RTV forum PL | NewsGroups PL

Lęk przed techniką

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Lęk przed techniką

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

sundayman
Guest

Fri Mar 29, 2019 12:36 am   



Quote:
, powiedzieli że nic we łbie nie
mam i po zabawie :)

Khmmm

Aż szkoda, że na takiej podstawie nie dawali żółtych papierów, bo na
dzisiejsze czasy byłoby jak znalazł.

PiteR
Guest

Fri Mar 29, 2019 12:50 am   



sundayman pisze tak:

Quote:
No ale jak trzeba to trzeba. Obejrzeli, powiedzieli że nic we
łbie nie mam i po zabawie :)

Znalazłes przyczyne?

Nie do końca. Generalnie źródło w nerwicy psychosomatycznej. Były
też podobno jakieś "zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym" -
robili mi jakieś badania encefalograficzne, i coś tam w tych
krzywych nie do końca było odpowiednio krzywe. Te zmiany to być
może po jakiejś grypie , bo jakoś to się zbiegło w czasie.

Słyszałem, że znajomą ściągało (boczny wiatr) poszła właśnie nie do
neurologa tylko do psychiatry i pozbyła sie tego.


Quote:
Było to ze 25 lat temu. Generalnie jakoś przeszło samo, chociaż do
dziś mi się zdarzają gorsze dni, kiedy mnie lekutko buja.

osz k. 25 lat

Quote:
Ale delikatnie.

Mnie też niby przeszło samo po roku ale jeszcze wyczuwam bujanie przez
ułamki sekundy. Jest to mega wk.


Quote:
A wtedy się bałem wyjść na ulicę, bo się bałem że się
wypierdzielę na prostym chodniku.

No ja miałem podobnie. Chodziłem po ścianach albo od drzewa do drzewa
skokami konika szachowego.

Zmieniała Ci sie postawa? Pochylałes sie specjalnie żeby czuć mocno
chodnik na stopach. Dociażałeś kolana?


Quote:
W każdym razie tomografia nic nie wykazała. Pusto Smile

u mnie mri wykazał gumki przytrzymujące oczy i ciężarek ;)



--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

sundayman
Guest

Fri Mar 29, 2019 12:55 am   



Quote:
Mnie też niby przeszło samo po roku ale jeszcze wyczuwam bujanie przez
ułamki sekundy. Jest to mega wk.

Spójrz na to inaczej : niektórzy wydają pieniądze na to, żeby coś
takiego mieć :)


Quote:
Zmieniała Ci sie postawa? Pochylałes sie specjalnie żeby czuć mocno
chodnik na stopach. Dociażałeś kolana?

Nie. Generalnie czym bardziej w ruchu byłem, tym mniej czułem problem.
Najgorsze było leżenie albo np. siedzenie po ciemku w kinie. Wtedy
helikopter :)


Quote:
u mnie mri wykazał gumki przytrzymujące oczy i ciężarek Wink

czasem jeszcze wychodzą te 2 słynne kulki, które się zderzają ale
widocznie u mnie wtedy leżały w kącie.

Ilona
Guest

Fri Mar 29, 2019 1:39 am   



On 2019-03-29 00:55, sundayman wrote:
Quote:

Mnie też niby przeszło samo po roku ale jeszcze wyczuwam bujanie przez
ułamki sekundy. Jest to mega wk.

Spójrz na to inaczej : niektórzy wydają pieniądze na to, żeby coś
takiego mieć :)


Zmieniała Ci sie postawa? Pochylałes sie specjalnie żeby czuć mocno
chodnik na stopach. Dociażałeś kolana?

Nie. Generalnie czym bardziej w ruchu byłem, tym mniej czułem problem.
Najgorsze było leżenie albo np. siedzenie po ciemku w kinie. Wtedy
helikopter :)


u mnie mri wykazał gumki przytrzymujące oczy i ciężarek ;)

czasem jeszcze wychodzą te 2 słynne kulki, które się zderzają ale
widocznie u mnie wtedy leżały w kącie.


Podobno, niedobór zwykłej czystej wody w tzw. organizmie powoduje
gęstnienie płynu w błędniku?

--

Mateusz Viste
Guest

Fri Mar 29, 2019 8:28 am   



On Fri, 29 Mar 2019 00:36:28 +0100, sundayman wrote:
Quote:
Aż szkoda, że na takiej podstawie nie dawali żółtych papierów, bo na
dzisiejsze czasy byłoby jak znalazł.

Żółte papiery to może nie, ale za to od wojska można było się wymigać :)

Mateusz

Adam
Guest

Fri Mar 29, 2019 8:46 am   



W dniu 2019-03-28 o 21:28, sundayman pisze:
Quote:

W trumnie będzie jeszcze ciaśniej niż w tomografie, nie masz się
czym martwić.

dlatego proponuję spalanie i rozrzucanie po polu Smile
Oczywiście nie z samolotu jak ktoś ma lęk wysokości.

No, chyba, że ktoś ma agrofobię ;)


--
Pozdrawiam.

Adam

Queequeg
Guest

Fri Mar 29, 2019 12:55 pm   



sundayman <sundayman_at_poczta.onet.pl> wrote:

Quote:
Nie do końca. Generalnie źródło w nerwicy psychosomatycznej.

Mam wrażenie, że bardzo często lekarze nie mogąc znaleźć przyczyny
organicznej stwierdzają, że przyczyna leży w psychice. Czasem faktycznie
leży, a czasem po prostu nie potrafią znaleźć...

http://marcelina.blox.pl/2009/06/Borelioza-moj-ukochany-wrog-1.html
http://marcelina.blox.pl/2009/06/Borelioza-moj-ukochany-wrog-2.html

"Ponieważ nie potrafili odkryć prawdziwej przyczyny mojego fatalnego
samopoczucia, zrobili ze mnie hipochondryczkę i symulantkę.

Moim rodzicom wmówili, że to tylko objawy psychosomatyczne związane z
nerwicą i okresem dojrzewania. Powiedzieli, że w zasadzie nie ma się czym
przejmować. Samo przyszło - samo przejdzie.

Rodzice uwierzyli lekarzom. Stali się mało wyrozumiali. Zaczęli się na
mnie złościć, dokuczać mi, zarzucali mi lenistwo i niedbalstwo. Dawali mi
na każdym kroku do zrozumienia, że mi ufali, że martwili się o mnie, a ja
ich oszukałam i tak bardzo zawiodłam. Stałam się w ich oczach złym
dzieckiem.

Przestali się po pewnym czasie przejmować moim samopoczuciem. W końcu to
przecież TYLKO NERWICA. I wymagali ode mnie tego wszystkiego, czego
normalnie wymaga się od zdrowych dzieci."

--
Eksperymentalnie: http://facebook.com/groups/pl.misc.elektronika

sundayman
Guest

Fri Mar 29, 2019 11:51 pm   



Quote:
Podobno, niedobór zwykłej czystej wody w tzw. organizmie powoduje
gęstnienie płynu w błędniku?

Nic mi o tym nie wiadomo, ale tak "na oko" to nie brzmi wiarygodnie.
Jaki to musiałby być niedobór ? Pewnie wcześniej padłoby się z
odwodnienia :)

Ogólnie jednak błędnik jest słabo doceniany aż do momentu, kiedy
przestaje działać jak należy. Wtedy okazuje się, że najprostsze
czynności są wyzwaniem.

sundayman
Guest

Fri Mar 29, 2019 11:51 pm   



W dniu 29.03.2019 o 08:28, Mateusz Viste pisze:
Quote:
On Fri, 29 Mar 2019 00:36:28 +0100, sundayman wrote:
Aż szkoda, że na takiej podstawie nie dawali żółtych papierów, bo na
dzisiejsze czasy byłoby jak znalazł.

Żółte papiery to może nie, ale za to od wojska można było się wymigać Smile

Ja sobie to załatwiłem -8 dioptriami w oku Smile

Ilona
Guest

Sat Mar 30, 2019 12:08 am   



On 2019-03-29 23:51, sundayman wrote:
Quote:

Podobno, niedobór zwykłej czystej wody w tzw. organizmie powoduje
gęstnienie płynu w błędniku?

Nic mi o tym nie wiadomo, ale tak "na oko" to nie brzmi wiarygodnie.
Jaki to musiałby być niedobór ? Pewnie wcześniej padłoby się z
odwodnienia :)

Ogólnie jednak błędnik jest słabo doceniany aż do momentu, kiedy
przestaje działać jak należy. Wtedy okazuje się, że najprostsze
czynności są wyzwaniem.

Zapewne.
Tu jeden Pan, (Rusek, ale całkiem miły Smile, napisał, że choroby, to
elementy, które blokuja nas przed znacznie czyms gorszym.
https://docer.pl/doc/xx111

--

Ilona
Guest

Sat Mar 30, 2019 12:10 am   



On 2019-03-29 23:51, sundayman wrote:
Quote:
W dniu 29.03.2019 o 08:28, Mateusz Viste pisze:
On Fri, 29 Mar 2019 00:36:28 +0100, sundayman wrote:
Aż szkoda, że na takiej podstawie nie dawali żółtych papierów, bo na
dzisiejsze czasy byłoby jak znalazł.

Żółte papiery to może nie, ale za to od wojska można było się wymigać :)

Ja sobie to załatwiłem -8 dioptriami w oku Smile

ale, do nasłuchu radiowego to by wzieli.

--

Jarosław Sokołowski
Guest

Sat Mar 30, 2019 12:44 am   



sundayman zeznaje:

Quote:
Aż szkoda, że na takiej podstawie nie dawali żółtych papierów, bo na
dzisiejsze czasy byłoby jak znalazł.

Żółte papiery to może nie, ale za to od wojska można było się wymigać :)

Ja sobie to załatwiłem -8 dioptriami w oku Smile

Z czymś takim, to sobie można lepszą fuchę załatwić:

https://www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kleyff,sejm.html

--
Jarek

Marcin Debowski
Guest

Sat Mar 30, 2019 2:25 am   



On 2019-03-29, sundayman <sundayman_at_poczta.onet.pl> wrote:
Quote:
Ogólnie jednak błędnik jest słabo doceniany aż do momentu, kiedy
przestaje działać jak należy. Wtedy okazuje się, że najprostsze
czynności są wyzwaniem.

Zgadza się. Też miałem taki epizod. Kładłem się wieczorem spać, rano
zabierałem się za wstawanie i sru, wszystko zaczynało wirować. Kilka
ruchów głową i się uspakajało, choć zostawał lekki efekt jak po upiciu.
Bardzo nieprzyjemna sprawa.

Innej osobie z mojego otoczenia coś się zrobiło z błędnikiem zdaje się
zapalnego i trzymało tak kilka tygodni. Chodzenie "po meblach", te
sprawy. U mnie z jednej strony nie było tak źle, z drugiej, ponieważ
miałem to napadowo, to się z lekka zesrywałem. Jakby mnie dopadło w
czasie jazdy motorem to zero szans na wyjście z tego cało.

--
Marcin

Krystek
Guest

Wed Apr 03, 2019 12:00 am   



W dniu 2019-03-25 22:04, PiteR pisze:
Quote:
rry pisze tak:

Uważam się za racjonalistę i człowieka technicznego...
Zrezygnowałem z badania MRI (4 miesiące oczekiwania), bo czytając
o szczegółach technicznych upewniających mnie w przekonaniu do
bezpieczeństwa tej metody, wyobraźnia podpowiadała mi coraz
bardziej dramatyczne scenariusze.

Ty chyba jeszcze nie byłeś porządnie chory to masz takie rozterki.

Jest czek lista przed badaniem. Masz opiłki w oku, rozrusznik,
zastawki, implanty, śruby w nodze?

A plomby z amalgamatu?

K.

--
http://www.krystek.art.pl/

sundayman
Guest

Wed Apr 03, 2019 2:06 am   



Quote:
Ja sobie to załatwiłem -8 dioptriami w oku :)

Z czymś takim, to sobie można lepszą fuchę załatwić:

https://www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kleyff,sejm.html


kurczę, nie wiedziałem Smile

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Lęk przed techniką

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map