RTV forum PL | NewsGroups PL

Słuchawki mierzące profil słuchu

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Słuchawki mierzące profil słuchu

Goto page 1, 2  Next

Pszemol
Guest

Sat Jul 28, 2018 3:27 am   



Ściema czy prawda?
Słuchawki automatycznie mierzą zdolność naszego słuchu
do słyszenia dźwięków o różnych częstotliwościach nasłuchując
10000 razy słabszych dźwięków odbitych od naszego labiryntu w uchu.
https://www.nuraphone.com/pages/how-it-works

HF5BS
Guest

Sat Jul 28, 2018 5:46 am   



Użytkownik "Pszemol" <Pszemol_at_PolBox.com> napisał w wiadomości
news:pjgnrd$cs2$1_at_dont-email.me...
Quote:
Ściema czy prawda?
Słuchawki automatycznie mierzą zdolność naszego słuchu
do słyszenia dźwięków o różnych częstotliwościach nasłuchując
10000 razy słabszych dźwięków odbitych od naszego labiryntu w uchu.
https://www.nuraphone.com/pages/how-it-works

Zdecydowanie ściema. To, co i czy w ogóle słyszymy, zależy od większej
ilości czynników.
Przede wszystkim, 10 tysięcy razy... tylko mocowo (40 dB), czy napięciowo
(80 dB), mam na myśli to, co zasila słuchawki... To czy to nie zginie w
szumie tła? Pies sąsiada się zebździ za ścianą i już po wyniku...
Fakt, robi sie badania, czy słyszy (np. dziecko, które nie naciśnie
guziczka, ani nie powie, bo małe jest), ale to się zupełnie inaczej odbywa,
acz elementem wspólnym jest specjalny dźwięk. Bada się odpowiedź nerwu
słuchowego i nie jest to nowość, bo jeszcze Kurek i Kamiński o tym OIDP
mówili.
Takie słuchawki mogą sobie odpowiedzieć, ale jak nerw słuchowy będzie
uszkodzony, to sobie gówno pokażą IMO. One, jeśli już, w co i tak nie
wierzę, mogą jedynie określić zdolność mechaniczną, co wcale się nie musi
przekładać na zdolność rzeczywistą (degeneracja z wiekiem, takie tam, bla
bla bla).

Taka jest moja opinia.

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

J.F.
Guest

Sat Jul 28, 2018 7:26 am   



Dnia Fri, 27 Jul 2018 22:27:41 -0500, Pszemol napisał(a):
Quote:
Ściema czy prawda?
Słuchawki automatycznie mierzą zdolność naszego słuchu
do słyszenia dźwięków o różnych częstotliwościach nasłuchując
10000 razy słabszych dźwięków odbitych od naszego labiryntu w uchu.
https://www.nuraphone.com/pages/how-it-works

A wiela to kosztuje ?

Pokazuje jakis profil ?
To chyba latwo sprawdzic czy powtarzalnie mierzy.

J.

Marcin Debowski
Guest

Sat Jul 28, 2018 9:38 am   



On 2018-07-28, Pszemol <Pszemol_at_PolBox.com> wrote:
Quote:
Ściema czy prawda?
Słuchawki automatycznie mierzą zdolność naszego słuchu
do słyszenia dźwięków o różnych częstotliwościach nasłuchując
10000 razy słabszych dźwięków odbitych od naszego labiryntu w uchu.
https://www.nuraphone.com/pages/how-it-works

Nie wiem czy to ściema ale wydaje się że coś co się zwie otoacoustic
emission istnieje.

https://en.wikipedia.org/wiki/Otoacoustic_emission

Otoacoustic emissions are clinically important because they are the
basis of a simple, non-invasive test for hearing defects in newborn
babies and in children who are too young to cooperate in conventional
hearing tests.

--
Marcin

Luke
Guest

Sat Jul 28, 2018 11:33 am   



W dniu 2018-07-28 o 11:38, Marcin Debowski pisze:

Quote:
Otoacoustic emissions are clinically important because they are the
basis of a simple, non-invasive test for hearing defects in newborn
babies and in children who are too young to cooperate in conventional
hearing tests.


Potwierdzam, że obecnie takie badania robi się (przynajmniej w mojej
części Polski) noworodkom rutynowo.

Natomiast całkowicie odrębnym pytaniem jest, czy da się to zrealizować
za pomocą zwykłych słuchawek.

L.

J.F.
Guest

Sat Jul 28, 2018 12:51 pm   



Dnia Sat, 28 Jul 2018 13:33:27 +0200, Luke napisał(a):
Quote:
W dniu 2018-07-28 o 11:38, Marcin Debowski pisze:
Otoacoustic emissions are clinically important because they are the
basis of a simple, non-invasive test for hearing defects in newborn
babies and in children who are too young to cooperate in conventional
hearing tests.

Potwierdzam, że obecnie takie badania robi się (przynajmniej w mojej
części Polski) noworodkom rutynowo.
Natomiast całkowicie odrębnym pytaniem jest, czy da się to zrealizować
za pomocą zwykłych słuchawek.

Ten sprzet kliniczny wyglada pewnie jak sluchawka :-)

J.

Adam Wysocki
Guest

Sat Jul 28, 2018 3:05 pm   



Pszemol <Pszemol_at_polbox.com> wrote:

Quote:
Ściema czy prawda?

Sony MDR-1000X niby też to robią.

https://www.spidersweb.pl/2017/06/sony-mdr-1000x-opinie.html

"Po przytrzymaniu przycisku NC na puszce, słuchawki wydają z siebie serię
dźwięków, a sensor dokonuje pomiarów ich odbicia wewnątrz ucha. W efekcie
Sony MDR-1000X dostosowują redukcję szumów do indywidualnej budowy ciała,
a także dostosowują się do otoczenia."


--
[ Email: a_at_b a=grp b=chmurka.net ]
[ Web: http://www.chmurka.net/ ]

Luke
Guest

Sat Jul 28, 2018 3:47 pm   



W dniu 2018-07-28 o 14:51, J.F. pisze:

Quote:
Ten sprzet kliniczny wyglada pewnie jak sluchawka Smile

https://www.youtube.com/watch?v=c9BmtEFNuCo

Ale tam może być słuchawka wydająca dźwięk i mikrofon zbierający echo. A
w normalnej słuchawce musiałaby to robić ta sama membrana i robi się to
bardziej skomplikowane.

L.

Grzexs
Guest

Sat Jul 28, 2018 4:31 pm   



Quote:
Zdecydowanie ściema. To, co i czy w ogóle słyszymy, zależy od większej
ilości czynników.
Przede wszystkim, 10 tysięcy razy... tylko mocowo (40 dB), czy
napięciowo (80 dB), mam na myśli to, co zasila słuchawki... To czy to
nie zginie w szumie tła? Pies sąsiada się zebździ za ścianą i już po
wyniku...
Fakt, robi sie badania, czy słyszy (np. dziecko, które nie naciśnie
guziczka, ani nie powie, bo małe jest), ale to się zupełnie inaczej
odbywa, acz elementem wspólnym jest specjalny dźwięk. Bada się odpowiedź
nerwu słuchowego i nie jest to nowość, bo jeszcze Kurek i Kamiński o tym
OIDP mówili.

No nie do końca. ZTCP bada się reakcję mięśnia, który w odległej
przeszłości ewolucyjnej służył do ruszania uchem. Jeśli w słuchawki
wbudować detektor tego ruchu, to taki pomiar jak najbardziej byłby
możliwy. Ale jakoś nie wyobrażam sobie takiego detektora, który
pasowałby do każdego osobnika.

--
Grzexs

Pszemol
Guest

Sat Jul 28, 2018 5:45 pm   



"Luke" <luke_at_luke.net> wrote in message
news:5b5c9003$0$669$65785112_at_news.neostrada.pl...
Quote:
W dniu 2018-07-28 o 14:51, J.F. pisze:

Ten sprzet kliniczny wyglada pewnie jak sluchawka :-)

https://www.youtube.com/watch?v=c9BmtEFNuCo

Ale tam może być słuchawka wydająca dźwięk i mikrofon zbierający echo.
A w normalnej słuchawce musiałaby to robić ta sama membrana [..]

uzasadnij dlaczego musiałaby to robić ta sama membrana.

Luke
Guest

Sat Jul 28, 2018 8:59 pm   



W dniu 2018-07-28 o 19:45, Pszemol pisze:

Quote:
uzasadnij dlaczego musiałaby to robić ta sama membrana.



Jeśli to są specjalne słuchawki, to nie musi. Nie zerknąłem do linku.
Myślałem, że chodzi o jakieś urządzenie do których podłącza się zwykłe
słuchawki.

L.

HF5BS
Guest

Sat Jul 28, 2018 9:12 pm   



Użytkownik "Grzexs" <gwtx_at_usun-to-go2.pl> napisał w wiadomości
news:pji5pk$1gh$1_at_node2.news.atman.pl...
Quote:
Fakt, robi sie badania, czy słyszy (np. dziecko, które nie naciśnie
guziczka, ani nie powie, bo małe jest), ale to się zupełnie inaczej
odbywa, acz elementem wspólnym jest specjalny dźwięk. Bada się odpowiedź
nerwu słuchowego i nie jest to nowość, bo jeszcze Kurek i Kamiński o tym
OIDP mówili.

No nie do końca. ZTCP bada się reakcję mięśnia, który w odległej
przeszłości ewolucyjnej służył do ruszania uchem. Jeśli w słuchawki
wbudować detektor tego ruchu, to taki pomiar jak najbardziej byłby

Ja nie mówię, że się nie da, tylko to, że nie bardzo widzę tego w ten
sposób. Ciało, jego najdrobniejsze elementy są w stałym ruchu, do tego
otoczenie szumi, więc musiałby być jakiś procesor, co z szumy właściwy
sygnał wyłowi. I raczej nie będzie to tania sprawa.

Quote:
możliwy. Ale jakoś nie wyobrażam sobie takiego detektora, który pasowałby
do każdego osobnika.

Ja w ogóle nie bardzo sobie wyobrażam, chyba, że badanego uśpić, ale po to,
aby ruchami swojego ciała nie zakłócał badania. Wiem, że w niektórych
przypadkach małe dzieci się po to przysypia.
A jeśli rzeczywiście bada się tę odpowiedź, to raczej nie jest to nowość.
Wykonanie mechaniczne takich słuchawek i sprzętu w ogóle, to może nawet nie
będzie zbyt droga sprawa, ale opracowanie, oraz nie wiem, jak sam program,
to już mi na dwa złote nie wygląda.
Więc nadal wydaje mi się to ściemą, acz jeśli, jak "Niewierny" Tomasz
Apostoł, zobaczę "twarde" dowody, to przyznam rację ("Pan mój i Bóg mój"),
jako po prostu megasceptyk.

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

HF5BS
Guest

Sat Jul 28, 2018 9:13 pm   



Użytkownik "Luke" <luke_at_luke.net> napisał w wiadomości
news:5b5c548a$0$599$65785112_at_news.neostrada.pl...
Quote:
W dniu 2018-07-28 o 11:38, Marcin Debowski pisze:

Otoacoustic emissions are clinically important because they are the
basis of a simple, non-invasive test for hearing defects in newborn
babies and in children who are too young to cooperate in conventional
hearing tests.


Potwierdzam, że obecnie takie badania robi się (przynajmniej w mojej
części Polski) noworodkom rutynowo.

I to od wielu lat.

Quote:
Natomiast całkowicie odrębnym pytaniem jest, czy da się to zrealizować
za pomocą zwykłych słuchawek.

Przypuszczam, że watpię.

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

HF5BS
Guest

Sat Jul 28, 2018 9:16 pm   



Użytkownik "Luke" <luke_at_luke.net> napisał w wiadomości
news:5b5c9003$0$669$65785112_at_news.neostrada.pl...
Quote:
W dniu 2018-07-28 o 14:51, J.F. pisze:

Ten sprzet kliniczny wyglada pewnie jak sluchawka :-)

https://www.youtube.com/watch?v=c9BmtEFNuCo

Ale tam może być słuchawka wydająca dźwięk i mikrofon zbierający echo. A

Jeśli to miało by byc ECHO, to wątpię, aby jednoznacznie określało to
sprawność układu nerwowego, zawiadującego tym obszarem.

Quote:
w normalnej słuchawce musiałaby to robić ta sama membrana i robi się to
bardziej skomplikowane.

No, zdecydowanie. Coś jak dwustronny wzmacniacz/-ak na jednotorowej linii
telefonicznej, mający wzmocnienie wyższe od tłumienia, ale zrobiony tak, aby
się sygnał nie zaprzęgał. To brzmi prawie jak oksymoron...

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

HF5BS
Guest

Sat Jul 28, 2018 9:44 pm   



Użytkownik "Adam Wysocki" <gof_at_somewhere.invalid> napisał w wiadomości
news:pjhpnn$a9p$1$gof_at_news.chmurka.net...
Quote:
Pszemol <Pszemol_at_polbox.com> wrote:

Ściema czy prawda?

Sony MDR-1000X niby też to robią.

https://www.spidersweb.pl/2017/06/sony-mdr-1000x-opinie.html

"Po przytrzymaniu przycisku NC na puszce, słuchawki wydają z siebie serię
dźwięków, a sensor dokonuje pomiarów ich odbicia wewnątrz ucha. W efekcie
Sony MDR-1000X dostosowują redukcję szumów do indywidualnej budowy ciała,
a także dostosowują się do otoczenia."

Hmm... "Zmiażdżyło mnie basem"... trochę realne.
Wspierają kodek... To jak nawinę cewki 0.015 um dalej, to już nie wesprą?
Technologię podnoszącą jakość skompresowanych plików... Raczej chyba
brzmienie? Ale ciekawi mnie, jak chcą dodać coś, co z sygnału zniknęło, bez
psucia jego treści. Ciekawe, jak chcą odróżniać, czy dany artefakt należy,
czy nie należy, do treści przekazu...
MDR-1000X są w stanie odtworzyć dźwięk w jakości (...) audiofilskiej. Ja
wiem, że może mam różne zboczenia, ale audiofilii jeszcze u mnie nie
zdiagnozowano.
Sony wie co robi... m.in. nabija się z przywódcy KRLD...
I jeszcze kilka takich tam, co to nawet by fajne i przydatne było... Ale,
czuję jednak swąd audio-voodoo...
I chcą foto w komórkach robić 48 Mpix, wiemy, jakie malutkie szkiełka są w
komórkach, co niezmiernie mnie ciekawi, jak się chcą przecisnąć przez wąski
przesmyk zahaczający o długość fali świetlnej... Ale tu nie rozwinę, bo nie
gadamy o optyce.
Tymczasem idę kabel od ładowarki do fona położyć na kamiennej posadzce,
kierując go równolegle do osi pola magnetycznego Ziemi, aby po naładowaniu
ekran miał żywsze kolory, a dźwięki filmików z gruchającymi gołębiami były
przestrzenniejsze, z lepiej wyważoną medianą, dźwięcznym dołem i mile
przenikliwą górą (ciekawe, jak w tym wyjdzie pierdnięcie pieska Babci
Stefanii), a sam licznik od prądu, naliczyłby mi o 6.77% mniejszy rachunek
za ładowanie.
A na poważnie, to jak upał zelżeje, posłucham sobie MUZYKI, a p. Łukasz, jak
chce, niech słucha sobie DŹWIĘKÓW, jego wolna wola i mnie nic do tego.
4Hz-40 kHz.... Nie lepiej jednak skupić się na 20 Hz-20 kHz?
Miałbym jeszcze parę wyrazów sceptyczności, ale gorąc jest i nie chce mi się
(idzie front burzowe ze wschodu... (see map) O ja... z zachodu też napiera,
w nocy pewnie nieźle popruka...
http://www.pogodynka.pl/http/assets/products/aktualna_pogoda/PERUN_DIS.GIF

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

Goto page 1, 2  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Słuchawki mierzące profil słuchu

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map