RTV forum PL | NewsGroups PL

Jakie impulsowe źródło prądowe do dalekopisów z regulacją 35-45 mA polecacie?

Impulsowe źródło prądowe

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Jakie impulsowe źródło prądowe do dalekopisów z regulacją 35-45 mA polecacie?

Goto page 1, 2  Next

Atlantis
Guest

Tue Feb 10, 2026 2:27 pm   



Od jakiegoś czasu eksperymentuję z uruchamianiem dalekopisów i
podłaczaniem ich do współczesnej elektroniki.
Urządzenia tego typu pracują na pętli prądowej, w moim przypadku 40 mA.
Z uwagi na dużą indukcyjność elektromagnesu w odbiorniku zalecane jest,
aby pętla prądowa była zasilana z odpowiednio wysokiego napięcia. Źródła
z epoki mówią o co najmniej 60V, zdarzają się też wyższe wartości. Ma to
na celu przyspieszenie narastania pola magnetycznego i uzyskanie
bardziej stromych zboczy sygnału. Oczywiście gdy elektromagnes już
przewodzi, cała moc wytraca się na grzejących się rezystorach.

Podczas moich pierwszych eksperymentów korzystałem z zasilacza
transformatorowego (jak w oryginalnych sieciach dalekopisowych) do
uzyskania tych kilkudziesięciu woltów. W nowszych interfejsach stosuję
już przetwornice impulsową DC-DC.

Teraz jednak zastanawiam się czy nie dałoby się tego zrobić lepiej -
stosując jakieś impulsowe źródło prądowe - mierzymy prąd w obwodzie i
tak manipulujemy pętlą sprzężenia zwrotnego, aby na wyjściu było
napięcie dobrane do aktualnego obciążenia, aby dążyć do z góry
ustalonego prądu w pętli.

To na czym mi zależy:
- W miarę prosta implementacja i jak najmniej "rzeźbienia" - najlepiej,
gdyby był to jakiś gotowy scalak, wymagający minimalnej liczby elementów
zewnętrznych.
- Możliwość regulacji w zakresie powiedzmy 35-45 mA.
- Stabilne trzymanie ustalonej wartości.
- Wbudowane zabezpieczenia, np. przed zwarciem albo ustawieniem na
wyjściu zbyt wysokiego napięcia w pogodni za ustalonym prądem.
- Możliwość pracy, gdy zasilany obwód jest kluczowany (dość oczywiste w
przypadku linii dalekopisowej).

Ktoś z was może polecić rozwiązanie spełniające te wymogi?

x
Guest

Tue Feb 10, 2026 8:24 pm   



W dniu 10.02.2026 o 13:27, Atlantis pisze:
[...]
Quote:
Podczas moich pierwszych eksperymentów korzystałem z zasilacza
transformatorowego (jak w oryginalnych sieciach dalekopisowych) do
uzyskania tych kilkudziesięciu woltów. W nowszych interfejsach stosuję
już przetwornice impulsową DC-DC.

A dlaczego nie AC/DC?
Quote:

Teraz jednak zastanawiam się czy nie dałoby się tego zrobić lepiej -
stosując jakieś impulsowe źródło prądowe - mierzymy prąd w obwodzie i
tak manipulujemy pętlą sprzężenia zwrotnego, aby na wyjściu było
napięcie dobrane do aktualnego obciążenia, aby dążyć do z góry
ustalonego prądu w pętli.

Możesz wyjaśnić dokładniej, w jakim celu?
Quote:

To na czym mi zależy:
- W miarę prosta implementacja i jak najmniej "rzeźbienia" - najlepiej,
gdyby był to jakiś gotowy scalak, wymagający minimalnej liczby elementów
zewnętrznych.
- Możliwość regulacji w zakresie powiedzmy 35-45 mA.
- Stabilne trzymanie ustalonej wartości.
- Wbudowane zabezpieczenia, np. przed zwarciem albo ustawieniem na
wyjściu zbyt wysokiego napięcia w pogodni za ustalonym prądem.
- Możliwość pracy, gdy zasilany obwód jest kluczowany (dość oczywiste w
przypadku linii dalekopisowej).

Ktoś z was może polecić rozwiązanie spełniające te wymogi?


--
Pixel
Albo PiS albo Polska

Mirek
Guest

Tue Feb 10, 2026 8:58 pm   



W dniu 10.02.2026 o 13:27, Atlantis pisze:

Quote:
Urządzenia tego typu pracują na pętli prądowej, w moim przypadku 40 mA.
Z uwagi na dużą indukcyjność elektromagnesu w odbiorniku zalecane jest,
aby pętla prądowa była zasilana z odpowiednio wysokiego napięcia. Źródła
z epoki mówią o co najmniej 60V, zdarzają się też wyższe wartości.

Przychodzą mi do głowy stepsticki np. na A4988- gotowe i niedrogie, nie
wiem czy taki mały prąd się uda ustawić bez przeróbki - mogę to
sprawdzić, ale one niestety są tylko do 35V. Kiedyś naprawiałem taki
moduł do stołu CNC - tam było właśnie źródło prądowe zasilane coś koło
100V, ale to była szuflada 4U.


--
Mirek

Atlantis
Guest

Tue Feb 10, 2026 11:45 pm   



On 2/10/26 19:24, x wrote:

Quote:
Możesz wyjaśnić dokładniej, w jakim celu?

Do głowy przychodzi mi co najmniej kilka zalet takiego rozwiązania.
1. Znacznie mniejsze zużycie prądu. W tradycyjnym rozwiązaniu wysokie
napięcie jest potrzebne do szybkiego przełamania reaktancji
elektromagnesu w odbiorniku. Jednak gdy pole magnetyczne już się utworzy
wokół jego uzwojenia, praktycznie cała moc wydziela się na rezystorach,
bo nadal obwód jest zasilany tym samym napięciem.
W alternatywnym podejściu w początkowej fazie na wyjściu mielibyśmy
wyższe napięcie, które potem mogłoby zmaleć do minimalnego, jakie byłoby
potrzebne do utrzymania tych 40 mA w obwodzie.
2. W obecnej wersji na płytce musi być miejsce na kilka większych
rezystorów ograniczających prąd. W alternatywnej wersji można by z nich
zrezygnować, zastępując je pojedynczym rezystorem pomiarowym.
3. Dokładność. W obecnej wersji wartość prądu w obwodzie pętli jest
ustalana za pomocą kilku rezystorów i potencjometru na większą moc. To
nie są szczególnie precyzyjne elementy i ich wartości potrafią nieco
pływać. Dalekopisowi nie robi to co prawda wielkiej różnicy...
W alternatywnym podejściu rezystor pomiarowy/elementy w pętli sprzężenia
zwrotnego mogłyby być bardziej dokładne, umożliwiając bardziej
precyzyjną i stabilną regulację. W obecnej wersji chcąc osiągnąć coś
takiego mógłbym użyć lustra prądowego, ale to zawsze dodatkowe elementy.
W omawianej koncepcji mechanizm samoregulacji byłby wbudowany w samą
przetwornicę.

x
Guest

Wed Feb 11, 2026 12:47 am   



W dniu 10.02.2026 o 22:45, Atlantis pisze:

Quote:
Możesz wyjaśnić dokładniej, w jakim celu?

Do głowy przychodzi mi co najmniej kilka zalet takiego rozwiązania.
1. Znacznie mniejsze zużycie prądu. W tradycyjnym rozwiązaniu wysokie
napięcie jest potrzebne do szybkiego przełamania reaktancji
elektromagnesu w odbiorniku. Jednak gdy pole magnetyczne już się utworzy
wokół jego uzwojenia, praktycznie cała moc wydziela się na rezystorach,
bo nadal obwód jest zasilany tym samym napięciem.

Kłócisz się o te parę groszy/rok? :D

Quote:
W alternatywnym podejściu w początkowej fazie na wyjściu mielibyśmy
wyższe napięcie, które potem mogłoby zmaleć do minimalnego, jakie byłoby
potrzebne do utrzymania tych 40 mA w obwodzie.
2. W obecnej wersji na płytce musi być miejsce na kilka większych
rezystorów ograniczających prąd. W alternatywnej wersji można by z nich
zrezygnować, zastępując je pojedynczym rezystorem pomiarowym.
3. Dokładność. W obecnej wersji wartość prądu w obwodzie pętli jest
ustalana za pomocą kilku rezystorów i potencjometru na większą moc. To
nie są szczególnie precyzyjne elementy i ich wartości potrafią nieco
pływać. Dalekopisowi nie robi to co prawda wielkiej różnicy...

Jak dla mnie, to jest to "środowisko" idealne do założeń
konstrukcyjnych. To, że jakaś ilość energii zamieniana jest w ciepło,
nie stanowi efektu oszczędzania kilku mikrowatów :)

Quote:
W alternatywnym podejściu rezystor pomiarowy/elementy w pętli sprzężenia
zwrotnego mogłyby być bardziej dokładne, umożliwiając bardziej
precyzyjną i stabilną regulację. W obecnej wersji chcąc osiągnąć coś
takiego mógłbym użyć lustra prądowego, ale to zawsze dodatkowe elementy.
W omawianej koncepcji mechanizm samoregulacji byłby wbudowany w samą
przetwornicę.

No ok, w sumie rozumiem zamysł ale utracisz w tym wszystkim "środowisko"
do pracy z tym archaicznym sprzętem. Ja bym to zachował. Trudno mi
jednak przewidzieć, kiedy "stabilizacja" bo to jakaś jej forma, będzie w
100% kompatybilna z założeniami starej inżynierii:) Może się okazać to
złym kierunkiem a forma "oszczędności" 5zł/rok przy pracy 365dni/non
stop wydaje się mrzonką bo przecież nie będziesz sobie telefaksował
codziennie 100 wiadomości przez rok :)

--
Pixel
Albo PiS albo Polska

Janusz
Guest

Wed Feb 11, 2026 10:19 am   



W dniu 10.02.2026 o 22:45, Atlantis pisze:
Quote:
Do głowy przychodzi mi co najmniej kilka zalet takiego rozwiązania.
Ale po co? przecież nie używasz tego dalekopisu stale tylko odpalasz raz

na jakiś czas na pokaz, więc po co komplikować układ?

--
Janusz

J.F
Guest

Wed Feb 11, 2026 2:44 pm   



On Tue, 10 Feb 2026 13:27:53 +0100, Atlantis wrote:
Quote:
Od jakiegoś czasu eksperymentuję z uruchamianiem dalekopisów i
podłaczaniem ich do współczesnej elektroniki.
Urządzenia tego typu pracują na pętli prądowej, w moim przypadku 40 mA.
Z uwagi na dużą indukcyjność elektromagnesu w odbiorniku zalecane jest,
aby pętla prądowa była zasilana z odpowiednio wysokiego napięcia. Źródła
z epoki mówią o co najmniej 60V, zdarzają się też wyższe wartości. Ma to
na celu przyspieszenie narastania pola magnetycznego i uzyskanie
bardziej stromych zboczy sygnału. Oczywiście gdy elektromagnes już
przewodzi, cała moc wytraca się na grzejących się rezystorach.

W tej epoce była jeszcze długa linia (tzn długi kabel), który swoją
oporność miał. I wysokie napięcie było potrzebne. A 60V było typowe w
telefonii np.

Wersja 1 - jak to w starych napędach silników krokowych robiono:
dwa napięcia zasilające. Duże, np 60V, załaczamy tylko na krótki
czas, np 1ms, potem przełączamy na niższe.
Dwa tranzystory załączające potrzebne i dwie diody ... na dobrą sprawę
jedna dioda.

ten krotki impuls można generować programowo, ale jakims prostym
układem wyzwalanym zboczem - typu 74123.

Quote:
Podczas moich pierwszych eksperymentów korzystałem z zasilacza
transformatorowego (jak w oryginalnych sieciach dalekopisowych) do
uzyskania tych kilkudziesięciu woltów. W nowszych interfejsach stosuję
już przetwornice impulsową DC-DC.

Teraz jednak zastanawiam się czy nie dałoby się tego zrobić lepiej -
stosując jakieś impulsowe źródło prądowe - mierzymy prąd w obwodzie i
tak manipulujemy pętlą sprzężenia zwrotnego, aby na wyjściu było
napięcie dobrane do aktualnego obciążenia, aby dążyć do z góry
ustalonego prądu w pętli.

Dokładnie - prawie każda przetwornica DC-DC powinna dać się tak użyć,
kwestia tylko doboru sprzężenia zwrotnego.

Quote:
To na czym mi zależy:
- W miarę prosta implementacja i jak najmniej "rzeźbienia" - najlepiej,
gdyby był to jakiś gotowy scalak, wymagający minimalnej liczby elementów
zewnętrznych.
- Możliwość regulacji w zakresie powiedzmy 35-45 mA.
- Stabilne trzymanie ustalonej wartości.
- Wbudowane zabezpieczenia, np. przed zwarciem albo ustawieniem na
wyjściu zbyt wysokiego napięcia w pogodni za ustalonym prądem.
- Możliwość pracy, gdy zasilany obwód jest kluczowany (dość oczywiste w
przypadku linii dalekopisowej).

To w sprzężaniu właśnie kluczować, no chyba, że wystarczy ograniczenie
napięciowe - może nawet lepiej - naładuje jakiś kondensator do 60V,
będzie na pierwszy "strzał" .

J.

heby
Guest

Wed Feb 11, 2026 5:26 pm   



On 10/02/2026 13:27, Atlantis wrote:
Quote:
- W miarę prosta implementacja i jak najmniej "rzeźbienia" - najlepiej,
gdyby był to jakiś gotowy scalak, wymagający minimalnej liczby elementów
zewnętrznych.

MAX22200

https://www.analog.com/media/en/technical-documentation/data-sheets/MAX22200.pdf

Bardzo tanie nie będzie.

TI też coś ma:

https://www.ti.com/product-category/motor-drivers/solenoid/products.html

Ogólnie szukaj pod "selenoid driver".

Niektóre sterowniki silników krokowych się nadają, ale wiem to tylko z
opowieści, które i jak nie wiem. Drukarze 3D sterują tym jakieś
selenoidy i korzystają z gotowych modułów do silników krokowych.

Zrobienie tego na wzmacniaczu operacyjnym i tranzystorze (liniowo) też
się da (taki stabilizator prądu), ale trochę nie wypada współcześnie Wink

Atlantis
Guest

Wed Feb 11, 2026 10:05 pm   



On 2/10/26 23:47, x wrote:

Quote:
Kłócisz się o te parę groszy/rok? Very Happy

Próbuję optymalizować projekt. Pozbycie się rezystorów z pętli prądowej
nie tylko zmniejszy cieplne straty energii, ale także pozwoli zmniejszyć
urządzenie. Nie mówiąc już o tym, że lepsza wydajność energetyczna
pozwoliłaby np. stworzyć wersję interfejsu zasilaną z akumulatora li-pol
albo power banku. ;)


Quote:
Jak dla mnie, to jest to "środowisko" idealne do założeń
konstrukcyjnych. To, że jakaś ilość energii zamieniana jest w
ciepło, nie stanowi efektu oszczędzania kilku mikrowatów Smile

Nie wiem skąd wziąłeś te mikrowaty. Wink
W sieciach dalekopisowych stosowano napięcia przynajmniej w okolicy 60V
(niekiedy nawet dwa razy więcej). Przez pętlę płynie prąd o nominalnej
wartości 40 mA (w starszych systemach 60 mA). Gdy wokół elektromagnesu w
odbiorniku wytworzy się już pole magnetyczne, większość mocy wydziela
się na rezystorach. Oryginalnie w centralach dalekopisowych stosowano
solidne rezystory i reostaty drutowe.


Quote:
No ok, w sumie rozumiem zamysł ale utracisz w tym wszystkim
"środowisko" do pracy z tym archaicznym sprzętem. Ja bym to
zachował.

Też tak myślałem na samym początku. Moje pierwsze eksperymenty opierały
się dosłownie na rozwiązaniach podpatrzonych w literaturze sprzed
siedemdziesięciu lat. Tak wiec początkowo pętla prądowa była zasilana z
niestabilizowanego zasilacza transformatorowego.
Potem zacząłem eksperymentować i okazało się, że przetwornica impulsowa
sprawdza się równie dobrze, a po jej zastosowaniu całość można zmieścić
na małej płytce i zamknąć w relatywnie małej obudowie.


Quote:
Trudno mi jednak przewidzieć, kiedy "stabilizacja" bo to jakaś jej
forma, będzie w 100% kompatybilna z założeniami starej inżynierii:)

Na chwilę obecną wiemy już, że jakość zasilania z przetwornicy
impulsowej nie przeszkadza dalekopisom. Mówimy w końcu o zasilaniu
elektromagnesu, który ma być kluczowany w takt transmisji 50 bps. Teraz
chciałbym zrobić kolejny krok i wykorzystywać przetwornicę impulsową w
nieco bardziej wydajny sposób, bez marnowania energii na grzanie rezystorów.

Atlantis
Guest

Wed Feb 11, 2026 10:12 pm   



On 2/11/26 09:19, Janusz wrote:

Quote:
Ale po co? przecież nie używasz tego dalekopisu stale tylko odpalasz raz
na jakiś czas na pokaz, więc po co komplikować układ?

Po pierwsze pozbycie się rezystorów pozwoli znacząco zmniejszyć rozmiar
interfejsu.

Po drugie tak czy inaczej myślę nad wprowadzeniem jakiejś bardziej
"inteligentnej" regulacji i stabilizacji prądu w pętli. Koncepcja którą
obecnie rozważam zakłada wykorzystanie lustra prądowego. Takie podejście
otworzy parę nowych możliwości - będę mógł np. automatycznie wyłączać
nadajnik na czas odbioru (po prostu mostkując go przekaźnikiem), a prąd
w pętli i tak dostosuje się do zmieniającej się rezystancji.

Po prostu pomyślałem, że można by przeskoczyć ten etap i zamiast lustra
prądowego użyć sterowania prądem na poziomie pętli sprzężenia zwrotnego
samej przetwornicy...

J.F
Guest

Wed Feb 11, 2026 11:41 pm   



On Wed, 11 Feb 2026 21:12:24 +0100, Atlantis wrote:
Quote:
On 2/11/26 09:19, Janusz wrote:
Ale po co? przecież nie używasz tego dalekopisu stale tylko odpalasz raz
na jakiś czas na pokaz, więc po co komplikować układ?

Po pierwsze pozbycie się rezystorów pozwoli znacząco zmniejszyć rozmiar
interfejsu.

A co - dalekopis taki malutki, że miejsca szkoda ?

Quote:
Po drugie tak czy inaczej myślę nad wprowadzeniem jakiejś bardziej
"inteligentnej" regulacji i stabilizacji prądu w pętli. Koncepcja którą
obecnie rozważam zakłada wykorzystanie lustra prądowego. Takie podejście
otworzy parę nowych możliwości - będę mógł np. automatycznie wyłączać
nadajnik na czas odbioru (po prostu mostkując go przekaźnikiem), a prąd
w pętli i tak dostosuje się do zmieniającej się rezystancji.

Po prostu pomyślałem, że można by przeskoczyć ten etap i zamiast lustra
prądowego użyć sterowania prądem na poziomie pętli sprzężenia zwrotnego
samej przetwornicy...

Nie bardzo rozumiem koncepcji lustra, ale analogowe przecież strat
mocy nie zredukuje.
Więc lepsze rozwiązania sensowne.

P.S. Sa zasilacze do lamp LED. Własnie źródła prądowe (na
przetwornicy), prąd podobnego rzędu, ograniczenie napięcia jest ...

J.

x
Guest

Thu Feb 12, 2026 1:17 am   



W dniu 11.02.2026 o 21:05, Atlantis pisze:

Quote:
Kłócisz się o te parę groszy/rok? :D

Próbuję optymalizować projekt. Pozbycie się rezystorów z pętli prądowej
nie tylko zmniejszy cieplne straty energii, ale także pozwoli zmniejszyć
urządzenie. Nie mówiąc już o tym, że lepsza wydajność energetyczna
pozwoliłaby np. stworzyć wersję interfejsu zasilaną z akumulatora li-pol
albo power banku. Wink

Ok, ten powerbank przemawia...ale naprawdę policzyłeś to?
Quote:


Jak dla mnie, to jest to "środowisko" idealne do założeń
konstrukcyjnych. To, że jakaś ilość energii zamieniana jest w
ciepło, nie stanowi efektu oszczędzania kilku mikrowatów :)

Nie wiem skąd wziąłeś te mikrowaty. Wink

No małe waciki :)

Quote:
W sieciach dalekopisowych stosowano napięcia przynajmniej w okolicy 60V
(niekiedy nawet dwa razy więcej). Przez pętlę płynie prąd o nominalnej
wartości 40 mA (w starszych systemach 60 mA). Gdy wokół elektromagnesu w
odbiorniku wytworzy się już pole magnetyczne, większość mocy wydziela
się na rezystorach. Oryginalnie w centralach dalekopisowych stosowano
solidne rezystory i reostaty drutowe.

Czyli 60V x 0,04A to mamy 2,4W. Rocznie z pracą 24/h to 25zł Smile
Sądzę że wydatek na usprawnienie będzie większy Smile Będziesz to męczył
kilka lat bez przerwy?
Quote:


No ok, w sumie rozumiem zamysł ale utracisz w tym wszystkim
"środowisko" do pracy z tym archaicznym sprzętem. Ja bym to
zachował.

Też tak myślałem na samym początku. Moje pierwsze eksperymenty opierały
się dosłownie na rozwiązaniach podpatrzonych w literaturze sprzed
siedemdziesięciu lat. Tak wiec początkowo pętla prądowa była zasilana z
niestabilizowanego zasilacza transformatorowego.
Potem zacząłem eksperymentować i okazało się, że przetwornica impulsowa
sprawdza się równie dobrze, a po jej zastosowaniu całość można zmieścić
na małej płytce i zamknąć w relatywnie małej obudowie.

Ok, przetwornica zamiast trafa. Pasuje Smile
Quote:


Trudno mi jednak przewidzieć, kiedy "stabilizacja" bo to jakaś jej
forma, będzie w 100% kompatybilna z założeniami starej inżynierii:)

Na chwilę obecną wiemy już, że jakość zasilania z przetwornicy
impulsowej nie przeszkadza dalekopisom. Mówimy w końcu o zasilaniu
elektromagnesu, który ma być kluczowany w takt transmisji 50 bps. Teraz
chciałbym zrobić kolejny krok i wykorzystywać przetwornicę impulsową w
nieco bardziej wydajny sposób, bez marnowania energii na grzanie
rezystorów.

Nadal nie widzę sensu kontroli prądu Smile
--
Pixel
Albo PiS albo Polska

Atlantis
Guest

Thu Feb 12, 2026 10:01 am   



On 2/11/26 22:41, J.F wrote:

Quote:
A co - dalekopis taki malutki, że miejsca szkoda ?

Nie, ale jak trzeba będzie wrzucić interfejs do plecaka, żeby zrobić
testy na dalekopisie w nieznanym stanie, to już ma znaczenie.
Już samo przejście z transformatorowego zasilacza pętli prądowej na
przetwornicę DC-DC diametralnie zmieniło sytuację. ;)


Quote:
Nie bardzo rozumiem koncepcji lustra, ale analogowe przecież strat
mocy nie zredukuje.

Lustro nie ma służyć zredukowaniu strat. Jego użycie ma na celu
wprowadzenie automatycznej, dokładniejszej stabilizacji prądu w pętli.
Obecnie za jego wartość odpowiada zestaw rezystorów i potencjometr
większej mocy, które nie są szczególnie dokładnymi elementami, przez co
prąd może pływać w pewnym zakresie.
Stosując lustro będę mógł dokładnie ustawić sobie wartość prądu w
referencyjnym obwodzie, zbudowanym na znacznie bardziej precyzyjnych
elementach. Główny obwód dostosuje się do niego.
Daje to też kilka innych, fajnych możliwośći - będę mógł chociażby
zwierać nadajnik na czas odbioru, żeby naciskanie klawiszy nie zakłócało
komunikacji. Normalnie taka zmiana oznaczałaby konieczność ponownego
dostrojenia pętli, ale lustro samo o to zadba.

Po prostu pomyślałem, że skoro już planuję wprowadzenie takiej
automatyki, to czemu nie wprowadzić jej na poziomie samej przetwornicy,
dodatkowo ograniczając rozmiar płytki i straty cieplne?

J.F
Guest

Thu Feb 12, 2026 10:33 am   



On Thu, 12 Feb 2026 09:01:03 +0100, Atlantis wrote:
Quote:
On 2/11/26 22:41, J.F wrote:
A co - dalekopis taki malutki, że miejsca szkoda ?
Nie, ale jak trzeba będzie wrzucić interfejs do plecaka, żeby zrobić
testy na dalekopisie w nieznanym stanie, to już ma znaczenie.
Już samo przejście z transformatorowego zasilacza pętli prądowej na
przetwornicę DC-DC diametralnie zmieniło sytuację. Wink

Moze i tak, ale tam chyba nieduża moc potrzebna.
40mA, 60V - niecałe 3W.

Quote:
Nie bardzo rozumiem koncepcji lustra, ale analogowe przecież strat
mocy nie zredukuje.

Lustro nie ma służyć zredukowaniu strat. Jego użycie ma na celu
wprowadzenie automatycznej, dokładniejszej stabilizacji prądu w pętli.
Obecnie za jego wartość odpowiada zestaw rezystorów i potencjometr
większej mocy, które nie są szczególnie dokładnymi elementami, przez co
prąd może pływać w pewnym zakresie.
Stosując lustro będę mógł dokładnie ustawić sobie wartość prądu w
referencyjnym obwodzie, zbudowanym na znacznie bardziej precyzyjnych
elementach. Główny obwód dostosuje się do niego.

A tam precyzja jakaś potrzebna? Chyba nie bardzo.

No i na oko, to chcesz po prostu regulowane źródło prądowe, a nie
jakieś "lustro".

Quote:
Daje to też kilka innych, fajnych możliwośći - będę mógł chociażby
zwierać nadajnik na czas odbioru, żeby naciskanie klawiszy nie zakłócało
komunikacji. Normalnie taka zmiana oznaczałaby konieczność ponownego
dostrojenia pętli, ale lustro samo o to zadba.

Nie bardzo rozumiem. Ow "nadajnik" to jakis styk, sterowany w czasie.
Normalnie jest zwarty ... to w czym problem, jak go zewrzesz na dobre
dodatkowym włącznikiem?

Quote:
Po prostu pomyślałem, że skoro już planuję wprowadzenie takiej
automatyki, to czemu nie wprowadzić jej na poziomie samej przetwornicy,
dodatkowo ograniczając rozmiar płytki i straty cieplne?

To jest oczywiscie bardzo słuszna koncepcja tylko czy skórka warta
wyprawki w tym przypadku ... bardzo sporadyczne użycie przecież.

J.

Atlantis
Guest

Fri Feb 13, 2026 6:20 pm   



On 2/12/26 09:33, J.F wrote:

Quote:
Moze i tak, ale tam chyba nieduża moc potrzebna.
40mA, 60V - niecałe 3W.

Trzy waty to jednak już na tyle dużo, żeby trzeba było brać to pod uwagę
projektując urządzenie. Rezystory muszą być na odpowiednio dużą moc,
więc zajmą trochę miejsca. Obudowa też nie może być za bardzo hermetyczna.


Quote:
A tam precyzja jakaś potrzebna? Chyba nie bardzo.

W teorii nie trzeba precyzji. W praktyce zdarzało mi się już trafić na
dalekopis, który odmawiał poprawnej pracy na dokładnie 40 mA (pojawiały
się przekłamania znaków) i trzeba było zejść o kilka mA niżej. Możliwość
stabilnego ustawienia parametrów pracy to zawsze plus - nie będę musie
musiał zastanawiać czy jakiś czas później będzie tyle samo, albo czy np.
za godzinę parametry rezystorów i potencjometru nie zdryfują trochę.


Quote:
No i na oko, to chcesz po prostu regulowane źródło prądowe, a nie
jakieś "lustro".

Tak naprawdę mówimy o dwóch koncepcjach.

Pierwsza opiera się na zastosowaniu tego obwodu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Current_mirror
Pętla prądowa nadal byłaby zasilana z przetwornicy impulsowej DC-DC,
dającej stałe napięcie (około 60V), nadal mielibyśmy kilka rezystorów na
większą moc, odpowiadających za wstępne ograniczenie prądu. Jednak jego
dokładna regulacja byłaby już realizowana przez to lustro, w oparciu o
obwód referencyjny o większej dokładności (stabilizator liniowy +
dokładny rezystor + wieloobrotowy PR).

Druga koncepcja idzie o krok dalej i zakłada zrobienie regulacji prądu
na pętli sprzężenia zwrotnego samej przetwornicy impulsowej, tak aby jej
napięcie dostosowywało się do aktualnego obciążenia, dążąc do utrzymania
tych 40 mA.


Quote:
Nie bardzo rozumiem. Ow "nadajnik" to jakis styk, sterowany w czasie.
Normalnie jest zwarty ... to w czym problem, jak go zewrzesz na dobre
dodatkowym włącznikiem?

Nadajnik od strony elektrycznej to właśnie styk, ale w niektórych
konstrukcjach jest tam jeszcze cewka elektromagnesu - w takim wypadku
nadajnik dodaje też pewien opór do obwodu, więc wpływa na wartość prądu.
W większości sieci nadajnik był połączony szeregowo z odbiornikiem,
dzięki czemu mieliśmy lokalne echo. Niektóre dalekopisy dysponowały
nawet specjalnym mechanizmem, który rozpoznawał znaki wpisywane lokalnie
i drukował je w innym kolorze od tych przychodzących z zewnątrz.
Wadą takiego połączenia było to, że jeśli zaczęło się naciskać klawisze
podczas odbioru korespondencji, dochodziło do zakłócenia komunikacji i
wydrukowania bzdur.

I tutaj właśnie pojawia się pomysł, żeby interfejs mógł zwierać nadajnik
przekaźnikiem na czas odbierania znaków. Tylko w ten sposób z obwodu
znika opór nadajnika i zwiększa się prąd. Dobrze by więc było, gdyby
interfejs potrafił to sobie automatycznie kompensować. Oczywiście
alternatywnie można by wpiąć się w same styki i zwierać tylko je, ale to
już mniej eleganckie rozwiązanie i wymaga grzebania w mechanizmie.

Goto page 1, 2  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Jakie impulsowe źródło prądowe do dalekopisów z regulacją 35-45 mA polecacie?

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map