RTV forum PL | NewsGroups PL

Wzmacniacz różnicowy (nie instrumentalny) działa dziwnie

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Wzmacniacz różnicowy (nie instrumentalny) działa dziwnie

Goto page 1, 2, 3, 4, 5  Next

Arnold Ziffel
Guest

Tue Apr 26, 2022 1:53 am   



Kontynuując jakby temat o dziwnie zachowującej się przetwornicy SEPIC...
(Message-ID: <ea1623ff-5df5-4899-9492-f441a24bb2a3_at_hooterville.invalid>).

Powstał taki oto wytwór (pod linkiem jest schemat).

https://drive.google.com/file/d/1E9DZRZOagPOdcnztcdTo7RvcGVAXH3N0/view?usp=sharing

Chodzi, generalnie, o dolną część (tę ze wzmacniaczami LM324) -- górna
działa tak jak powinna. Nawet dolną można rozpatrywać osobno (bo i osobno
ją testowałem).

W teorii wchodzi +5V i sygnał z czujnika prądu (w zakresie 2500 mV przy
zerowym poborze do 2870 mV przy poborze 2 A), a wychodzi sygnał do
przetwornicy (nie do wejścia FB, tylko do wzmacniacza od ograniczenia
prądu na niej, założyłem że będzie to 100 mV przy 2 A) i drugi sygnał do
miliamperomierza (MTA), wyskalowanego w amperach (1 mA odpowiada 2 A).

Tyle teorii.

Problem jest ze wzmacniaczem różnicowym, zbudowanym na IC3C. Wydaje się on
nie być w stanie wytworzyć na wyjściu napięcia 0 V, co przeczy temu, że wg
datasheetu jednak powinien móc. W zasadzie VOL podawane jest jako 5 mV
typowo i 20 mV maksymalnie.

W rzeczywistości:

1. Przy TP2 = 2660 mV i TP1 = 2470 mV na wyjściu (TP3) mamy 520 mV. Stan
ten wraz ze wzrostem TP1 utrzymuje się do momentu, w którym TP1 osiągnie
ok. 3180 mV (wtedy wyjście zaczyna rosnąć). 520 mV to minimum, jakie mogę
osiągnąć na wyjściu przy TP2 = 2660 mV. Powyżej tej różnicy wzmacniacz już
pracuje poprawnie.

2. Przy TP2 zmniejszonym do 2370 mV, TP3 osiąga już 480 mV i zaczyna
rosnąć dopiero, gdy TP1 dojdzie do ok. 2850 mV, co znów się zgadza -- TP3
nie jest w stanie osiągnąć mniej niż 480 mV, ale powyżej tej różnicy
wzmacniacz pracuje OK.

Feedback do przetwornicy udało mi się uratować zmniejszając napięcie
odniesienia (TP2), ale psuje mi to blok sterujący miliamperomierzem na
IC3D. On potrzebuje 0 V przy zerowym poborze prądu, żeby na wyjściu też
dał 0 V (i w rezultacie 0 mA).

Gdzie mam błąd w myśleniu? Czy nieidealne wartości R4...R7 mogą tak się
manifestować?

--
Na sali wykladowej :
Wykladowca pisze na tablicy, w pewnej chwili zabraklo miejsca. Lapie
wiec gabke i sciera, ale niestety zaczal scierac to co przed chwila
napisal. Jeden z studentow, ktory nie zdazyl tego przepisac nie wytrzymal
i na cala sale : O kur... !! Wykladowca popatrzyl się na niego dzikim
wzrokiem i .... napisal jeszcze raz to co starl . Smile)

Dariusz Dorochowicz
Guest

Tue Apr 26, 2022 5:54 am   



W dniu 2022-04-26 o 01:53, Arnold Ziffel pisze:
Quote:
Kontynuując jakby temat o dziwnie zachowującej się przetwornicy SEPIC...
(Message-ID: <ea1623ff-5df5-4899-9492-f441a24bb2a3_at_hooterville.invalid>).

Powstał taki oto wytwór (pod linkiem jest schemat).

https://drive.google.com/file/d/1E9DZRZOagPOdcnztcdTo7RvcGVAXH3N0/view?usp=sharing

Chodzi, generalnie, o dolną część (tę ze wzmacniaczami LM324) -- górna
działa tak jak powinna. Nawet dolną można rozpatrywać osobno (bo i osobno
ją testowałem).

W teorii wchodzi +5V i sygnał z czujnika prądu (w zakresie 2500 mV przy
zerowym poborze do 2870 mV przy poborze 2 A), a wychodzi sygnał do
przetwornicy (nie do wejścia FB, tylko do wzmacniacza od ograniczenia
prądu na niej, założyłem że będzie to 100 mV przy 2 A) i drugi sygnał do
miliamperomierza (MTA), wyskalowanego w amperach (1 mA odpowiada 2 A).

Tyle teorii.

Problem jest ze wzmacniaczem różnicowym, zbudowanym na IC3C. Wydaje się on
nie być w stanie wytworzyć na wyjściu napięcia 0 V, co przeczy temu, że wg
datasheetu jednak powinien móc. W zasadzie VOL podawane jest jako 5 mV
typowo i 20 mV maksymalnie.

W rzeczywistości:

1. Przy TP2 = 2660 mV i TP1 = 2470 mV na wyjściu (TP3) mamy 520 mV. Stan
ten wraz ze wzrostem TP1 utrzymuje się do momentu, w którym TP1 osiągnie
ok. 3180 mV (wtedy wyjście zaczyna rosnąć). 520 mV to minimum, jakie mogę
osiągnąć na wyjściu przy TP2 = 2660 mV. Powyżej tej różnicy wzmacniacz już
pracuje poprawnie.

2. Przy TP2 zmniejszonym do 2370 mV, TP3 osiąga już 480 mV i zaczyna
rosnąć dopiero, gdy TP1 dojdzie do ok. 2850 mV, co znów się zgadza -- TP3
nie jest w stanie osiągnąć mniej niż 480 mV, ale powyżej tej różnicy
wzmacniacz pracuje OK.

Feedback do przetwornicy udało mi się uratować zmniejszając napięcie
odniesienia (TP2), ale psuje mi to blok sterujący miliamperomierzem na
IC3D. On potrzebuje 0 V przy zerowym poborze prądu, żeby na wyjściu też
dał 0 V (i w rezultacie 0 mA).

Gdzie mam błąd w myśleniu? Czy nieidealne wartości R4...R7 mogą tak się
manifestować?

Popatrz na strukturę układu. Żeby uzyskać tak niskie napięcie wyjściowe
wyjściowy tranzystor pnp musi być wyłączony. No i tu jest "mały"
problem, bo masz wtedy dzielnik 10k/3.2k z napięcia TP2 i tak na oko
poziomy napięć pasują (tzn i tak wygląda że tranzystor wyjściowy
odrobinę przewodzi). Wydaje się że musiałbyś solidnie zmienić rezystory
przy odwracającym wejściu opampa. Tak ze dwa rzędy więcej, ale już przy
jednym powinno być wyraźnie lepiej.

Pozdrawiam

DD

JDX
Guest

Tue Apr 26, 2022 7:50 am   





J.F
Guest

Tue Apr 26, 2022 10:51 am   





Adam GĂłrski
Guest

Tue Apr 26, 2022 10:53 am   



W dniu 26.04.2022 o 01:53, Arnold Ziffel pisze:
Quote:
Kontynuując jakby temat o dziwnie zachowującej się przetwornicy SEPIC...
(Message-ID: <ea1623ff-5df5-4899-9492-f441a24bb2a3_at_hooterville.invalid>).

Powstał taki oto wytwór (pod linkiem jest schemat).

https://drive.google.com/file/d/1E9DZRZOagPOdcnztcdTo7RvcGVAXH3N0/view?usp=sharing

Chodzi, generalnie, o dolną część (tę ze wzmacniaczami LM324) -- górna
działa tak jak powinna. Nawet dolną można rozpatrywać osobno (bo i osobno
ją testowałem).

W teorii wchodzi +5V i sygnał z czujnika prądu (w zakresie 2500 mV przy
zerowym poborze do 2870 mV przy poborze 2 A), a wychodzi sygnał do
przetwornicy (nie do wejścia FB, tylko do wzmacniacza od ograniczenia
prądu na niej, założyłem że będzie to 100 mV przy 2 A) i drugi sygnał do
miliamperomierza (MTA), wyskalowanego w amperach (1 mA odpowiada 2 A).

Tyle teorii.

Problem jest ze wzmacniaczem różnicowym, zbudowanym na IC3C. Wydaje się on
nie być w stanie wytworzyć na wyjściu napięcia 0 V, co przeczy temu, że wg
datasheetu jednak powinien móc. W zasadzie VOL podawane jest jako 5 mV
typowo i 20 mV maksymalnie.

W rzeczywistości:

1. Przy TP2 = 2660 mV i TP1 = 2470 mV na wyjściu (TP3) mamy 520 mV. Stan
ten wraz ze wzrostem TP1 utrzymuje się do momentu, w którym TP1 osiągnie
ok. 3180 mV (wtedy wyjście zaczyna rosnąć). 520 mV to minimum, jakie mogę
osiągnąć na wyjściu przy TP2 = 2660 mV. Powyżej tej różnicy wzmacniacz już
pracuje poprawnie.

2. Przy TP2 zmniejszonym do 2370 mV, TP3 osiąga już 480 mV i zaczyna
rosnąć dopiero, gdy TP1 dojdzie do ok. 2850 mV, co znów się zgadza -- TP3
nie jest w stanie osiągnąć mniej niż 480 mV, ale powyżej tej różnicy
wzmacniacz pracuje OK.

Feedback do przetwornicy udało mi się uratować zmniejszając napięcie
odniesienia (TP2), ale psuje mi to blok sterujący miliamperomierzem na
IC3D. On potrzebuje 0 V przy zerowym poborze prądu, żeby na wyjściu też
dał 0 V (i w rezultacie 0 mA).

Gdzie mam błąd w myśleniu? Czy nieidealne wartości R4...R7 mogą tak się
manifestować?


https://www.ti.com/product/LM324 , pdf , stron 10.

Zobacz w jaki sposób jest osiągane tak niskie Vol ( 5..20mV ).


Tam będzie 5..20mV przy Isink do 50uA. Powyżej tego masz pnp i napięcie
wyjściowe będzie Ube( pnp ) + Uce w stanie nasyconym czyli 0.6 + 0.2V

Wymień ten op amp na jakiś współczesny - tzn nie z epoki elektroniki
łupanej i będzie ok.


No chyba że opowiadam głupoty.

Pozdrawiam

Adam Górski

J.F
Guest

Tue Apr 26, 2022 1:29 pm   



On Mon, 25 Apr 2022 23:53:03 +0000 (UTC), Arnold Ziffel wrote:
Quote:
Kontynuując jakby temat o dziwnie zachowującej się przetwornicy SEPIC...
(Message-ID: <ea1623ff-5df5-4899-9492-f441a24bb2a3_at_hooterville.invalid>).

Powstał taki oto wytwór (pod linkiem jest schemat).

https://drive.google.com/file/d/1E9DZRZOagPOdcnztcdTo7RvcGVAXH3N0/view?usp=sharing

Ale to w zasadzie jest wzmacniacz instrumentalny.

Quote:
Chodzi, generalnie, o dolną część (tę ze wzmacniaczami LM324) -- górna
działa tak jak powinna. Nawet dolną można rozpatrywać osobno (bo i osobno
ją testowałem).

W teorii wchodzi +5V i sygnał z czujnika prądu (w zakresie 2500 mV przy
zerowym poborze do 2870 mV przy poborze 2 A), a wychodzi sygnał do
przetwornicy (nie do wejścia FB, tylko do wzmacniacza od ograniczenia
prądu na niej, założyłem że będzie to 100 mV przy 2 A) i drugi sygnał do
miliamperomierza (MTA), wyskalowanego w amperach (1 mA odpowiada 2 A).

Tyle teorii.

Problem jest ze wzmacniaczem różnicowym, zbudowanym na IC3C. Wydaje się on
nie być w stanie wytworzyć na wyjściu napięcia 0 V, co przeczy temu, że wg
datasheetu jednak powinien móc.

LM324 w zasadzie potrafi.
Tzn zamknie górny tranzystor wyjsciowy, otworzy dolny, 0V to nie da,
ale jak R8 i R9 obciaży, to juz 0V powstanie.

Quote:
W zasadzie VOL podawane jest jako 5 mV
typowo i 20 mV maksymalnie.

W rzeczywistości:

1. Przy TP2 = 2660 mV i TP1 = 2470 mV na wyjściu (TP3) mamy 520 mV. Stan

A powinno byc wrecz ujemne. Ujemnego nie osiągniesz w tym ukladzie,
wiec minimalne nie dziwi.

Quote:
ten wraz ze wzrostem TP1 utrzymuje się do momentu, w którym TP1 osiągnie
ok. 3180 mV (wtedy wyjście zaczyna rosnąć). 520 mV to minimum, jakie mogę
osiągnąć na wyjściu przy TP2 = 2660 mV. Powyżej tej różnicy wzmacniacz już
pracuje poprawnie.

Chyba widze. R6 i R7 - tędy plynie prąd na wyjscie.
Dzielnik 10k/3k ... w sam raz aby z 2660 zrobic 660mV.
Widac LM324 troche zbija, ale duzo nie da rady.

Quote:
2. Przy TP2 zmniejszonym do 2370 mV, TP3 osiąga już 480 mV i zaczyna
rosnąć dopiero, gdy TP1 dojdzie do ok. 2850 mV, co znów się zgadza -- TP3
nie jest w stanie osiągnąć mniej niż 480 mV, ale powyżej tej różnicy
wzmacniacz pracuje OK.

Feedback do przetwornicy udało mi się uratować zmniejszając napięcie
odniesienia (TP2), ale psuje mi to blok sterujący miliamperomierzem na
IC3D. On potrzebuje 0 V przy zerowym poborze prądu, żeby na wyjściu też
dał 0 V (i w rezultacie 0 mA).

Gdzie mam błąd w myśleniu? Czy nieidealne wartości R4...R7 mogą tak się
manifestować?

Lepiej pomysl o rozwiazaniach.

a) zmniejszyc r9 i r8 - zawsze to lepiej
b) uzyc opampa z FET na wyjsciu ... moze troche pomoze.
c) uzyc jakiegos prawdziwego R2R ... choc i on w tym ukladzie moze
miec problem.

d) dorobic ujemne zasilanie - rozwiaze sprawe radykalnie :-)

e) jak widac tu nawet nie ujemne zasilanie - wystarczyłoby zrodelko
prądowe, mogące pociagnac ułamek mA ale ponizej 0V ... LED i ogniwko
sloneczne? :-)

f) zrobic wirtualna mase na poziomie 0.5V ..

Jest tez inny sposob realizacji wzmacniacza roznicowego.
https://training.ti.com/ti-precision-labs-instrumentation-amplifier-topologies-two-amp-theory?context=1139747-1139745-1140241-1148436

I tu juz nie ma przeplywu pradu z wejscia na wyjscie,
a biorac pod uwage ze wejscia sa wejsciami opamp,
to nie potrzebujesz buforow i nawet oszczedzasz opampy.

J.

JDX
Guest

Tue Apr 26, 2022 1:55 pm   





J.F
Guest

Tue Apr 26, 2022 2:12 pm   





JDX
Guest

Tue Apr 26, 2022 2:56 pm   





Adam GĂłrski
Guest

Tue Apr 26, 2022 3:08 pm   





alojzy nieborak
Guest

Tue Apr 26, 2022 3:35 pm   





J.F
Guest

Tue Apr 26, 2022 3:45 pm   





RoMan Mandziejewicz
Guest

Tue Apr 26, 2022 5:13 pm   





J.F
Guest

Tue Apr 26, 2022 5:20 pm   





Piotr W.
Guest

Tue Apr 26, 2022 6:35 pm   



Sygnał z bocznika IC1 przechodzi przez co najmniej 4 wzmacniacze operacyjne zanim trafi do FB MOD1.
Sprawdzałeś czy to jest stabilne? moim zdaniem nie jest, nie ma żadnej kompensacji.

Goto page 1, 2, 3, 4, 5  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Wzmacniacz różnicowy (nie instrumentalny) działa dziwnie

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map