RTV forum PL | NewsGroups PL

Indukcyjny licznik energii, moment wsteczny a kradzież prądu

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Indukcyjny licznik energii, moment wsteczny a kradzież prądu

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Queequeg
Guest

Mon Feb 03, 2020 11:31 pm   



Piotr Wyderski <peter.pan_at_neverland.mil> wrote:

Quote:
Ciekawi mnie, czy i jaką średnią moc dałoby się w ten sposób pobrać (tzn.
pobierać z akumulatora, żeby bilans był dodatni).

Na wiosce facio sobie wielką spawarką cofał taki licznik bez ograniczeń.
Nie wiem, czy w wyniku awarii blokadki, czy licznik był jeszcze starszy,
niż Twój.

Podłączając się bezpośrednio pod licznik (spawarkę pod cewkę prądową)?

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Mon Feb 03, 2020 11:36 pm   



J.F. <jfox_xnospamx_at_poczta.onet.pl> wrote:

Quote:
Takie liczniki mają pewien niewielki moment, który obraca wirnik
licznika wstecz do momentu, aż ten zatrzyma się na ograniczniku. Z tego
co wiem ma to na celu zapewnienie, że wirnik w spoczynku nie będzie
pełzał do przodu i naliczał niezużytej energii.

Hm, ksiazki sugeruja, ze ma raczej niewielka pulapke z magnesikiem,
ktora pełzanie do przodu zatrzyma, a wiekszego zuzycia juz nie ...

Pewnie są różne liczniki. Ten mój ma magnes, który daje moment hamujący
(bez niego wirnik kręci się dużo szybciej), ale blokada jest mechaniczna
(zapadka). Położenie magnesu można zresztą wyregulować, pewnie m.in. tak
je kalibrowali.

Quote:
Tylko czy normalnie to pojemnosc kabli za licznikiem nie powoduje, ze
on jednak do przodu sie kreci ?
Niby mozna odłączac, ale to zawsze komplikacja

Nie powoduje, widziałem takie liczniki zainstalowane. Po odłączeniu
wszystkiego bardzo powoli kręciły się do tyłu i stawały na kresce.

Quote:
No wlasnie - kradziez jest kradziez. Tylko kto cie zlapie ?

Nie chodzi o to, czy złapie tylko o to, co jakby złapał Smile Czy dałoby się
to podciągnąć pod kradzież prądu, jeśli wykorzystujemy niedoskonałość
licznika.

Quote:
Ale jest trzecia strona - policzyc ile tej kradziezy ... usklada sie
1zl ?
A 1 gr ?

Nie chodzi o to ile, chodzi o to czy :)

Quote:
A może się nie da, bo licznik jest tak skonstruowany, że trybik rejestru
przekręca się zaraz po przejściu wirnika przez pozycję spoczynkową?
Czyli jak tylko zaczęlibyśmy pobierać energię, trybik by się obrócił i
rejestr naliczyłby energię? Pytanie jak wspominam teoretyczne, dziś i
tak nigdzie już takich liczników nie ma.

Jeszcze chyba sa na allegro, jesli ktos chce przebadac Smile

Przyjrzałem się temu mojemu. Rejestr jest sprzężony z wirnikiem
dwukierunkowo. Jakby zmusić wirnik do obracania się do tyłu (np.
podłączając trafo pod cewkę prądową i obracając licznik do góry
nogami), to rejestr będzie się cofał.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Mon Feb 03, 2020 11:43 pm   



Michał Jankowski <michalj_at_fuw.edu.pl> wrote:

Quote:
Nie wiem, czy takie pojechanie i cofnięcie zliczał licznik obrotów, ale
chyba jednak nie.

Z konstrukcji mojego licznika (przyjrzałem się właśnie) wynika, że nie
powinien zliczać.

Quote:
Wychodzi na to, że można było brać 1/N kWh raz na t sekund, gdzie N -
liczba obrotów na kWH (różne były), a t - czas cyklu (to wracało bardzo
powoli, kilka minut chyba).

U mnie jest 375 obrotów / kWh, czyli 1 obrót to ~2.67 Wh. Liczmy, że
chcemy dojść do 95% obrotu (margines bezpieczeństwa), możemy pobrać 2.53
Wh. Załóżmy, że pobierzemy tę energię szybko (niech trwa to sekundę),
potem czekamy 5 minut (strzelam, nie sprawdzałem ile czasu się cofa i nie
sprawdzę, bo już go rozkalibrowałem :/), aż licznik się cofnie, i znowu. W
ciągu godziny zrobimy 12 takich cykli, czyli pobierzemy za darmo ok. 30
Wh... czyli możemy pobierać średnio 30 W :)

Jeśli cofa się przez 2 minuty, to darmowa moc wzrośnie nam do 76 W :)

To już nie są małe moce, coś dałoby się zasilić.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Mon Feb 03, 2020 11:43 pm   



J.F. <jfox_xnospamx_at_poczta.onet.pl> wrote:

Quote:
markera. Nie wiem, czy takie pojechanie i cofnięcie zliczał licznik
obrotów, ale chyba jednak nie.

IMO - zliczalby, tam raczej prosta przekladnia ... tylko ze dosc
spora, wiec tego cofniecia o niecaly obrot to nie zauwazysz.

Zliczyłby do przodu i za chwilę do tyłu.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Mon Feb 03, 2020 11:44 pm   



PeJot <PeJot_at_nigdzie.pl> wrote:

Quote:
Jak nie ma jak są, sam takiego używam do rozliczeń.

Z zakładem energetycznym czy prywatnie jako podlicznik?

Quote:
A z podobnego gatunku: elektromechaniczny licznik e.e. jest głuchy na
składową stałą prądu. W ten sposób da się co nieco uskubać.

Właśnie sprawdziłem i faktycznie. Ciekawe... :)

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Piotr Wyderski
Guest

Tue Feb 04, 2020 9:56 am   



Queequeg wrote:

Quote:
Ciekawe... chodzi o opóźnienie prądu? Załóżmy że o 90 stopni, ten licznik
nie powinien się wtedy po prostu zupełnie zatrzymać?

Wtedy byłem za mały, by sformułować jakiekolwiek wartościowe
wyjaśnienie, a dziś wiem na tyle dużo o nieliniowych efektach w
materiałach magnetycznych, by z czystym sumieniem twierdzić, że
nie mam zielonego pojęcia, co się w nich dzieje.

Tam jest dużo magii, weź np. ferrytowe kompresory impulsów w radarach
szerokopasmowych. Wpuszczasz w "druty" impuls (10kV, 2ns), na wyjściu
nic się nie dzieje, aż w pewnym momencie cała energia strzela w impulsie
50ps... :-)

Pozdrawiam, Piotr

Marek
Guest

Tue Feb 04, 2020 10:01 am   



On Mon, 3 Feb 2020 21:30:04 +0000 (UTC), queequeg_at_trust.no1
(Queequeg) wrote:
Quote:
Dziwne. On ma zapadkę, która uniemożliwia cofanie się -- tzn.
licznik
cofnie się tylko do pewnego momentu (pokaże czerwoną linię na
wirniku)
i dalej stanie. Jeśli pracuje w pozycji pionowej i jeśli zapadka
jest
sprawna Smile

Chyby były starsze jeszcze bez zapadki.

--
Marek

Piotr Wyderski
Guest

Tue Feb 04, 2020 10:08 am   



Queequeg wrote:

Quote:
To już nie są małe moce, coś dałoby się zasilić.

Zasilenie to jedna sprawa, ale cofaczka może działać praktycznie
nieprzerwanie. Z jednej strony watosekunda kosztuje 153e-9 złotego (pięć
pi nanozłotych, dla łątwości zapamiętania), więc niby nie ma się o co
bić, ale wato-rok (pi*10^7 sekund) to już koszt 5 PLN. Kilka stówek da
się więc w ten sposób ukraść.

Pozdrawiam, Piotr

Piotr Wyderski
Guest

Tue Feb 04, 2020 10:10 am   



Piotr Wyderski wrote:

Quote:
pięć pi

Pięćdziesiąt pi.

Pozdrawiam, Piotr

Queequeg
Guest

Tue Feb 04, 2020 10:25 am   



Jarosław Sokołowski <jaros_at_lasek.waw.pl> wrote:

Quote:
Jako prywatnie założony podlicznik, czy jako oficjalny licznik z ZE?

Jako zupełnie oficjalny. Obok napisu PRL ma datę produkcji 1989.

Ciekawe... koszt wymiany na nowy jest większy niż ryzyko kradzieży prądu
przez niedoskonałość tego licznika?

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jarosław Sokołowski
Guest

Tue Feb 04, 2020 10:35 am   



Queequeg napisał:

Quote:
Jako prywatnie założony podlicznik, czy jako oficjalny licznik z ZE?
Jako zupełnie oficjalny. Obok napisu PRL ma datę produkcji 1989.
Ciekawe... koszt wymiany na nowy jest większy niż ryzyko kradzieży
prądu przez niedoskonałość tego licznika?

Może wiedzą, żem równy gościu i nie w głowie mi takie rzeczy? Licznik
nie wisi tam od czasów PRL-u, już za czasów nowej Polski przyszli bez
zapowiedzi i wymienili starszy licznik na ten obecny. Że niby tamtemu
czas legalizacji mu się skończył.

--
Jarek

Queequeg
Guest

Tue Feb 04, 2020 10:37 am   



Piotr Wyderski <peter.pan_at_neverland.mil> wrote:

Quote:
Podłączając się bezpośrednio pod licznik (spawarkę pod cewkę prądową)?

O ile pamiętam, to nic nie kombinował. Licznik słabo radził sobie z
potężnym obciążeniem indukcyjnym. Rolnik pokazywał to znajomym jako
ciekawostkę i prosił o wyjaśnienie.

Ciekawe... chodzi o opóźnienie prądu? Załóżmy że o 90 stopni, ten licznik
nie powinien się wtedy po prostu zupełnie zatrzymać?

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Tue Feb 04, 2020 11:26 am   



Marek <fake_at_fakeemail.com> wrote:

Quote:
Dziwne. On ma zapadkę, która uniemożliwia cofanie się -- tzn. licznik
cofnie się tylko do pewnego momentu (pokaże czerwoną linię na wirniku)
i dalej stanie. Jeśli pracuje w pozycji pionowej i jeśli zapadka jest
sprawna :)

Chyby były starsze jeszcze bez zapadki.

Ok, takiego nie widziałem. Tzn. nie rozbierałem.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Tue Feb 04, 2020 11:32 am   



Piotr Wyderski <peter.pan_at_neverland.mil> wrote:

Quote:
To już nie są małe moce, coś dałoby się zasilić.

Zasilenie to jedna sprawa, ale cofaczka może działać praktycznie
nieprzerwanie.

Cofaczka, tzn.? Ten moment cofający? Tak, on pewnie działa nieprzerwanie.
Może licznik jest tak skalibrowany, żeby skompensować to przy normalnym
poborze prądu? A może ten moment cofający jest tak mały, że kompletnie
nie ma znaczenia?

Quote:
Z jednej strony watosekunda kosztuje 153e-9 złotego (pięć pi
nanozłotych, dla łątwości zapamiętania), więc niby nie ma się o co bić,
ale wato-rok (pi*10^7 sekund) to już koszt 5 PLN. Kilka stówek da się
więc w ten sposób ukraść.

No właśnie myślałem o poborze non-stop, inaczej nie ma to sensu.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jarosław Sokołowski
Guest

Tue Feb 04, 2020 2:46 pm   



Pan Dawid Rutkowski napisał:

Quote:
Jako prywatnie założony podlicznik, czy jako oficjalny licznik z ZE?
Jako zupełnie oficjalny. Obok napisu PRL ma datę produkcji 1989.
Ciekawe... koszt wymiany na nowy jest większy niż ryzyko kradzieży
prądu przez niedoskonałość tego licznika?
Może wiedzą, żem równy gościu i nie w głowie mi takie rzeczy? Licznik
nie wisi tam od czasów PRL-u, już za czasów nowej Polski przyszli bez
zapowiedzi i wymienili starszy licznik na ten obecny. Że niby tamtemu
czas legalizacji mu się skończył.

I od tego czasu już się nie pojawili?
Jak ostatnio pytałem przy okazji wymiany liczników wody i ciepła, które
mają legalizację na 5 lat, to w stoenie powiedzieli, że ten licznik, co
mam (z 2013) ma legalizację na 8 lat.

Nie pojawili się. Widać ONI (jako podmiot gospodarczy) nie widzą potrzeby.
Szczerze mówiąc, ja też. Zużywam prąd, płacę rachunki, mają przychód. Nie
ma potrzeby generować kosztów przy jakiejś głupiej wymianie liczników.
Ja też nie zamierzam się awanturaować -- wiem, że wskutek zużycia licznik
może najwyżej nieco zaniżać odczyty, ale nie zawyżać. Taka mała premia za
długoletnią współpracę. Dla dostawcy różnica pomijalna.

Kiedyś mi gaziarze przyszli i wymienili gazomierz. Ta sama gadka, że się
legalizacja skończyła i odczyty mogą być niewiarygodne. Następna faktura
przuszła z zerowym zużyciem. Bo ten nowy, prosto z fabryki, to był zepsuty
już gdy go zakładali (ale papiery legalizacyjne miał). To było dawno temu,
od tej pory już nie przychodzą (stan gazomierzy u nas odczytują listonosze).

--
Jarek

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Indukcyjny licznik energii, moment wsteczny a kradzież prądu

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map