RTV forum PL | NewsGroups PL

EdW - R.I.P?

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - EdW - R.I.P?

Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next

Piotr Gałka
Guest

Thu Apr 28, 2022 1:20 pm   



W dniu 2022-04-28 o 12:34, Piotr Wyderski pisze:

Quote:
Inny ciekawy
problem od Lewina: masz nadprzewodzącą, zwartą cewkę i próbujesz do niej
wsunąć magnes. Co się stanie?

Nie oglądałem nigdy nic z tych rzeczy o których tu rozmawiacie.
Czym problem z magnesem i nadprzewodzącą cewką się różni od lewitacji
magnesu nad nadprzewodzącą płytką?

Quote:
Z tym się zgadzam. Ale pal sześć Lewina; to jest znacznie szerszy
problem, wręcz cywilizacyjny. Nasz system edukacji jest skonstruowany
tak, że za wszelką cenę masz odnieść sukces, a porażek się nie toleruje,
wręcz je piętnuje.

Nigdy, nic o tym nie słyszałem, ale ja sobie żyję w moim małym świecie
być może trochę oderwany od rzeczywistości.

Quote:
To się odbija na psychice: Tobie nie wolno się
pomylić, bo to Cię ośmiesza.

Moja nauczycielka od matematyki w liceum jak kiedyś nie było mnie na
lekcji i miała jakieś zadanie z rachunku prawdopodobieństwa za które nie
bardzo wiedziała jak się zabrać to powiedziała całej klasie: "Jakby
Piotrek był to już mielibyśmy to zadanie rozwiązane. To chyba nie jest
źle jak uczeń w klasie maturalnej jest lepszy od swojego nauczyciela."
Ja uważam, że w tym momencie, jako nauczyciel, wystawiła sobie najwyższą
możliwą ocenę, ale jest to jakby sprzeczne z tym co piszesz.
Czasy się zmieniły, czy ona była wyjątkiem potwierdzającym regułę?

Nie miałem żadnego oporu, żeby na pierwszych zajęciach powiedzieć
studentom, że o tym z czego kazali mi prowadzić ćwiczenia (transformata
Z) to ja mam bladsze pojęcie niż oni (mieli w poprzednim semestrze
wykład i ćwiczenia, a ja w moich zeszytach znalazłem tylko jedną stronę
na ten temat (czyli kilkanaście minut wykładu). I potem co tydzień
poświęcałem 1,5 dnia aby się przygotować do 1 godziny zajęć.

Quote:
To jeszcze ten:

https://www.youtube.com/user/msylvain59 (głównie elektronika wojskowa,
można podpatrzeć kilka pomysłów hardeningowych).

Rzut oka na obrazki przypomniał mi radiostacje jakie 'się naprawiało' na
praktyce (czyli po szkółce) w wojsku. Radiostacje były sześcianami o
boku około 35cm. W środku wszystko (dużo mechaniki) upchane bardzo
gęsto. Lampy (takich małych wcześniej nie widziałem) z nogami w postaci
drucików - przycinane i lutowane jak tranzystory.
P.G.

Grzegorz Niemirowski
Guest

Sat Apr 30, 2022 4:13 pm   



Piotr Gałka <piotr.galka_at_cutthismicromade.pl> napisał(a):
Quote:
Czasy się zmieniły, czy ona była wyjątkiem potwierdzającym regułę?

Czasy się zmieniają a wyjątki nadal nie potwierdzają reguł. Ktoś kiedyś źle
przetłumaczył "Exceptio probat regulam".

--
Grzegorz Niemirowski
https://www.grzegorz.net/

Collie
Guest

Sat Apr 30, 2022 4:56 pm   



W sobotę, 30.04.2022 o 18:13, Grzegorz Niemirowski napisał:

Quote:
Czasy się zmieniły, czy ona była wyjątkiem potwierdzającym regułę?

Czasy się zmieniają a wyjątki nadal nie potwierdzają reguł. Ktoś kiedyś źle
przetłumaczył "Exceptio probat regulam".

No to dawaj to dobre tłumaczenie - katedry filologii klasycznej
i autorzy słowników łacińsko-polskich czekają. Wąski, jak ty mnie
zaimponowałeś w tej chwili!

--
Collie

Grzegorz Niemirowski
Guest

Sat Apr 30, 2022 5:09 pm   





Arnold Ziffel
Guest

Sat Apr 30, 2022 5:50 pm   



Piotr Wyderski <bombald_at_protonmail.com> wrote:

Quote:
Nie, absolutnie nie. Chodzi mi o nieumiejętność przyznania się do błędu.

Ok, w pełni rozumiem Twoje stanowisko. Nie jestem kompetentny
rozstrzygnąć ich sporu.

Ja miałem wrażenie, że Lewin zupełnie ignorował faktyczne właściwości
przewodu połączeniowego (jeśli dobrze pamiętam, bo to było dawno). Tak
jakby zakładał, że nic się tam nie może zaindukować. Choć znów, to było
dawno i może mi się w pamięci zatarło lub pomieszało :)

Quote:
Mogę tylko powiedzieć, że w dziedzinie fizyki bardziej mnie przekonują
całki konturowe Lewina niż wybuchające kondensatory Mehdiego, co nie
przeszkadza mi oglądać obu. Zaspokajają inne potrzeby i dlatego znajdę
miejsce dla obu.

To prawda. Mehdi po prostu wydaje się być bardziej skłonny do przyznania
się do błędu, jeśli zbłądzi :)

Quote:
Osobiście jestem zdania, że napięcie elektryczne to ogólnym przypadku
wyjątkowo słabo zdefiniowane pojęcie, co podnosi też Lewin, więc z
konieczności jestem w jego obozie.

Dlaczego słabo zdefiniowane?

Quote:
Ponadto, niezależnie od tego, kto ma rację, sam problem jest ciekawy i
prowokujący do myślenia, a to jest wartość sama w sobie.

To prawda.

Quote:
Inny ciekawy problem od Lewina: masz nadprzewodzącą, zwartą cewkę i
próbujesz do niej wsunąć magnes. Co się stanie?

Ciekawe. Rezystancję ma zerową, więc energia nie rozproszy się jako
ciepło. Intuicyjnie czuję, że magnesu nie da się wsunąć, bo będzie stawiał
opór -- w idealnym przypadku nieskończony. Inne przeczucię -- magnes
trochę się podgrzeje, choć nie potrafię wytłumaczyć dlaczego.

Quote:
Boję się słuchać ludzi, którzy brną w zaparte nawet jeśli wiedzą, że nie
mają racji, i zaczynają stosować pozamerytoryczne argumenty, bo ich ego
jest dla nich ważniejsze od prawdy.

Z tym się zgadzam. Ale pal sześć Lewina; to jest znacznie szerszy
problem, wręcz cywilizacyjny. Nasz system edukacji jest skonstruowany
tak, że za wszelką cenę masz odnieść sukces, a porażek się nie toleruje,
wręcz je piętnuje.

Tak, to też racja. Moim zdaniem gdy ktoś ma same piątki to znaczy, że nie
wykorzystuje swojego potencjału.

Quote:
To się odbija na psychice: Tobie nie wolno się pomylić, bo to Cię
ośmiesza. Sam się długo musiałem tego aktywnie oduczać, ale wolę życ w
zgodzie z faktami.

Znów -- miałem podobnie. Bardzo długo tak miałem. Miałem tego pecha być
uzdolnionym dzieckiem -- ze zdolnościami w kierunku przedmiotów ścisłych,
za to z marnymi umiejętnościami społecznymi. To plus presja otoczenia
sprawiło, że długo żyłem w przekonaniu, że muszę wiedzieć wszystko w tych
obszarach, w których były wobec mnie takie oczekiwania, żeby nie zawieść
tych oczekiwań. A że nikt (a tym bardziej dziecko) wszystkiego nie wie, to
słabo się to na mnie odbiło. W dużej mierze mam to już za sobą, ale
problemy, które z tego powodu powstały, ciągną się do dziś.

Quote:
Jakieś 90% moich przedsięwzięć kończy się mniej lub bardziej
spektakularną porażką, ale nie czuję się z tego powodu mniej wart.

U mnie może nie ma tak często spektakularnych porażek (choć może inaczej
rozumiemy to pojęcie), ale często jest tak, że okazuje się, że czegoś nie
wiedziałem, coś przeoczyłem, i dzięki temu czegoś się nauczyłem. Ot
chociażby w ostatnim temacie wzmacniacza pomiarowego, a wcześniej
feedbacku dla przetwornicy DC/DC. Drugi raz nie popełnię tego konkretnego
błędu (a na pewno popełnię wiele innych).

Całe życie interesuję się elektroniką i cały czas uważam, że elektronik ze
mnie marny. Brakuje mi podstaw. Nadrabiam na bieżąco. Może jakbym skończył
studia... no ale nie skończyłem (a i tak studiowałem informatykę, a nie
elektronikę), przerosło mnie łączenie studiów z pracą.

Z drugiej strony o ile nie zależy od tego życie ludzkie, to można
popełniać błędy i się na nich uczyć. Nie chciałbym być lekarzem, ani nawet
weterynarzem.

Quote:
Trzeba z nich wyciągać wnioski, a pozostałe 10% w zupełności mi
wystarcza, zarówno psychologicznie, jak i w portfelu. Jak ktoś ma 100%
sukcesów, to znaczy, że lutuje rezystory do LEDów i za dużo się od niego
nie dowiem.

No tak, jeśli pracujesz jako elektronik, to tak. Ja poszedłem w inną
stronę, w programowanie. Czy to dobrze, czy źle... finansowo chyba lepiej,
ale jednak zawsze elektronika była mi bliższa, a najbliższe łączenie tych
dwóch światów w świat embedded. Inna sprawa, że i tak przestałem się
rozwijać i wypadałoby zmienić pracę (i to tak już kilka lat temu). I
zmieniłbym pewnie, gdybym bardziej wierzył w siebie.

Quote:
To jeszcze ten:

https://www.youtube.com/user/msylvain59 (głównie elektronika wojskowa,
można podpatrzeć kilka pomysłów hardeningowych).

Wygląda ciekawie, dzięki :)

Quote:
BTW, przyspamowali mnie Newsletterem, więc rzuciłem okiem na pocztę. Pan
Marian Gabrowski rozwalił system. Smile))

Też mi się podobało :)

--
Idzie Masztalski z obita, sina buzka i taszczy duze walizki. Spotyka
przyjaciela:
- Co Ci się stalo Masztalski?
- A, tesciowa nie pobila.
- Jak by mnie tak tesciowa pobila to bym ja chyba pocwiartowal!
- A ty myslisz, że co ja tu dzwigam w tych walizach?

Arnold Ziffel
Guest

Sat Apr 30, 2022 6:06 pm   



Piotr Gałka <piotr.galka_at_cutthismicromade.pl> wrote:

Quote:
Moja nauczycielka od matematyki w liceum jak kiedyś nie było mnie na
lekcji i miała jakieś zadanie z rachunku prawdopodobieństwa za które nie
bardzo wiedziała jak się zabrać to powiedziała całej klasie: "Jakby
Piotrek był to już mielibyśmy to zadanie rozwiązane. To chyba nie jest
źle jak uczeń w klasie maturalnej jest lepszy od swojego nauczyciela."
Ja uważam, że w tym momencie, jako nauczyciel, wystawiła sobie najwyższą
możliwą ocenę, ale jest to jakby sprzeczne z tym co piszesz.
Czasy się zmieniły, czy ona była wyjątkiem potwierdzającym regułę?

Miałem tak z informatyką w podstawówce. Generalnie nauczycielka niewiele
umiała, była pewnie po jakimś kursie, a ja od zawsze czułem komputery. I
właśnie to źle się na mnie odbiło -- na 10-11 letnim dziecku nie powinno
być takiej presji, że zawsze będzie wszystko z danej dziedziny wiedzieć.

Quote:
Nie miałem żadnego oporu, żeby na pierwszych zajęciach powiedzieć
studentom, że o tym z czego kazali mi prowadzić ćwiczenia (transformata
Z) to ja mam bladsze pojęcie niż oni (mieli w poprzednim semestrze
wykład i ćwiczenia, a ja w moich zeszytach znalazłem tylko jedną stronę
na ten temat (czyli kilkanaście minut wykładu). I potem co tydzień
poświęcałem 1,5 dnia aby się przygotować do 1 godziny zajęć.

To się bardzo chwali.

--
Idą dwie mrówki przez pustynię.
Jedna niesie lufcik i mówi:
- Ale tu gorąco!!
- To otwórz lufcik.

Piotr Wyderski
Guest

Sat Apr 30, 2022 7:44 pm   



Collie wrote:

Quote:
No to dawaj to dobre tłumaczenie - katedry filologii klasycznej
i autorzy słowników łacińsko-polskich czekają. Wąski, jak ty mnie
zaimponowałeś w tej chwili!

Regułę sprawdza się na wyjątkach, a nie wyjątek potwierdza regułę.

Pozdrawiam, Piotr

Collie
Guest

Sat Apr 30, 2022 9:22 pm   





Collie
Guest

Sat Apr 30, 2022 9:30 pm   



W sobotę, 30.04.2022 o 21:44, Piotr Wyderski napisał:

Quote:
Collie wrote:

No to dawaj to dobre tłumaczenie - katedry filologii klasycznej
i autorzy słowników łacińsko-polskich czekają. Wąski, jak ty mnie
zaimponowałeś w tej chwili!

Regułę sprawdza się na wyjątkach, a nie wyjątek potwierdza regułę.

Powiedz to prof. Bańce - gdy przyzna Ci rację, to ja też.
Inaczej non possum.

--
Collie

Grzegorz Niemirowski
Guest

Sun May 01, 2022 10:01 am   





Collie
Guest

Sun May 01, 2022 4:36 pm   





Grzegorz Niemirowski
Guest

Sun May 01, 2022 5:20 pm   



Collie <pisz.na_at_berdyczow.pl> napisał(a):
Quote:
Nie tylko o tym nie masz pojęcia, a z internetem mów do lustra.
Albowiem od dwóch tysięcy lat (nad Wisłą od tysiąca, po zejściu
z drzewa) starorzymskie exceptio probat regulam tłumaczone jest na
nasze jako wyjątek potwierdza regułę, a tylko Tobie się uwidziało, że
ktoś kiedyś źle przetłumaczył
tę łacińską maksymę, bo tak wyczytałeś na jakiejś stronce w internetach.

Nie uwidziało mi się, PWN potwierdza. Zapytaj też kogoś, kto zna łacinę. Jak
na razie to Ty się wymądrzasz. Jednego językoznawcę olałeś a drugiego nie
zrozumiałeś. Co jest zabawne, bo im bardziej w tych postach ukazujesz się
jako lepiej wykształconego, tym bardziej wychodzi Twoja ignorancja. Tekst o
zejściu z drzewa też jest symptomatyczny. Uczepiłeś się jednego cytatu z
Bańki, który nawet nie pisze, że to tłumaczenie jest właściwe, i nim
wymachujesz jako jakimś ostatecznym wyjaśnieniem wszystkim problemów z tym
przysłowiem.

Nie wiem też po co mi piszesz o tysiącach lat. Błąd długo powtarzany nadal
jest błędem.

Zauważ też jedną rzecz: w ogóle nie odniosłeś się do tego, czy wyjątki
potwierdzają regułę czy nie. Zacząłeś brnąć w kwestie językowe oraz
obrażanie mojej osoby, a nie napisałeś niczego na obronę tego głupiego
tłumaczenia. Przykład Bańki jest analogiczny do wyrażenia "1+1=3". Nie jest
ono prawdziwe, ale stosuje się je w marketingu przy promocjach jako
zaznaczenie, że przy zakupie dwóch rzeczy dostajesz jakiś gratis. Wtedy jest
poprawne jako przenośnia. Ale nadal 1+1=2.

Quote:
Uważam, że wręcz przeciwnie: 99% wykształconych ludzi używa wspomnianej
maksymy tak jak Pan Bóg, czyli profesor Bańko przykazał,

Nadal nie podajesz żadnych przykładów. Zresztą nawet gdyby ci wykształceni
tak mówili, to wciąż pozostaje większość używająca tego przysłowia
niewłaściwie. Co pisałem poprzednio i sam teraz potwierdziłeś :)

Quote:
a tylko 1%
internetowych na Google wykształciuchów twierdzi tak jak Ty, iż "ktoś
kiedyś źle przetłumaczył" to z łacińskiego na nasze.

Na Wikipedii masz dobry artykuł o tej nieszczęsnej maksymie. Jest rozpisane
z różnych stron co jest z nią nie tak. Może Cię przekona skoro PWN to dla
Ciebie wykształciuchy.
https://en.wikipedia.org/wiki/Exception_that_proves_the_rule

--
Grzegorz Niemirowski
https://www.grzegorz.net/

Piotr Wyderski
Guest

Sun May 01, 2022 10:09 pm   



Arnold Ziffel wrote:

Quote:
Dlaczego słabo zdefiniowane?

Bo to jest gradient potencjału pola elektrycznego, tj. już "na wejściu"
ten potencjał musi być zdefiniowany jednoznacznie. Tak jest w przypadku
pól elektrostatycznych (zachowawczych), ale nie w przypadku ogólnym, gdy
pojawia się zmienne pole magnetyczne. Wtedy napięcie między dwoma
punktami zaczyna zależeć od wyboru ścieżki między tymi punktami, a
ścieżkę możesz wybrać dowolnie -- a więc i napięcie.

Quote:
Ciekawe. Rezystancję ma zerową, więc energia nie rozproszy się jako
ciepło. Intuicyjnie czuję, że magnesu nie da się wsunąć, bo będzie stawiał
opór -- w idealnym przypadku nieskończony.

Intuicja Cię zawiodła, da się. Zerowa rezystancja drutu nadprzewodzącego
nie implikuje, że pole elektryczne też będzie zerowe, a ściślej:
wszędzie zerowe.

Pozdrawiam, Piotr

Arnold Ziffel
Guest

Mon May 02, 2022 12:48 am   



Piotr Wyderski <bombald_at_protonmail.com> wrote:

Quote:
Bo to jest gradient potencjału pola elektrycznego, tj. już "na wejściu"
ten potencjał musi być zdefiniowany jednoznacznie. Tak jest w przypadku
pól elektrostatycznych (zachowawczych), ale nie w przypadku ogólnym, gdy
pojawia się zmienne pole magnetyczne. Wtedy napięcie między dwoma
punktami zaczyna zależeć od wyboru ścieżki między tymi punktami, a
ścieżkę możesz wybrać dowolnie -- a więc i napięcie.

No tak, jeśli schodzimy tak niskopoziomowo, to wydaje się, że masz rację
(wydaje się, bo nie mam na tyle dużej wiedzy, żeby patrzeć na to w ten
sposób; choć temat jest ciekawy).

Generalnie napięcie, o którym myśli się w elektronice (gdzie poruszamy się
w zamkniętych obwodach, a między każdym punktem jest zdefiniowana ścieżka)
i potencjał elektrostatyczny między izolowanym punktami wydają się czymś
różnym, a przecież wcale nie są.

Quote:
Ciekawe. Rezystancję ma zerową, więc energia nie rozproszy się jako
ciepło. Intuicyjnie czuję, że magnesu nie da się wsunąć, bo będzie stawiał
opór -- w idealnym przypadku nieskończony.

Intuicja Cię zawiodła, da się. Zerowa rezystancja drutu nadprzewodzącego
nie implikuje, że pole elektryczne też będzie zerowe, a ściślej:
wszędzie zerowe.

Ale chyba nie może mieć żadnego gradientu na powierzchni tego drutu?

To co się stanie? W co zmieni się tutaj energia zużyta na włożenie magnesu
do cewki? Bo zakładam, że jakiś opór podczas wkładania będzie -- a może
właśnie nie będzie żadnego?

--
Siedzą dwie muchy przy gównie. Jedna pierdnęła, na to druga :
- No wiesz, przy jedzeniu!!!

Piotr Wyderski
Guest

Mon May 02, 2022 4:00 am   



Arnold Ziffel wrote:

Quote:
No tak, jeśli schodzimy tak niskopoziomowo, to wydaje się, że masz rację
(wydaje się, bo nie mam na tyle dużej wiedzy, żeby patrzeć na to w ten
sposób; choć temat jest ciekawy).

"Electricity and Magnetism", Purcell E., Morin, D., Cambridge University
Press, wydanie trzecie, w rozdziale 7 twierdzi podobnie.

Quote:
Generalnie napięcie, o którym myśli się w elektronice (gdzie poruszamy się
w zamkniętych obwodach, a między każdym punktem jest zdefiniowana ścieżka)
i potencjał elektrostatyczny między izolowanym punktami wydają się czymś
różnym, a przecież wcale nie są.

Bo w elektronice zakłada się uproszczony obraz sytuacji: pola
elektryczne i magnetyczne są rozdzielone tak długo, jak jest Ci to na
rękę. Zapominasz sobie o nich i przypominasz stosownie do potrzeb.
Dzięki temu możesz rysować przeróżne sieci i je sobie analizować
(quasi)statycznie. Paradoksalnie przecież nawet teorioobwodowa cewka nie
odwołuje się niemal wcale do pola magnetycznego: to jest element
spełniający pewne równanie różniczkowe opisujące zależność między dV/dt
i dI/dt -- jak ona to robi, nikogo nie obchodzi. Fizyczna cewka sprzęga
się magnetycznie do wszystkiego w okolicy.

Z jednej strony zyskujesz olbrzymią wygodę uproszczonego modelowania,
z drugiej... prawa Kirchhoffa, prawdziwe dla pola zachowawczego, nie
wchodzą w skład praw Maxwella, a prawo Faradaya tak, bo działa zawsze (w
ramach klasycznej teorii elektromagnetyzmu). Póki o tym pamiętasz, to
problemu nie ma.

Quote:
Ale chyba nie może mieć żadnego gradientu na powierzchni tego drutu?

Właśnie dokładnie odwrotnie: gradient może być tylko na powierzchni tego
drutu, a nie w objętości, jak to ma miejsce w przewodnikach. Prawo
Faradaya działać nie przestaje, więc popłyną prądy *powierzchniowe*.

Quote:
To co się stanie? W co zmieni się tutaj energia zużyta na włożenie magnesu
do cewki?

W energię prądów płynących po powierzchni nadprzewodnika. Poza tym
będzie tak samo, jak z cewką z miedzi.

Pozdrawiam, Piotr

Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - EdW - R.I.P?

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map