RTV forum PL | NewsGroups PL

jak usunąć nalot?

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - jak usunąć nalot?

Goto page 1, 2, 3, 4, 5  Next

ToMasz
Guest

Wed Sep 19, 2018 5:42 pm   



witam
muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna chemia do tego?
pozdrawiam
ToMasz

Paweł Pawłowicz
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:02 pm   



W dniu 19.09.2018 o 19:42, ToMasz pisze:
Quote:
witam
muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna chemia do
tego?
pozdrawiam
ToMasz

Może byś napisał, z czego jest ten element i jak powstał ów nalot? Czy
element jest wyłącznie metalowy? Jaki to metal?

P.P.

ToMasz
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:06 pm   



W dniu 19.09.2018 o 20:02, Paweł Pawłowicz pisze:
Quote:
W dniu 19.09.2018 o 19:42, ToMasz pisze:
witam
muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna chemia do
tego?
pozdrawiam
ToMasz

Może byś napisał, z czego jest ten element i jak powstał ów nalot? Czy
element jest wyłącznie metalowy? Jaki to metal?

P.P.
metal to chyba miedź. a nalot jest niebieski, powstał... sam z siebie.

znaczy zanieczyszczenie jakieś i elektroliza w szczelnie zamkniętej
malutkiej obudowie.

ToMasz

HF5BS
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:09 pm   



Użytkownik "ToMasz" <tomasz_at_poczta.fm.com.pl> napisał w wiadomości
news:pnu1pf$4qv$1_at_dont-email.me...
Quote:
witam
muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna chemia do
tego?

Wydaje mi się, ze zaliczyłeś kwacha z rozlanej baterii.
Ja bym jednak spróbował delikatnie zdjąć nalotu ile się da, mechanicznie
czymś miękkim (miałem kiedyś taki na zaciskach w jakimś urządzeniu, gdzie
odlały się baterie).
Nie pamiętam, jak to czyściłem, IPA, czy WD40, nie było tak idealnie, jak
glaspapierem, ale działało.
Rozumiem, że chodzi o kadmowanie (pasuje mi kolor do tego, co miałem z
kadmowanymi zaciskami do grubych przewodów, na warsztatach szkolnych 32 lata
temu), czy to tam masz, ale czasem nie ma wyboru. Może ręcznie gumówką...
Albo pilniczkiem do polerowania (nie spiłowywania) paznokci? Ale jeśli
elektrolit zeżarł to kadmowanie, czy ogólnie, metalizację, to i tak bez
delikatnego szlifu się nie obejdzie.

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:12 pm   



HF5BS pisze:

Quote:
muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna
chemia do tego?

Wydaje mi się, ze zaliczyłeś kwacha z rozlanej baterii.
Ja bym jednak spróbował delikatnie zdjąć nalotu ile się da,
mechanicznie czymś miękkim (miałem kiedyś taki na zaciskach
w jakimś urządzeniu, gdzie odlały się baterie).
Nie pamiętam, jak to czyściłem, IPA, czy WD40, nie było tak
idealnie, jak glaspapierem, ale działało.

Cif. W ostateczności pasta do zębów. Albo kreda.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:13 pm   



Pan ToMasz napisał:

Quote:
Może byś napisał, z czego jest ten element i jak powstał ów nalot?
Czy element jest wyłącznie metalowy? Jaki to metal?

metal to chyba miedź. a nalot jest niebieski, powstał... sam z siebie.

Mosiądz raczej.

--
Jarek

ToMasz
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:32 pm   



W dniu 19.09.2018 o 20:12, Jarosław Sokołowski pisze:
Quote:
HF5BS pisze:

muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna
chemia do tego?

Wydaje mi się, ze zaliczyłeś kwacha z rozlanej baterii.
Ja bym jednak spróbował delikatnie zdjąć nalotu ile się da,
mechanicznie czymś miękkim (miałem kiedyś taki na zaciskach
w jakimś urządzeniu, gdzie odlały się baterie).
Nie pamiętam, jak to czyściłem, IPA, czy WD40, nie było tak
idealnie, jak glaspapierem, ale działało.

Cif. W ostateczności pasta do zębów. Albo kreda.

dzięki wszystkim. narazie wyciąłem taki paseczek z papieru ściernego i

drapię. jak już zdrapię, to czym to pokryć aby zachować styk z baterią,
ale nie dopuścić (opóźnić) do korozji? smar silikonowy będzie dobry
(taki przeźroczysty kisiel)
aaaa dupa jestem że nie napisałem. to aparat słuchowy.

ToMasz

HF5BS
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:39 pm   



Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <jaros_at_lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnpq54ch.csa.jaros_at_falcon.lasek.waw.pl...
Quote:
HF5BS pisze:

muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna
chemia do tego?

Wydaje mi się, ze zaliczyłeś kwacha z rozlanej baterii.
Ja bym jednak spróbował delikatnie zdjąć nalotu ile się da,
mechanicznie czymś miękkim (miałem kiedyś taki na zaciskach
w jakimś urządzeniu, gdzie odlały się baterie).
Nie pamiętam, jak to czyściłem, IPA, czy WD40, nie było tak
idealnie, jak glaspapierem, ale działało.

Cif. W ostateczności pasta do zębów. Albo kreda.

Nie inaczej. Ogólnie, czymś delikatnym, co jednak ciut-ciut zedrze, w końcu
polerowanie kawaląteczek zawsze ujmuje. Byle nie przesadzić.
Aby stykało, staram się, aby nie było nazbyt wygładzone, by styk miał jak
się ułożyć i dotrzeć. Tak jakieś 2 lata temu "ratowałem" swój czajnik
elektryczny, jak tradycyjnie, plastik się przytopił i styki zasyfiły.
Na razie działa.
(A ja sobie obmyślam sygnalizator, który zapiszczy, gdy woda się zagotuje,
bez ingerencji w czajnik, koncepcję już mam. Nie, nie będzie żadnej logiki).

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:44 pm   



HF5BS pisze:

Quote:
(A ja sobie obmyślam sygnalizator, który zapiszczy, gdy woda się zagotuje,
bez ingerencji w czajnik, koncepcję już mam. Nie, nie będzie żadnej logiki).

Też nie widzę w tym wynalazku żadnej logiki. Albo chce mi się pić, więc
idę zrobić herbatę. Albo mi już przeszło (co chyba częściej się zdarza)
-- wtedy niech woda sobie spokojnie stygnie, po co jakiś czajnik ma na
mnie gwizdać?

Jarek

--
Dopóki Ciebie, Ciebie nam pić
Póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć
Herbatko, Herbatko, Herbatko...

t-1
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:54 pm   



W dniu 2018-09-19 o 19:42, ToMasz pisze:
Quote:
witam
muszę usunąć nalot z elementu który ma 2mm wielkości.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1f535470708698ee
Nie chcę go drapać, wolałbym chemicznie. jest jakaś magiczna chemia do
tego?
pozdrawiam
ToMasz

Podobno Coca-Colą.

JaNus
Guest

Wed Sep 19, 2018 6:56 pm   



W dniu 2018-09-19 o 20:39, HF5BS pisze:
Quote:
obmyślam sygnalizator, który zapiszczy, gdy woda się zagotuje, bez
ingerencji w czajnik, koncepcję już mam.

Mam gotowy, a że w międzyczasie nabyłem czajnik z termostatem,

ustawialnym co 1 stopień, to mogę Ci podesłać, acz nie za darmo, trochę
mnie kosztował, i czasy, i kasy Smile
A nie za friko jeszcze i dlatego, że moooże spożytkuję go kiedyś do
gotowania mleka, bo to zdradliwy płyn, lubi wykipieć.
Piszczy przy dwóch, zadawanych progach temperatury. Tzn. przy pierwszym
woła swoimi zasobami, a przy drugim załącza 230V na urządzenie
zewnętrzne. Używałem radia.

No, chyba że masz ambit, aby to zrobić "temi rencami"...

--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

J.F.
Guest

Thu Sep 20, 2018 12:47 am   



Dnia Wed, 19 Sep 2018 20:44:49 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
Quote:
HF5BS pisze:
(A ja sobie obmyślam sygnalizator, który zapiszczy, gdy woda się zagotuje,
bez ingerencji w czajnik, koncepcję już mam. Nie, nie będzie żadnej logiki).

Też nie widzę w tym wynalazku żadnej logiki. Albo chce mi się pić, więc
idę zrobić herbatę. Albo mi już przeszło (co chyba częściej się zdarza)
-- wtedy niech woda sobie spokojnie stygnie, po co jakiś czajnik ma na
mnie gwizdać?

Bo zazwyczaj mija duzo czasu od wlaczenia do zagotowania.
I czlowiek wraca do czytania newsow, a tam sie woda przypala :-)

Ale przeciez to juz dawno rozwiazane:
-gwizdek na pare,
-bimetal na wylocie pary ...

J.

Marcin Debowski
Guest

Thu Sep 20, 2018 2:21 am   



On 2018-09-19, Jarosław Sokołowski <jaros_at_lasek.waw.pl> wrote:
Quote:
HF5BS pisze:

(A ja sobie obmyślam sygnalizator, który zapiszczy, gdy woda się zagotuje,
bez ingerencji w czajnik, koncepcję już mam. Nie, nie będzie żadnej logiki).

Też nie widzę w tym wynalazku żadnej logiki. Albo chce mi się pić, więc
idę zrobić herbatę. Albo mi już przeszło (co chyba częściej się zdarza)
-- wtedy niech woda sobie spokojnie stygnie, po co jakiś czajnik ma na
mnie gwizdać?

No ja dla odmiany nie ustoję przy czajniku i zwykle idę do pokoju coś
poczytać, czy inaczej zainternecić. Przypominam sobie o tym czajniku
często gęsto po kilkunastu minutach i cykl bywa, że się powtarza. Tak,
że mi by się przydało. W sumie słychać "klik" jak wyłacznik odcina prąd,
ale słychac to niekoniecznie słyszeć.

Możnaby jakimś bimetalem z dzwonkiem i naciąganym spręzynką
młoteczkiem.

--
Marcin

Marcin Debowski
Guest

Thu Sep 20, 2018 2:23 am   



On 2018-09-20, J.F. <jfox_xnospamx_at_poczta.onet.pl> wrote:
Quote:
Dnia Wed, 19 Sep 2018 20:44:49 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
HF5BS pisze:
Bo zazwyczaj mija duzo czasu od wlaczenia do zagotowania.
I czlowiek wraca do czytania newsow, a tam sie woda przypala :-)

Ale przeciez to juz dawno rozwiazane:
-gwizdek na pare,
-bimetal na wylocie pary ...

Ale większość czajników z gwizdkiem się sama nie wyłącza, a większośc z
bimetalem nie gwiżdże.

--
Marcin

BQB
Guest

Thu Sep 20, 2018 7:22 am   



W dniu 20.09.2018 o 04:21, Marcin Debowski pisze:
Quote:
On 2018-09-19, Jarosław Sokołowski <jaros_at_lasek.waw.pl> wrote:
HF5BS pisze:

(A ja sobie obmyślam sygnalizator, który zapiszczy, gdy woda się zagotuje,
bez ingerencji w czajnik, koncepcję już mam. Nie, nie będzie żadnej logiki).

Też nie widzę w tym wynalazku żadnej logiki. Albo chce mi się pić, więc
idę zrobić herbatę. Albo mi już przeszło (co chyba częściej się zdarza)
-- wtedy niech woda sobie spokojnie stygnie, po co jakiś czajnik ma na
mnie gwizdać?

No ja dla odmiany nie ustoję przy czajniku i zwykle idę do pokoju coś
poczytać, czy inaczej zainternecić. Przypominam sobie o tym czajniku
często gęsto po kilkunastu minutach i cykl bywa, że się powtarza. Tak,
że mi by się przydało. W sumie słychać "klik" jak wyłacznik odcina prąd,
ale słychac to niekoniecznie słyszeć.

Możnaby jakimś bimetalem z dzwonkiem i naciąganym spręzynką
młoteczkiem.

A może jakiś prosty piszczek z zasilaczem i kondensatorem, który się
naładuje, gdy włączymy czajnik, a jak wyłącznik wyłączy grzanie, to z
kondensatora pójdzie na piszczek i ten zapiszczy chwilę?

Goto page 1, 2, 3, 4, 5  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - jak usunąć nalot?

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map