J.F
Guest
Fri Feb 13, 2026 10:24 pm
On Fri, 13 Feb 2026 17:20:09 +0100, Atlantis wrote:
Quote:
On 2/12/26 09:33, J.F wrote:
Moze i tak, ale tam chyba nieduża moc potrzebna.
40mA, 60V - niecałe 3W.
Trzy waty to jednak już na tyle dużo, żeby trzeba było brać to pod uwagę
projektując urządzenie. Rezystory muszą być na odpowiednio dużą moc,
więc zajmą trochę miejsca. Obudowa też nie może być za bardzo hermetyczna.
3W to malutki transformatorek.
Quote:
A tam precyzja jakaś potrzebna? Chyba nie bardzo.
W teorii nie trzeba precyzji. W praktyce zdarzało mi się już trafić na
dalekopis, który odmawiał poprawnej pracy na dokładnie 40 mA (pojawiały
się przekłamania znaków) i trzeba było zejść o kilka mA niżej. Możliwość
stabilnego ustawienia parametrów pracy to zawsze plus - nie będę musie
musiał zastanawiać czy jakiś czas później będzie tyle samo, albo czy np.
za godzinę parametry rezystorów i potencjometru nie zdryfują trochę.
źrodełko prądowe na jednym tranzystorze
Przy okazji odpada problem wielkich rezystorów ... średni radiator do
tranzystora trzeba :-)
Quote:
No i na oko, to chcesz po prostu regulowane źródło prądowe, a nie
jakieś "lustro".
Tak naprawdę mówimy o dwóch koncepcjach.
Pierwsza opiera się na zastosowaniu tego obwodu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Current_mirror
Pętla prądowa nadal byłaby zasilana z przetwornicy impulsowej DC-DC,
dającej stałe napięcie (około 60V), nadal mielibyśmy kilka rezystorów na
większą moc, odpowiadających za wstępne ograniczenie prądu. Jednak jego
dokładna regulacja byłaby już realizowana przez to lustro, w oparciu o
obwód referencyjny o większej dokładności (stabilizator liniowy +
dokładny rezystor + wieloobrotowy PR).
Ale chcesz ten prąd ustawić w miarę stały, czy zmieniac w trakcie
impulsu itp ?
źródło pradowe robisz tak - fig 4
https://en.wikipedia.org/wiki/Current_source
Zamiast diody DZ1 dajesz regulowane źródło niewielkiego napięcia.
tranzystor pusci taki prąd, aby na rezystorze emiterowym był spadek
napięcia ok 0.7 niższy niz na bazie. Spadek projektujesz na kilka V.
nie jest to całkiem liniowe, nie jest bardzo dokładne, ale dalekopis
nie apteka.
Albo jakis potencjometr umieszczasz w emiterze - ale bedzie musiał
mieć niski opór.
Schematu z Fig 8 - nie polecam - LM317 nie jest na napięcia 60V.
Trzeba by znaleźć lepszy stabilizator scalony.
Twoje lustro prądowe:
-jest sterowane prądem ... jeśli nie ma takiej potrzeby, to jest to
utrudnienie, bo masz tu dwa tranzystory plus jeszcze jakieś zródło
prądowe do zadawania.
-jest wrażliwe na zmiany temperatur tranzystorów (co wpływa na Ube).
powinienes dac wspólny radiator, ale jeszcze wyrównać moc traconą.
tymczasem napięcie Uc na Q1 jest rzędu 0.7V
- wrażliwość na temperaturę możesz zmniejszyc dodając rezystory
emiterowe. Ale wtedy jeden z tych tranzystorów jest po prostu bardziej
skomplikowanym zadajnikiem napięcia bazowego.
Quote:
Druga koncepcja idzie o krok dalej i zakłada zrobienie regulacji prądu
na pętli sprzężenia zwrotnego samej przetwornicy impulsowej, tak aby jej
napięcie dostosowywało się do aktualnego obciążenia, dążąc do utrzymania
tych 40 mA.
koncepcja jest jasna i sensowna.
Tylko ... czy skórka warta wyprawki, szczególnie jak rozmawiamy o 3W
mocy ..
Quote:
Nie bardzo rozumiem. Ow "nadajnik" to jakis styk, sterowany w czasie.
Normalnie jest zwarty ... to w czym problem, jak go zewrzesz na dobre
dodatkowym włącznikiem?
Nadajnik od strony elektrycznej to właśnie styk, ale w niektórych
konstrukcjach jest tam jeszcze cewka elektromagnesu - w takim wypadku
A do czego ten elektromagnes służył?
Quote:
nadajnik dodaje też pewien opór do obwodu, więc wpływa na wartość prądu.
W większości sieci nadajnik był połączony szeregowo z odbiornikiem,
dzięki czemu mieliśmy lokalne echo. Niektóre dalekopisy dysponowały
nawet specjalnym mechanizmem, który rozpoznawał znaki wpisywane lokalnie
i drukował je w innym kolorze od tych przychodzących z zewnątrz.
Wadą takiego połączenia było to, że jeśli zaczęło się naciskać klawisze
podczas odbioru korespondencji, dochodziło do zakłócenia komunikacji i
wydrukowania bzdur.
I tutaj właśnie pojawia się pomysł, żeby interfejs mógł zwierać nadajnik
przekaźnikiem na czas odbierania znaków. Tylko w ten sposób z obwodu
znika opór nadajnika i zwiększa się prąd.
No ale jesli styk nadajnika jest połączony szeregowo z cewką
odbiornika, to ten nadajnik musi być zwarty w czasie odbioru.
I wprowadza zerową rezystancje.
Chyba, że chodzi o ten tajemniczy elektromagnes.
A on chyba nie może miec zbyt dużej rezystancji.
Tak czy inaczej źródło prądowe to skompensuje.
J.