest

Thu Nov 16, 2023 9:41 pm   



W dniu 16.11.2023 o 13:53, J.F pisze:
Quote:
On Tue, 14 Nov 2023 19:04:51 +0100, Janusz wrote:
W dniu 14.11.2023 o 14:40, J.F pisze:
On Tue, 14 Nov 2023 14:16:36 +0100, Janusz wrote:
W dniu 13.11.2023 o 14:20, Piotr Gałka pisze:
W dniu 2023-11-11 o 13:06, Janusz pisze:
Czyli mając dzisiejszą wiedzę i możliwości zamiast diody dałbym
transila dwukierunkowego, który by ograniczył pik napięcia i w
zasadzie przerwał prąd podtrzymujący kotwicę.

Albo zmierzyłbym jakie napięcie osiąga pik i wstawił tranzystor na 2
razy wyższe.
No nie, zawsze może być wyższe, nie wiem czy w idealnym przypadku nie
osiąga ono nieskończoności,

Nie, bo jest pojemnosc cewki.
Ale wysokie generują, pytanie jak wysokie czyli jaki tranzystor?

Tranzystor ma jakie ma.
A jak ma wysokie, i pojemnosci małe, to jeszcze moze zaiskrzyc lub
izolację przebić.
To by jakieś kilovolty musiały być, nierealne raczej w rzeczywistym

układzie co zresztą Piotr potwierdził bo pisał o 300V.


Quote:

Poza tym zawsze się coś może zdarzyć i tranzystor padnie.
Ale nawet przebicie tranzystora, chwilowe, nie jest takie tragiczne
- w koncu transile i diody tzw Zenera cały czas to robią.
Ale sa do tego dostosowane a tranzystor nie.

Hm, czy dioda "zenera" np na 30V, ma jąkąs inną konstrukcje niz
tranzystor?
No ma, impulsowo sporo więcej wytrzymują, chyba mają większe złącze.



Quote:
Zreszta tranzystora tak mocno nie przebije, bo prąd wplywający do bazy
otworzy go.
Albo przebije.



Quote:
Wiec to raczej kwestia ciepła.
Ale to napięcie przebija, ciepło pogarsza tylko parametry.


--
Janusz

Janusz
Guest

Thu Nov 16, 2023 9:49 pm   



W dniu 16.11.2023 o 14:05, J.F pisze:
Quote:
On Thu, 16 Nov 2023 13:26:47 +0100, Piotr Gałka wrote:
W dniu 2023-11-16 o 12:35, Janusz pisze:
Znalazłem, duży gabarytowo z widocznym uzwojeniem 12V 1250om (cztery
takie gdzieś kupiłem w latach 70-tych). Efekt właściwie taki sam.
Czyli dobrze mi się wydawało że napięcie spore.

A mi dobrze się wtedy wydawało, że sky is the limit :)

Teraz czasy nowe ... jak sie nazywała ta szkopska strona od
przetwornic, nawet tam oscylacje rysowali Smile
http://schmidt-walter-schaltnetzteile.de/smps_e/smps_e.html#Hgw


--
Janusz

Piotr Gałka
Guest

Thu Nov 16, 2023 10:15 pm   



W dniu 2023-11-16 o 13:59, Janusz pisze:

Quote:
Te które ja znam to nie, przetwornica ładowała kondensator a tyrystor
się włączał i magazynował energię w cewce zapłonowej podobnie jak
przerywacz, w momencie rozwarcia drugi tyrystor podłączał naładowany
kondensator do cewki i dawał podwójnego kopa.

W tym, który ja robiłem (według Radioelektronika) było tak:
- impuls z przerywacza (wyzwalał iskrę, ale to potem) i startował
przerzutnik monostabilny, który odmierzał czas (mniej więcej odwrotnie
proporcjonalnie do napięcia zasilania - ważne),
- w tym czasie następowało gromadzenie energii w dużym dławiku (sam
przerabiałem trafo z dwu (właściwie 4) połówek zwijanego rdzenia
ustawiając szczelinę) i nawijałem jego uzwojenie,
- koniec impulsu - energia z dławika wędrowała do kondensatora ładując
go do około 400V,
- impuls z przerywacza podłączał ten kondensator do cewki zapłonowej
(nie miała ona w tym momencie wstępnie zgromadzonej energii).

Ta jednoimpulsowa przetwornica ładowała kondensator praktycznie do tego
samego napięcia niezależnie czy zasilanie było 4V czy 12V. Dzięki temu w
czasie rozruchu (niskie napięcie) iskra była taka sama jak potem, a że
zgromadzenie energii wymagało więcej czasu... - przy rozruchu czasu
między iskrami nie brakowało.
P.G.

Piotr Gałka
Guest

Thu Nov 16, 2023 10:21 pm   



W dniu 2023-11-16 o 15:52, Wiesiaczek pisze:

Quote:
Tak sobie czytam to pieprzenie domorosłych "elektroników" i tu już
wymiękłem: Co to jest rygiel?

U mnie to taki gruby pręt zamocowany na drzwiczkach i wchodzący w
otwór na futrynie, a tutaj?


(to samo)+

https://www.lockpol.pl/elektrorygle-jeb/2411-rygiel-elektromagnetyczny-jeb-250-rewersyjny-1224v-dc.html

P.G.

Nie pierdol głupot!

Napisałeś:
"W mierzonym wyjściu 24V miałem 3 rzeczy wpięte na (-) - dwa krokodylki
i chwytak sondy 2, a na (+) chwytak sondy 1.
Po tamtych zmianach sygnał na sondzie 2 stanowił może 10% sygnału na
sondzie 1 więc uznałem, że to co widzę na sondzie 1 jest mniej więcej
wystarczające do oceny przepięcia powstającego w momencie wyłączenia
rygla (pokazanie przez oscyloskop różnicy nic więcej nie wnosiło więc
sobie darowałem)."

Ten link jest zupełnie o czym innym!


Jest o tym o co pytałeś.
Pytałeś o rygiel.
Dostałeś link do rygla.
Nie ogarniam co Ci się nie zgadza?
P.G.

Piotr Gałka
Guest

Thu Nov 16, 2023 10:56 pm   





Janusz
Guest

Fri Nov 17, 2023 3:34 pm   



W dniu 16.11.2023 o 21:15, Piotr Gałka pisze:
Quote:
W dniu 2023-11-16 o 13:59, Janusz pisze:

Te które ja znam to nie, przetwornica ładowała kondensator a tyrystor
się włączał i magazynował energię w cewce zapłonowej podobnie jak
przerywacz, w momencie rozwarcia drugi tyrystor podłączał naładowany
kondensator do cewki i dawał podwójnego kopa.

W tym, który ja robiłem (według Radioelektronika) było tak:
- impuls z przerywacza (wyzwalał iskrę, ale to potem) i startował
przerzutnik monostabilny, który odmierzał czas (mniej więcej odwrotnie
proporcjonalnie do napięcia zasilania - ważne),
- w tym czasie następowało gromadzenie energii w dużym dławiku (sam
przerabiałem trafo z dwu (właściwie 4) połówek zwijanego rdzenia
ustawiając szczelinę) i nawijałem jego uzwojenie,
- koniec impulsu - energia z dławika wędrowała do kondensatora ładując
go do około 400V,
- impuls z przerywacza podłączał ten kondensator do cewki zapłonowej
(nie miała ona w tym momencie wstępnie zgromadzonej energii).

Ta jednoimpulsowa przetwornica ładowała kondensator praktycznie do tego
samego napięcia niezależnie czy zasilanie było 4V czy 12V. Dzięki temu w
czasie rozruchu (niskie napięcie) iskra była taka sama jak potem, a że
zgromadzenie energii wymagało więcej czasu... - przy rozruchu czasu
między iskrami nie brakowało.
Tak, kojarzę ten układ, widziałem go, był prostszy od tego co opisałem,

z tego co pamiętam miał trochę mniejszą energię iskry bo nie było
energii z cewki zapłonowej była tylko transformowana z kondensatora,
przez co był bardziej wrażliwy na wilgoć i zabrudzenia. No ale to już
historia.
Mam benzyniaka i jak miałem kłopoty z silnikiem to zaglądałem do
sterownika silnika marki Bosh, okazuje się że nadal działa on na
najprymitywniejszej metodzie czyli tranzystor zastępuje przerywacz,
zwykłe kluczowanie cewki, co ciekawe zabezpieczone chyba były transilami
z tego co wywnioskowałem bo oznaczenia miały nieznane google.

--
Janusz

Marek
Guest

Sun Jan 14, 2024 1:58 pm   





Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Przekaźnik napięciowy sterowany kontaktronem

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map