RTV forum PL | NewsGroups PL

O ładowaniu w samochodzie

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - O ładowaniu w samochodzie

Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 19, 20, 21  Next

J.F.
Guest

Thu Feb 07, 2019 1:38 pm   



Użytkownik "Tomalo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:100f1b42-334a-423a-a80a-2917385c2240_at_googlegroups.com...
Quote:
W poblizu, ale sam dawales tabelki, ze przy gestosci 1.05 to
ciagle
jest -2.7C.
Taki mróz może być nawet w maju.

Mnie tam chodzi o to, ze -3C, a nie 0C.
To spora roznica.

Oj spora, naprawdę. Dokładnie taka sama jak między -20 a -23 albo +
13 a +15.

-20 i -23 to "duzy mroz" (dla mieszkanca strefy umiarkowanej).

A -3C to jest akurat tyle, co odroznia roztwor kwasu od czystej wody
:-)

Quote:
A tak rozladowany, to nie zapali ci nawet w lipcu przy +30 Smile
Oczywiście, że nie. Nigdzie zresztą tak nie twierdziłem.

Czyli wychodzi na to, ze rozladowany, do tego stopnia ze juz nie
kreci, akumulator zamarza jeszcze nizej, przy -5 powiedzmy.

Quote:
Nawet jak obudowy nie rozsadzi, to nieodwracalnie zniszczy
akumulator.
krystalizująca woda w masie elektrod ją rozsadza, elektrody
pęcznieją
robiąc zwarcie między sobą. Akumulator jest do wyrzucenia. Proces
nieodwracalny.

Trudno mi powiedziec. To pecznienie jest tu specyficzne.

Normalne zjawisko. Woda przy zamarzaniu zwiększa swoją objętość o 9%
(o ile dobrze pamiętam).
Zatem też masa gąbczasta płyt powiększa swoją objętość, prowadząc
zwykle do zwarć międzyelektrodowych i nieodwracalnych uszkodzeń.

Gdyby ta woda byla tam uwieziona, to owszem.
Ale ona tam krystalizuje w drobnych krysztalkach, i one przybieraja
"od zewnatrz".

Nie upieram sie, nigdy akumulatora nie mrozilem, moze i rozsadzi.
Ale nawet w twoich linkach nie ostrzegali, ze jak akumulator
zamarznie, to juz tylko na zlom :-)

Aa - jeden mi stal w aucie przez zime, rozladowal sie calkowicie, ale
nie pamietam jak silne mrozy byly.
Dal sie naladowac ... a zwarcia dostal dopiero kilka miesiecy pozniej.

Quote:
Rozumiem twoją argumentację, ale ja pozostanę przy swojej. Smile
To na dowod napij sie czystej wody z rozladowanego akumulatora
:-P

Nie ma potrzeby nic udowadniać. Chodzi o zasadę, że w miarę ubytku
napięcia w akumulatorze ubywa siarczanu i pozostaje czysta woda.

To sie napij :-)

Sam się napij, jak uważasz to z jakiegoś powodu za konieczne.

Ja kwasu pil nie bede, ty twierdzisz, ze to czysta woda :-)

Quote:
Ale w ektrolicie mamy czysta wode i czysty kwas.
Kwas jak mowisz reaguje z olowiem, to zostaje destylowana woda :-)

Ok, mozesz podac wynik miareczkowania, albo np temperature
zamarzania..

Mówisz, że destylowana nawet. Ciekawe, ciekawe. Skąd się wzięła
destylowana nagle?

Z produkcji. Producent uzyl destylowanej wody i kwasu.

No dobra, moze nie destylowana, moze dejonizowana, albo z odwroconej
osmozy.

J.

Tomalo
Guest

Thu Feb 07, 2019 1:39 pm   



W dniu środa, 6 lutego 2019 21:05:27 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
Quote:
W dniu 06.02.2019 o 14:44, Tomalo pisze:
W dniu środa, 6 lutego 2019 10:40:50 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 2019-02-06 o 07:43, Tomalo pisze:
W dniu wtorek, 5 lutego 2019 16:11:05 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 04.02.2019 o 22:33, Tomalo pisze:
[...]

To tylko zwykła elektrochemia. Brak możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że napięcie wyżej nie wzrośnie.

Poczytaj sobie troszkę o tej "zwykłej elektrochemii" to nie będziesz
pisał takich bzdur.

Coś konkretnie masz na myśli?
No w starym i mocno zużytym akumulatorze (ale jeszcze mającym około 30% pojemności i utrzymującym w stanie jałowym napięcie w okolicach 12,5V), chociażby nie wiem jak długo go ładować moim prostownikiem, napięcie na nim nie wzrasta powyżej 15,2-15,3V. Elektrolit zaś dochodzi do maksymalnie 1,25 g/cm3, czyli granica pola białego i czerwonego na aerometrze.
Nie wiem na czym wg. Ciebie miała by polegać ta bzdura?

Napisałeś: "Brak możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności
elektrolitu powoduje, że napięcie wyżej nie wzrośnie". To nie
przewodność elektrolitu limituje napięcie. Gdyby po naładowaniu
przewodnictwo elektrolitu spadało, jakim sposobem uzyskiwałoby się te
200A przy rozruchu?

Wszystko się zgadza. Jak masz nowy akumulator 74 Ah i EN 700 A, a akumulator straci połowę pojemności w skutek pogorszenia się parametrów elektrolitu i płyt to już wydusisz z niego tylko 350 A. Zapewne starczy to do uruchomienia silnika. Jednak jak temperatura spadnie do -10 to już może być tak, że tylko kontrolki na pulpicie migną.

Nie odwracaj kota ogonem. Napisałeś, że akumulatora nie da się naładować
do wyższego napięcia wskutek spadku przewodnictwa elektrolitu. A to jest
totalna bzdura! Dla jasności cytuję cały fragment:

">> Dobrze skonstruowany prostownik ma tak dobrane trafo, że nie da się
uzyskać więcej niż 16 V. Mój BR 12/10 daje 15,3-16 V w zależności
od stanu akumulatora. Chociażby nie wiem jak długo byś ładował
więcej nie uzyskasz.

15.3V brzmi bardziej rozsadnie

Nie wiem co w tym rozsądnego. To tylko zwykła elektrochemia. Brak
możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że
napięcie wyżej nie wzrośnie."

P.P.

No nie udało mi się to nigdy, aby go naładować do wyższego napięcia niż 16 V. Przynajmniej prostownikami, które posiadam. Po prostu one nie uzyskują aż tak wysokiego napięcia na zaciskach. Mam kilka różnych prostowników ale nawet Kulon-912 kończy na 16,4 V. Później prąd spada do jakiejś niedużej wartości i napięcie już nie rośnie. Być może gdyby akumulator był uszkodzony w jakiś sposób, czy coś. Nie wiem, dotąd nie udało mi się czegoś takiego uzyskać.

Zatem także chętnie zapoznam się z wyjaśnieniem, jak można ładować prostownikiem klasycznym do tak wysokiego napięcia.

Tomalo
Guest

Thu Feb 07, 2019 1:43 pm   



Quote:
Po prostu czepiłeś się bez żadnego sensu mojej nieprecyzyjnej
wypowiedzi, jak dobrze wiesz o co chodzi.
Teoretycznie w akumulatorze po wyładowaniu zostaje czysta woda.

Po bardzo glebokim wyladowaniu, a w zasadzie to zniszczeniu
akumulatora.

Zapewne. Akumulator wyładowany do dopuszczalnych granic ma zwykle elektrolit na poziomie około 1,2 g/cm3


Quote:


Wiadomo, że w praktyce tak nie jest, ale można tak powiedzieć, po to
aby podkreślić, że wyładowany akumulator zamarza na stosunkowo niskim
mrozie.

To lepiej napisac, ze w wyladowanym akumulatorze stezenie kwasu w
elektrolicie spada i grozi zamarzniecie nawet na niewielkim mrozie.

Zamarza, gdyż jak jest wyładowany, to głównym składnikiem jego
elektrolitu jest woda.

Nawet jak jest naladowany, to glownym skladnikiem elektrolitu jest
woda, bo kwasu to widziales - 38% :-)

Poczytaj jak wygląda praktyka a nie opowiadaj pierdół:
https://www.akumulatoryzelowe.pl/faq/zamarzniety-elektrolit-akumulatora.php

"Pozostawienie rozładowanego w 80% akumulatora na 10-cio stopniowym
mrozie prawie zawsze doprowadzi do zamarznięcia elektrolitu."

Co dosc jasno mowi, ze elektrolit jest daleki od czystej wody :-)

J.

Dość selektywnie czytasz, tylko to co Ci pasuje do twojej wersji, bo dalej napisano:

"Najbardziej niekorzystną sytuacją jest głębokie rozładowanie akumulatora w temperaturze pokojowej lub wyższej a następnie poddanie działaniu temperatury znacznie poniżej zera. W tej sytuacji gęstość elektrolitu będzie bardzo niska i elektrolit akumulatora zachowa się podobnie jak czysta woda - zamarznie w temperaturze minimalnie poniżej zera."

Czyli jednak może być czysta woda. Smile

Tomalo
Guest

Thu Feb 07, 2019 1:51 pm   



Quote:
W poblizu, ale sam dawales tabelki, ze przy gestosci 1.05 to ciagle
jest -2.7C.

Taki mróz może być nawet w maju.

Mnie tam chodzi o to, ze -3C, a nie 0C.
To spora roznica.

Oj spora, naprawdę. Dokładnie taka sama jak między -20 a -23 albo + 13 a +15.


Quote:

A tak rozladowany, to nie zapali ci nawet w lipcu przy +30 Smile

Oczywiście, że nie. Nigdzie zresztą tak nie twierdziłem..



Quote:
Nawet jak obudowy nie rozsadzi, to nieodwracalnie zniszczy
akumulator.
krystalizująca woda w masie elektrod ją rozsadza, elektrody pęcznieją
robiąc zwarcie między sobą. Akumulator jest do wyrzucenia.. Proces
nieodwracalny.

Trudno mi powiedziec.
To pecznienie jest tu specyficzne.

Normalne zjawisko. Woda przy zamarzaniu zwiększa swoją objętość o 9% (o ile dobrze pamiętam). Zatem też masa gąbczasta płyt powiększa swoją objętość, prowadząc zwykle do zwarć międzyelektrodowych i nieodwracalnych uszkodzeń.
Quote:

Mocno rozładowany akumulator ma 12 V, ale jeszcze posiada jakąś
tam pojemność i stężenie kwasu na poziomie 1,1-1,15 g/cm3,
natomiast
kompletnie rozładowany ma czystą wodę!
Taki akumulator po podłączeniu do prostownika nie chce pobierać
prądu, nie chce się ładować.
Gdyż w wodzie nie ma żadnych nośników. Takie przypadki się też
zdarzają,

Owszem, zdarza sie, ale sladowa ilosc kwasu powoduje, ze woda
przewodzi znacznie lepiej.
Wiec raczej bym szukal przyczyny gdzie indziej.
Np obie plyty pokryte grubym siarczanem.

Rozumiem twoją argumentację, ale ja pozostanę przy swojej. :)

To na dowod napij sie czystej wody z rozladowanego akumulatora :-P

Nie ma potrzeby nic udowadniać. Chodzi o zasadę, że w miarę ubytku
napięcia w akumulatorze ubywa siarczanu i pozostaje czysta woda.

To sie napij Smile

Sam się napij, jak uważasz to z jakiegoś powodu za konieczne..


Quote:

Ale w ektrolicie mamy czysta wode i czysty kwas.
Kwas jak mowisz reaguje z olowiem, to zostaje destylowana woda :-)

Ok, mozesz podac wynik miareczkowania, albo np temperature
zamarzania..

J.

Mówisz, że destylowana nawet. Ciekawe, ciekawe. Skąd się wzięła destylowana nagle?

J.F.
Guest

Thu Feb 07, 2019 3:23 pm   



Użytkownik "Tomalo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:d9d9a93c-ee0f-44b9-a771-5e529ae81016_at_googlegroups.com...
Quote:
No nie udało mi się to nigdy, aby go naładować do wyższego
napięcia
niż 16 V. Przynajmniej prostownikami, które posiadam.
Po prostu one nie uzyskują aż tak wysokiego napięcia na zaciskach.
Mam kilka różnych prostowników ale nawet Kulon-912 kończy na 16,4
V.
Później prąd spada do jakiejś niedużej wartości i napięcie już nie
rośnie.

Kulon to jakis automat, ale podlacz kondensator elektrolityczny do
tego zwyklego i zmierz napiecie.
U mnie jak pisalem - 19V wychodzi.

Na Kulonie wyjdzie dokładnie 16.4 V, bo on na tym poziomie ma
stabilizację - to jest ładowarka impulsowa i ma inną całkiem
charakterystkę niźli zwykły prostownik trafo + dioda.

Ciezki ten Kulon ?
Podejrzewam, ze Rosjanie zrobili to na sieciowym trafie i tyrystorach,
wiec z jednej strony ma ogranicznik napiecia i moze ciekawa ch-ke
ladowania, ale z drugiej - ciagle impulsy 100Hz.


Quote:
Mogę sprawdzić na zwykłym prostowniku.
Niemniej jednak weź pod uwagę, że akumulator to nie jest dobry
kondensator. On ma "upływ" i pobiera najmniej kilkaset mA, przez co
powstaje spadek napięcia i to że masz na kondensatorze 19 V oznacza,
że nie będzie tyle na akumulatorze, tylko o wiele mnie.

Ja tylko o tym, ze to nie jest tak, ze "prostownik wiecej nie da",
tylko jak napiecie chwilowe przekracza te 14-16V, to z trafa prad
przed diody plynie.

Owszem, jest ograniczony przez rezystancje i indukcyjnosc, jest w
krotkich impulsach, i z uwagi na uplyw/gazowanie akumulatora ustala
sie jakies napiecie.
I tak jak pisales - na jednym moze 16V, na innym auku 15.3V ... mnie
chyba jeszcze mniej.

Quote:
Prostownik od wózka widłowego jest najczęściej obecnie przetwornicą
impulsową i zwykle ma ograniczenie górnego napięcia do 15-16V.

No to starego typu, na zwyklym transformatorze :-)

Ja kiedys w samochodzie mialem 19V - awaria regulatora.
Akumulator poltorej godziny wytrzymal i po naprawie jezdzil potem
jeszcze dlugo.

Ograniczenie pradu przez alternator chyba sie przydalo, na szczescie
nie byl to model 230A, ani 130A :-)

J.

Tomalo
Guest

Thu Feb 07, 2019 3:54 pm   



Quote:

No nie udało mi się to nigdy, aby go naładować do wyższego napięcia
niż 16 V. Przynajmniej prostownikami, które posiadam.
Po prostu one nie uzyskują aż tak wysokiego napięcia na zaciskach.
Mam kilka różnych prostowników ale nawet Kulon-912 kończy na 16,4 V.
Później prąd spada do jakiejś niedużej wartości i napięcie już nie
rośnie.

Kulon to jakis automat, ale podlacz kondensator elektrolityczny do
tego zwyklego i zmierz napiecie.
U mnie jak pisalem - 19V wychodzi.

A nie mozesz na akumulatorze uzyskac takiego napiecia, bo akumulator
za duzy prad bierze i za bardzo obciaza prostownik.
A to wynika z dobrej przewodnosci elektrolitu, a nie z kiepskiej.

Zatem także chętnie zapoznam się z wyjaśnieniem, jak można ładować
prostownikiem klasycznym do tak wysokiego napięcia.

Trzeba wziac zwykly prostownik od wozka widlowego, taki co to 50A daje
:-)

J.

Na Kulonie wyjdzie dokładnie 16.4 V, bo on na tym poziomie ma stabilizację - to jest ładowarka impulsowa i ma inną całkiem charakterystkę niźli zwykły prostownik trafo + dioda.
Mogę sprawdzić na zwykłym prostowniku.
Niemniej jednak weź pod uwagę, że akumulator to nie jest dobry kondensator. On ma "upływ" i pobiera najmniej kilkaset mA, przez co powstaje spadek napięcia i to że masz na kondensatorze 19 V oznacza, że nie będzie tyle na akumulatorze, tylko o wiele mnie.
Jak znajdę chwilę to sprawdzę.

Prostownik od wózka widłowego jest najczęściej obecnie przetwornicą impulsową i zwykle ma ograniczenie górnego napięcia do 15-16V. Więc jak osiągnie to napięcie, to przejdzie na jego stabilizację i będzie tylko ładował jakimś małym prądem konserwującym aż w końcu uzna akumulator za naładowany i przejdzie w stand-by na napięcie około 14 V. Tak zwykle działają nowoczesne prostowniki, aczkolwiek i tu są spore różnice w zależności od producenta.

J.F.
Guest

Fri Feb 08, 2019 9:12 am   



Użytkownik "Tomalo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:2b6a2e79-c477-4891-b642-692e155b0644_at_googlegroups.com...
Quote:
Ja tylko o tym, ze to nie jest tak, ze "prostownik wiecej nie da",
tylko jak napiecie chwilowe przekracza te 14-16V, to z trafa prad
przed diody plynie.

Dziś już wszystko się skomplikowało. Kiedyś były produkowane
klasyczne prostowniki transformatorowe w oparciu o diody krzemowe
zarówno krajowej produkcji jak i w krajów WNP i wszystko było jasne.
Napięcie po naładowaniu akumulatora oscylowało a granicach 15-16 V po
naładowaniu.
Teraz, głównie produkuje się ładowarki elektroniczne, które nie dają
wyższego napięcia niż 14,5-14,7 V.
Wynika to z faktu, że kiedyś nie było akumulatorów AGM VRLA, gdzie
napięcie ich ładowania nie może przekraczać 14,5 V dla pracy
cyklicznej.

IMO - glownie wynika to z faktu, ze tranzystory zrobily sie tansze od
miedzi :-)


Quote:
Przeciętny kowalski nie ma o tym pojęcia. Kupi prostownik i chce nim
ładować akumulatorek w samochodziku dziecka ale też akumulator w
samochodzie.

Raczej ma prostownik od samochodu i chce podladowac w samochodziku
wnuka.

Choc samochodzik wnuka pewnie jakas ladowarke me ..


Quote:
Prostownik klasyczny, ładując akumulator VRLA wysuszy go po jednej
dobie. W nim jest mało elektrolitu, jak napięcie wzrośnie i nastąpi
ewolucja H to akumulator straci swoje własności.

Szczegolnie jak żelowy i nie ma jak odgazowac.
Tych AGM tez jestem pewien.

Quote:
Oczywiście nadal są produkowane klasyczne prostowniki
transformatorowe: Stefpol, Kukla, itp. Ale one się nadają do
ładowania szczelnych akumulatorów. Jednak o tym drobiazgu trzeba
wiedzieć.

Ale my o samochodach.
Tam ciagle jest klasyczny akumulator rozruchowy.

Choc warto sie upewnic..

Quote:
Ja kiedys w samochodzie mialem 19V - awaria regulatora.
Akumulator poltorej godziny wytrzymal i po naprawie jezdzil potem
jeszcze dlugo.
Bo te zbyt wysokie napięcie przez godzinę czy dwie wygotuje trochę
wody i tyle. To za krótki czas aby się duża bateria zdążyła ugotować
na twardo.
To wyżej tylko potwierdza teorię producentów, iż końcowe napięcie
ładowania 2,7 a nawet 2,75 V na celę nie stanowi problemu.

Przez godzine czy dwie. Bo przez jakis dluzszy czas to jednak szkodzi.

A jak sie doładowuje akumulator co miesiac i przez cala noc ... to sie
troche tych godzin uzbiera :-)

Quote:
Inni podają, że końcowe napięcie dla stratyfikacji elektrolitu to 15
V +10% - co na jedno wychodzi.

Ciekaw jestem ile w tym prawdy ... z ta stratyfikacja.
Z chemii pamietam, ze to sie z biegiem czasu raczej wyrowna.

A na pewno nie grozi w samochodowym akumulatorze.

Moze byc istotne do wymieszania po dolaniu wody ... ale pare km po
wroclawskich dziurach zrobi to chyba lepiej :-)

Quote:
Ograniczenie pradu przez alternator chyba sie przydalo, na
szczescie
nie byl to model 230A, ani 130A :-)

W praktyce nie jest konieczne, gdyż nadmierny prąd płynie, góra kilka
minut. Potem spada, spada, w miarę jak napięcie na baterii zbliża się
do napięcia odcięcia >regulatora. Gdyby była taka konieczność, to
producenci z pewnością taki układ ogranicznika prądu by zabudowali.

Bo przy 14 czy 14.5V potrzebny nie jest.
A ja mialem uszkodzony regulator i alternator pracowal na maksa.


J.

Tomalo
Guest

Fri Feb 08, 2019 9:56 am   



Quote:
Na Kulonie wyjdzie dokładnie 16.4 V, bo on na tym poziomie ma
stabilizację - to jest ładowarka impulsowa i ma inną całkiem
charakterystkę niźli zwykły prostownik trafo + dioda.

Ciezki ten Kulon ?
Podejrzewam, ze Rosjanie zrobili to na sieciowym trafie i tyrystorach,
wiec z jednej strony ma ogranicznik napiecia i moze ciekawa ch-ke
ladowania, ale z drugiej - ciagle impulsy 100Hz.

Taaa,
http://balsat.ru/kulon_912.php

Quote:

Mogę sprawdzić na zwykłym prostowniku.
Niemniej jednak weź pod uwagę, że akumulator to nie jest dobry
kondensator. On ma "upływ" i pobiera najmniej kilkaset mA, przez co
powstaje spadek napięcia i to że masz na kondensatorze 19 V oznacza,
że nie będzie tyle na akumulatorze, tylko o wiele mnie.

Ja tylko o tym, ze to nie jest tak, ze "prostownik wiecej nie da",
tylko jak napiecie chwilowe przekracza te 14-16V, to z trafa prad
przed diody plynie.

Owszem, jest ograniczony przez rezystancje i indukcyjnosc, jest w
krotkich impulsach, i z uwagi na uplyw/gazowanie akumulatora ustala
sie jakies napiecie.
I tak jak pisales - na jednym moze 16V, na innym auku 15.3V ... mnie
chyba jeszcze mniej.

Dziś już wszystko się skomplikowało. Kiedyś były produkowane klasyczne prostowniki transformatorowe w oparciu o diody krzemowe zarówno krajowej produkcji jak i w krajów WNP i wszystko było jasne. Napięcie po naładowaniu akumulatora oscylowało a granicach 15-16 V po naładowaniu. Teraz, głównie produkuje się ładowarki elektroniczne, które nie dają wyższego napięcia niż 14,5-14,7 V. Wynika to z faktu, że kiedyś nie było akumulatorów AGM VRLA, gdzie napięcie ich ładowania nie może przekraczać 14,5 V dla pracy cyklicznej.
Przeciętny kowalski nie ma o tym pojęcia. Kupi prostownik i chce nim ładować akumulatorek w samochodziku dziecka ale też akumulator w samochodzie. Prostownik klasyczny, ładując akumulator VRLA wysuszy go po jednej dobie. W nim jest mało elektrolitu, jak napięcie wzrośnie i nastąpi ewolucja H to akumulator straci swoje własności. Stąd producenci robią ładowarki mikroprocesorowe, które mają limiter napięcia i nie przekraczają napięcia bezpiecznego dla akumulatorów AGM VRLA.
Oczywiście nadal są produkowane klasyczne prostowniki transformatorowe: Stefpol, Kukla, itp. Ale one się nadają do ładowania szczelnych akumulatorów. Jednak o tym drobiazgu trzeba wiedzieć.


Quote:

Prostownik od wózka widłowego jest najczęściej obecnie przetwornicą
impulsową i zwykle ma ograniczenie górnego napięcia do 15-16V.

No to starego typu, na zwyklym transformatorze :-)

Ja kiedys w samochodzie mialem 19V - awaria regulatora.
Akumulator poltorej godziny wytrzymal i po naprawie jezdzil potem
jeszcze dlugo.

Bo te zbyt wysokie napięcie przez godzinę czy dwie wygotuje trochę wody i tyle. To za krótki czas aby się duża bateria zdążyła ugotować na twardo.
To wyżej tylko potwierdza teorię producentów, iż końcowe napięcie ładowania 2,7 a nawet 2,75 V na celę nie stanowi problemu. Inni podają, że końcowe napięcie dla stratyfikacji elektrolitu to 15 V +10% - co na jedno wychodzi.


Quote:

Ograniczenie pradu przez alternator chyba sie przydalo, na szczescie
nie byl to model 230A, ani 130A Smile

W praktyce nie jest konieczne, gdyż nadmierny prąd płynie, góra kilka minut. Potem spada, spada, w miarę jak napięcie na baterii zbliża się do napięcia odcięcia regulatora. Gdyby była taka konieczność, to producenci z pewnością taki układ ogranicznika prądu by zabudowali.

Tomalo
Guest

Fri Feb 08, 2019 2:22 pm   



Quote:
Teraz, głównie produkuje się ładowarki elektroniczne, które nie dają
wyższego napięcia niż 14,5-14,7 V.
Wynika to z faktu, że kiedyś nie było akumulatorów AGM VRLA, gdzie
napięcie ich ładowania nie może przekraczać 14,5 V dla pracy
cyklicznej.

IMO - glownie wynika to z faktu, ze tranzystory zrobily sie tansze od
miedzi Smile


Pewnie też, ale także wygoda obsługi, automatyka wyłączenia, gabaryty, itd..







Quote:


Prostownik klasyczny, ładując akumulator VRLA wysuszy go po jednej
dobie. W nim jest mało elektrolitu, jak napięcie wzrośnie i nastąpi
ewolucja H to akumulator straci swoje własności.

Szczegolnie jak żelowy i nie ma jak odgazowac.
Tych AGM tez jestem pewien.

VRLA - valve regulated lead acid. To wszystkie GEL - z żelowanym elektrolitem i AGM z elektrolitem ciekłym, uwięzionym w macie szklanej.. Wszystkie mają zawory jednokierunkowe, do upustu gazu, jak ciśnienie nadmiernie wzrośnie.
Jednak tak naprawdę, to większość akumulatorów szczelnych na rynku to AGM a nie Gel. Ludzie po prostu błędnie nazywają AGM'y żelówkami, podczas gdy akumulator GEL stanowi jakiś może 1% sprzedawanych VRLA.



Quote:
Ja kiedys w samochodzie mialem 19V - awaria regulatora.
Akumulator poltorej godziny wytrzymal i po naprawie jezdzil potem
jeszcze dlugo.
Bo te zbyt wysokie napięcie przez godzinę czy dwie wygotuje trochę
wody i tyle. To za krótki czas aby się duża bateria zdążyła ugotować
na twardo.
To wyżej tylko potwierdza teorię producentów, iż końcowe napięcie
ładowania 2,7 a nawet 2,75 V na celę nie stanowi problemu.

Przez godzine czy dwie. Bo przez jakis dluzszy czas to jednak szkodzi.

A jak sie doładowuje akumulator co miesiac i przez cala noc ... to sie
troche tych godzin uzbiera Smile

No, ale czego się uzbiera? Akumulator czasu nie liczy. Dla niego jest ważne tylko, aby jak najmniej pozostawało siarczanu na elektrodach w okresach kiedy jest ładowany.


Quote:

Inni podają, że końcowe napięcie dla stratyfikacji elektrolitu to 15
V +10% - co na jedno wychodzi.

Ciekaw jestem ile w tym prawdy ... z ta stratyfikacja.
Z chemii pamietam, ze to sie z biegiem czasu raczej wyrowna.

Prawda jest taka, że takie zjawisko występuje i można o nim poczytać.

Quote:

A na pewno nie grozi w samochodowym akumulatorze.

Nie grozi, ale występuję. Zmniejsza użyteczną pojemność baterii.


Quote:

Moze byc istotne do wymieszania po dolaniu wody ... ale pare km po
wroclawskich dziurach zrobi to chyba lepiej Smile

Elektrolit ciasno umieszczony między płytami z trudem się miesza, ale na pewno mieszanie w skutek fizycznego wstrząsania obudową występuje.


Quote:

Ograniczenie pradu przez alternator chyba sie przydalo, na
szczescie
nie byl to model 230A, ani 130A :-)

W praktyce nie jest konieczne, gdyż nadmierny prąd płynie, góra kilka
minut. Potem spada, spada, w miarę jak napięcie na baterii zbliża się
do napięcia odcięcia >regulatora. Gdyby była taka konieczność, to
producenci z pewnością taki układ ogranicznika prądu by zabudowali.

Bo przy 14 czy 14.5V potrzebny nie jest.
A ja mialem uszkodzony regulator i alternator pracowal na maksa.

Przydałby się, bo jak uruchomisz pojazd z rozładowanym akumulatorem (np. pozostawioną na week lampką wnętrza) to przez baterię będzie płyną prąd kilkadziesiąt A, co nie jest dobre dla akumulatora. Producenci zalecają ładować baterie prądem 0,1Q a nie 1Q.

gienek
Guest

Sat Feb 09, 2019 12:37 pm   



"J.F." news:5c5c0455$0$526$65785112_at_news.neostrada.pl

Quote:
Po bardzo glebokim wyladowaniu, a w zasadzie to zniszczeniu akumulatora.

Dla mnie takie wyładowanie to po prostu 0V (czyli teoretycznie zniszczony
aku jak błyskawicznie nie nastąpi próba ładowania niewielkim prądem), bo
ktoś zostawił auto na światłach i zapomniał i zeszło po 2 dniach do 0V.
Wtedy zapewne dopiero to co pływa w celach to w przybliżeniu woda.
Ale jeżeli aku jeszcze kręci rozrusznikiem i pod obciążeniem np 0,2C spada
mu napięcie od 10,5V to na pewno nie jest tam jeszcze czysta woda i wątpię,
że zamarza już przy -3st. Celsjusza.

Paweł Pawłowicz
Guest

Sun Feb 10, 2019 11:13 am   



W dniu 07.02.2019 o 12:39, Tomalo pisze:
Quote:
W dniu środa, 6 lutego 2019 21:05:27 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 06.02.2019 o 14:44, Tomalo pisze:
W dniu środa, 6 lutego 2019 10:40:50 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 2019-02-06 o 07:43, Tomalo pisze:
W dniu wtorek, 5 lutego 2019 16:11:05 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 04.02.2019 o 22:33, Tomalo pisze:
[...]

To tylko zwykła elektrochemia. Brak możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że napięcie wyżej nie wzrośnie.

Poczytaj sobie troszkę o tej "zwykłej elektrochemii" to nie będziesz
pisał takich bzdur.

Coś konkretnie masz na myśli?
No w starym i mocno zużytym akumulatorze (ale jeszcze mającym około 30% pojemności i utrzymującym w stanie jałowym napięcie w okolicach 12,5V), chociażby nie wiem jak długo go ładować moim prostownikiem, napięcie na nim nie wzrasta powyżej 15,2-15,3V. Elektrolit zaś dochodzi do maksymalnie 1,25 g/cm3, czyli granica pola białego i czerwonego na aerometrze.
Nie wiem na czym wg. Ciebie miała by polegać ta bzdura?

Napisałeś: "Brak możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności
elektrolitu powoduje, że napięcie wyżej nie wzrośnie". To nie
przewodność elektrolitu limituje napięcie. Gdyby po naładowaniu
przewodnictwo elektrolitu spadało, jakim sposobem uzyskiwałoby się te
200A przy rozruchu?

Wszystko się zgadza. Jak masz nowy akumulator 74 Ah i EN 700 A, a akumulator straci połowę pojemności w skutek pogorszenia się parametrów elektrolitu i płyt to już wydusisz z niego tylko 350 A. Zapewne starczy to do uruchomienia silnika. Jednak jak temperatura spadnie do -10 to już może być tak, że tylko kontrolki na pulpicie migną.

Nie odwracaj kota ogonem. Napisałeś, że akumulatora nie da się naładować
do wyższego napięcia wskutek spadku przewodnictwa elektrolitu. A to jest
totalna bzdura! Dla jasności cytuję cały fragment:

">> Dobrze skonstruowany prostownik ma tak dobrane trafo, że nie da się
uzyskać więcej niż 16 V. Mój BR 12/10 daje 15,3-16 V w zależności
od stanu akumulatora. Chociażby nie wiem jak długo byś ładował
więcej nie uzyskasz.

15.3V brzmi bardziej rozsadnie

Nie wiem co w tym rozsądnego. To tylko zwykła elektrochemia. Brak
możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że
napięcie wyżej nie wzrośnie."

P.P.

Nie wkładaj w moje usta słów które sam powiedziałeś!

Quote:
No nie udało mi się to nigdy, aby go naładować do wyższego napięcia niż 16 V. Przynajmniej prostownikami, które posiadam. Po prostu one nie uzyskują aż tak wysokiego napięcia na zaciskach. Mam kilka różnych prostowników ale nawet Kulon-912 kończy na 16,4 V. Później prąd spada do jakiejś niedużej wartości i napięcie już nie rośnie. Być może gdyby akumulator był uszkodzony w jakiś sposób, czy coś. Nie wiem, dotąd nie udało mi się czegoś takiego uzyskać.

Ale nie ze względu na spadek przewodnictwa elektrolitu!

P.P.

J.F.
Guest

Mon Feb 11, 2019 3:44 pm   



Użytkownik "Tomalo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:a33c91f2-f91e-4714-b584-df3c719c67fa_at_googlegroups.com...
Quote:
Nie wiem co w tym rozsądnego. To tylko zwykła elektrochemia.
Brak
możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu
powoduje, że
napięcie wyżej nie wzrośnie."

P.P.

Nie wkładaj w moje usta słów które sam powiedziałeś!

Nikt ci nic nie wsadza. Przewodność elektrolitu zależy od stężenia, a
też od tego zależy spadek napięcia. Stąd też Rw akumulatora zależy
także od stanu naładowania czyli między innymi od gęstości
elektrolitu. To chciałem powiedzieć a nie ci coś wsadzać w usta. Very Happy

Czyli im bardziej naladowany akumulator, tym wieksza przewodnosc
elektrolitu i tym wiekszy prad powinien przepuszczac.

I nie polemizujac z powyzszym za bardzo, chcialbym jednak podkreslic,
ze w miare naladowania aku prad pobierany ze "zwyklego prostownika"
spada :-)

* - tzn w dalszej czesci ladowania, bo przy bardzo rozladowanych czy
moze zasiarczonych istotnie jest odwrotnie - prad poczatkowy maly i
rosnie.

J.

Tomalo
Guest

Mon Feb 11, 2019 4:12 pm   



W dniu niedziela, 10 lutego 2019 11:13:03 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
Quote:
W dniu 07.02.2019 o 12:39, Tomalo pisze:
W dniu środa, 6 lutego 2019 21:05:27 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 06.02.2019 o 14:44, Tomalo pisze:
W dniu środa, 6 lutego 2019 10:40:50 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 2019-02-06 o 07:43, Tomalo pisze:
W dniu wtorek, 5 lutego 2019 16:11:05 UTC+1 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W dniu 04.02.2019 o 22:33, Tomalo pisze:
[...]

To tylko zwykła elektrochemia. Brak możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że napięcie wyżej nie wzrośnie.

Poczytaj sobie troszkę o tej "zwykłej elektrochemii" to nie będziesz
pisał takich bzdur.

Coś konkretnie masz na myśli?
No w starym i mocno zużytym akumulatorze (ale jeszcze mającym około 30% pojemności i utrzymującym w stanie jałowym napięcie w okolicach 12,5V), chociażby nie wiem jak długo go ładować moim prostownikiem, napięcie na nim nie wzrasta powyżej 15,2-15,3V. Elektrolit zaś dochodzi do maksymalnie 1,25 g/cm3, czyli granica pola białego i czerwonego na aerometrze.
Nie wiem na czym wg. Ciebie miała by polegać ta bzdura?

Napisałeś: "Brak możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności
elektrolitu powoduje, że napięcie wyżej nie wzrośnie". To nie
przewodność elektrolitu limituje napięcie. Gdyby po naładowaniu
przewodnictwo elektrolitu spadało, jakim sposobem uzyskiwałoby się te
200A przy rozruchu?

Wszystko się zgadza. Jak masz nowy akumulator 74 Ah i EN 700 A, a akumulator straci połowę pojemności w skutek pogorszenia się parametrów elektrolitu i płyt to już wydusisz z niego tylko 350 A. Zapewne starczy to do uruchomienia silnika. Jednak jak temperatura spadnie do -10 to już może być tak, że tylko kontrolki na pulpicie migną.

Nie odwracaj kota ogonem. Napisałeś, że akumulatora nie da się naładować
do wyższego napięcia wskutek spadku przewodnictwa elektrolitu. A to jest
totalna bzdura! Dla jasności cytuję cały fragment:

">> Dobrze skonstruowany prostownik ma tak dobrane trafo, że nie da się
uzyskać więcej niż 16 V. Mój BR 12/10 daje 15,3-16 V w zależności
od stanu akumulatora. Chociażby nie wiem jak długo byś ładował
więcej nie uzyskasz.

15.3V brzmi bardziej rozsadnie

Nie wiem co w tym rozsądnego. To tylko zwykła elektrochemia. Brak
możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że
napięcie wyżej nie wzrośnie."

P.P.

Nie wkładaj w moje usta słów które sam powiedziałeś!

No nie udało mi się to nigdy, aby go naładować do wyższego napięcia niż 16 V. Przynajmniej prostownikami, które posiadam. Po prostu one nie uzyskują aż tak wysokiego napięcia na zaciskach. Mam kilka różnych prostowników ale nawet Kulon-912 kończy na 16,4 V. Później prąd spada do jakiejś niedużej wartości i napięcie już nie rośnie. Być może gdyby akumulator był uszkodzony w jakiś sposób, czy coś. Nie wiem, dotąd nie udało mi się czegoś takiego uzyskać.

Ale nie ze względu na spadek przewodnictwa elektrolitu!

P.P.

Ze względu na łączny spadek na wszystkich przewodnikach i półprzewodnikach całości obwodu napięcie końcowe na biegunach akumulatora będzie zawsze niższe niż jałowe napięcie na wyjściu prostownika. Im "sztywniejsze" trafo tym mniejsza będzie różnica tych napięć.

Tomalo
Guest

Mon Feb 11, 2019 4:16 pm   



Quote:

Nie wiem co w tym rozsądnego. To tylko zwykła elektrochemia. Brak
możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że
napięcie wyżej nie wzrośnie."

P.P.

Nie wkładaj w moje usta słów które sam powiedziałeś!

Nikt ci nic nie wsadza. Przewodność elektrolitu zależy od stężenia, a też od tego zależy spadek napięcia. Stąd też Rw akumulatora zależy także od stanu naładowania czyli między innymi od gęstości elektrolitu. To chciałem powiedzieć a nie ci coś wsadzać w usta. Very Happy

Paweł Pawłowicz
Guest

Mon Feb 11, 2019 4:27 pm   



W dniu 11.02.2019 o 15:16, Tomalo pisze:
Quote:

Nie wiem co w tym rozsądnego. To tylko zwykła elektrochemia. Brak
możliwości uzyskania odpowiedniej przewodności elektrolitu powoduje, że
napięcie wyżej nie wzrośnie."

P.P.

Nie wkładaj w moje usta słów które sam powiedziałeś!

Nikt ci nic nie wsadza. Przewodność elektrolitu zależy od stężenia, a też od tego zależy spadek napięcia. Stąd też Rw akumulatora zależy także od stanu naładowania czyli między innymi od gęstości elektrolitu. To chciałem powiedzieć a nie ci coś wsadzać w usta. Very Happy

I sam zacytowałeś fragment, który Ty napisałeś, umieszczając pod nim mój
podpis.
Znowu odwracasz kota ogonem. Napisałeś, że przewodnictwo elektrolitu
ogranicza napięcie ładowania akumulatora, a to jest totalna bzdura!
Nie widzę sensu kontynuacji dyskusji z Tobą, lądujesz w KF.

P.P.

Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 19, 20, 21  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - O ładowaniu w samochodzie

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map