RTV forum PL | NewsGroups PL

Faza w gniazdku

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Faza w gniazdku

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

tck
Guest

Mon Apr 01, 2019 5:11 pm   



W dniu 01.04.2019 o 09:47, robot pisze:
Quote:
W dniu 2019-03-30 o 14:18, stary grzyb pisze:
 > Moze ci elektryk wylacznik podlaczyl pod neutralny ...

Gdańsk Żabianka, mieszkanie w domu z wielkiej płyty, odbierane w 1974:
WSZYSTKIE wyłączniki były pod neutralnym (faza na lampie).

A jak powinno być?
Na odwrót, czy może nie ma to znaczenia?

dopóki nie wymieniasz żarówki to dużej różnicy nie ma... a jak włącznik
na neutralu to się można zdziwić jak się palec omsknie na gwint.
Jak najbardziej włączniki powinny być na przewodzie fazowym.


--
pozdr

Tomasz

tck(at)top.net.pl

Robert Wańkowski
Guest

Mon Apr 01, 2019 6:18 pm   



W dniu 2019-04-01 o 19:11, tck pisze:
Quote:
W dniu 01.04.2019 o 09:47, robot pisze:
W dniu 2019-03-30 o 14:18, stary grzyb pisze:
 > Moze ci elektryk wylacznik podlaczyl pod neutralny ...

Gdańsk Żabianka, mieszkanie w domu z wielkiej płyty, odbierane w
1974: WSZYSTKIE wyłączniki były pod neutralnym (faza na lampie).

A jak powinno być?
Na odwrót, czy może nie ma to znaczenia?

dopóki nie wymieniasz żarówki to dużej różnicy nie ma... a jak włącznik
na neutralu to się można zdziwić jak się palec omsknie na gwint.
Jak najbardziej włączniki powinny być na przewodzie fazowym.


Jest obowiązek łączenia L do stopki a N do gwintu?


Robert

PiteR
Guest

Tue Apr 02, 2019 3:01 pm   



robot pisze tak:

Quote:
A jak powinno być? Na odwrót, czy może nie ma to znaczenia?

Ma znaczenie bo user może sobie odciąć faze włącznikiem kiedy gmyra
przy wymianie żarówki albo jak woda leci z żyrandola Wink

--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

Uzytkownik
Guest

Tue Apr 09, 2019 12:34 pm   



W dniu 2019-03-29 o 15:37, PiteR pisze:

Quote:
Jak jest gniazdko elektryczne, to są w nim dwie dziurki.
I jest taki śrubokręcik przeźroczysty co jak się go wepchnie
do dziurki to on sam się świeci.
Kluczowe jest żeby po zakupie w pierwszej kolejności ten śrubokręcik
wyrzucic i zaopatrzyc się w fazer 777 lub podobne co wydają też dzwięk.

i zamienić jedyny dobrze działający przyrząd, niezawodny i prawie
niezniszczalny na jakieś gówno z elektroniką, które piszczy i pokazuje
co chce i kiedy chce :)

Quote:
Pytanie dlaczego on świeci tylko w jednej dziurce?
Bo jest prymitywny a czasem "świeca" dwie dziurki tylko jedna bardziej.


Bzdury piszesz. Neonówka świeci przy dotknięciu przewodu fazowego. W
przypadku przewodów posiadających potencjał ziemi lub bliski ziemi
(przewód N oraz PE) nie świeci.

Ale bywa też, że lekko świeci po dotknięciu przewodu niepodłączonego.
Jest to normalne i prawidłowe zjawisko, które wynika z praw fizyki
elektrycznej, ponieważ w tym przypadku prąd płynie poprzez pojemność
między przewodami. Każdy elektryk wie w jaki sposób weryfikuje się taki
przewód.

To, że jest prymitywny to tylko ogromna zaleta, bo jest trwały i
niezawodny. W przypadku elektronicznych to wielka loteria co pokaże.


Quote:
Dziurka L ma potencjał względem ziemi, podłogi, rury, zbrojenia.
Prąd zapyla z dziurki na śrubokręcik i przez ciało operatora płynie
do podłogi. Jak podskoczysz to zgaśnie na chwile. Wylądujesz znowu
zaświeci. Gdyby koliberek chciał sprawdzić fazę nic z tego bo jest w
zawisie. Druga dziurka N jeśli sprawna ma potencjał względem ziemi
nieduży więc nie zaswieci śrubokręcika.

Mówi się na to faza z czasów fachowców z czterdziestolatka. Dziś
oznaczają ten przewód L line lub live.


Dzisiaj także fachowcy mówią na to faza, przewód fazowy i nie wprowadzaj
tutaj swoich anglikanizmów, tym bardziej, że sam nawet nie wiesz czy to
jest "line" czy "live".

Oficjalnie w języku polskim używamy: przewód fazowy, przewód neutralny i
przewód ochronny.

To, że poszczególne oznaczenia L, N i PE wzięte są z j.angielskiego nie
oznacza, że w nazewnictwie musimy używać anglikanizmów.

Oznaczenia symboliczne natomiast są zunifikowane, aby schematy mogły być
odczytywane tak samo w różnych krajach.

Mateusz Viste
Guest

Tue Apr 09, 2019 1:43 pm   



On Tue, 09 Apr 2019 14:34:27 +0200, Uzytkownik wrote:
Quote:
W dniu 2019-03-29 o 15:37, PiteR pisze:
Kluczowe jest żeby po zakupie w pierwszej kolejności ten śrubokręcik
wyrzucic i zaopatrzyc się w fazer 777 lub podobne co wydają też dzwięk.

i zamienić jedyny dobrze działający przyrząd, niezawodny i prawie
niezniszczalny na jakieś gówno z elektroniką, które piszczy i pokazuje
co chce i kiedy chce Smile

Potwierdzam - mam różne elektroniczne mierniki, ale jak przyjdzie
potrzeba to żaden nie działa - bo albo się akurat spsuł, albo bateria
wysiadła, albo końcówkę zgubiłem... I kończy się na tym że używam
PRLowskiego śrubokrętu z neonówką, co to jeszcze zamiast rezystor ma
jakiś kawałek czegoś (węgiel? grafit?). I działa. A elektroniczne zabawki
leżą w szufladzie...

Quote:
Pytanie dlaczego on świeci tylko w jednej dziurce?
Bo jest prymitywny a czasem "świeca" dwie dziurki tylko jedna bardziej.

Bzdury piszesz. Neonówka świeci przy dotknięciu przewodu fazowego. W
przypadku przewodów posiadających potencjał ziemi lub bliski ziemi
(przewód N oraz PE) nie świeci.

Ale jednak zdarza się, że przewód N może mieć jakiś potencjał -
niewielki, ale wystarczający do zaświecenia neonówki. Miałem tak na wsi,
na Kaszubach, wiele lat temu - śrubokręcik faktycznie świecił w obu
dziurkach (przy N słabiutko, ale jednak), a miernik wskazywał jakieś 50V
między N a mokrą ziemią (PE nie było), a między N i L jakieś 210V (chyba
że sąsiad spawał, to wtedy bliżej 180V).

Mateusz

HF5BS
Guest

Tue Apr 09, 2019 3:01 pm   



"Uzytkownik" <adres_at_serwer.pl> wrote in message
news:5cac9150$0$528$65785112_at_news.neostrada.pl...
Quote:
Dziurka L ma potencjał względem ziemi, podłogi, rury, zbrojenia.
Prąd zapyla z dziurki na śrubokręcik i przez ciało operatora płynie
do podłogi. Jak podskoczysz to zgaśnie na chwile. Wylądujesz znowu

Zastanawiam sie jak w konfiguracji - drewniana podłoga, sucho, gumowe
kalosze (też suche), wtykam "śróbokrencik" do"dźórki" i świeci? Przeciez
suche kalosze i drewno, to izolatory, jak więc może cokolwiek popłyąć?
IMO słowo-klucz: pojemność elektryczna. Nie chamski, prostacki przepływ
prądu przez setki gigaomów, lecz reaktancja pojemnościowa, prawo Ohma i
lampka zaświeci.

Quote:
zaświeci. Gdyby koliberek chciał sprawdzić fazę nic z tego bo jest w

A może jednak w tym problem, że koliberek jest mały i wnoszona przezeń
pojemność elektryczna jest na tylemała, że po podstwieniu do Prawa Ohma,
wywoła prąd na tyle mały, że neonówki nie zaświeci?

Quote:
Dzisiaj także fachowcy mówią na to faza, przewód fazowy i nie wprowadzaj
tutaj swoich anglikanizmów, tym bardziej, że sam nawet nie wiesz czy to
jest "line" czy "live".

Oficjalnie w języku polskim używamy: przewód fazowy, przewód neutralny i
przewód ochronny.

Niech tak zostanie.

Quote:

To, że poszczególne oznaczenia L, N i PE wzięte są z j.angielskiego nie
oznacza, że w nazewnictwie musimy używać anglikanizmów.

Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje znakomity
polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Quote:

Oznaczenia symboliczne natomiast są zunifikowane, aby schematy mogły być
odczytywane tak samo w różnych krajach.

I bardzo dobrze, że to jest ujednolicone, że każdy kraj/język (z wyjątkami
wymuszonymi sytuacją, jak np. w języku rosyjskim) używa tej samej symboliki,
że nie pojebią się wolty w Bangladeszu z omami w Bhutanie, czy amperami w
Pyongyangu. Dzięki normalizacji, żarowka kupiona w Wonsan w KRLD, będzie
pasować w wietnmskim Ho-chi-minh, oraz w każdym innym kraju, używającym tego
samego napięcia.

--
S

Piotr Gałka
Guest

Wed Apr 10, 2019 11:08 am   



W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Quote:
Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje znakomity
polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym odpowiednikiem.
Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta. Ale to
jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze słowem feature.
Nie jestem absolutnie pewien.
P.G.

robot
Guest

Wed Apr 10, 2019 12:24 pm   



W dniu 2019-04-09 o 15:43, Mateusz Viste pisze:
Quote:
On Tue, 09 Apr 2019 14:34:27 +0200, Uzytkownik wrote:
W dniu 2019-03-29 o 15:37, PiteR pisze:
Kluczowe jest żeby po zakupie w pierwszej kolejności ten śrubokręcik
wyrzucic i zaopatrzyc się w fazer 777 lub podobne co wydają też dzwięk.

i zamienić jedyny dobrze działający przyrząd, niezawodny i prawie
niezniszczalny na jakieś gówno z elektroniką, które piszczy i pokazuje
co chce i kiedy chce :)

Potwierdzam - mam różne elektroniczne mierniki, ale jak przyjdzie
potrzeba to żaden nie działa - bo albo się akurat spsuł, albo bateria
wysiadła, albo końcówkę zgubiłem...

albo kolega noga nastąpił...

robot
Guest

Wed Apr 10, 2019 12:26 pm   



W dniu 2019-04-10 o 13:08, Piotr Gałka pisze:
Quote:
W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje znakomity polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym odpowiednikiem.
Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta. Ale to jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze słowem feature. Nie jestem absolutnie pewien.

A ja jestem. Nie ma polskiego odpowiednika.

HF5BS
Guest

Wed Apr 10, 2019 1:06 pm   



"Piotr Gałka" <piotr.galka_at_cutthismicromade.pl> wrote in message
news:q8kirp$dka$1$PiotrGalka_at_news.chmurka.net...
Quote:
W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje znakomity
polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym odpowiednikiem.
Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta. Ale to

To używać także słowa "zaleta". IMHO zaleta, to cecha, zaliczylbym te
określenia do jednego wora... Ale jak już koniecznie ktoś musi, niech używa
niespolszczonego "feature", nie będzie tak raziło. Bo tak, to mi się po
prostu "fiuczer" kojarzy z fiutem.

Quote:
jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze słowem feature. Nie
jestem absolutnie pewien.

Mimo wszystko język polski jest dosć elastyczny, a te znaczenia nie sa tak
niszowe, tak unikatowe, aby na siłę bylo używane spolszczone ficzer,
fiuczer, zamiast pożądanego cecha, wlaściwość, zaleta.
Mnie oólnie chodzi o to by unikać ze wszechmiar zachwaszczania jezyka takimi
slowami.

--
S

HF5BS
Guest

Wed Apr 10, 2019 1:07 pm   



"robot" <adresfalszywy_at_onet.pl> wrote in message
news:q8kne3$dpo$2_at_node1.news.atman.pl...
Quote:
W dniu 2019-04-10 o 13:08, Piotr Gałka pisze:
W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje znakomity
polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym odpowiednikiem.
Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta. Ale to
jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze słowem feature.
Nie jestem absolutnie pewien.

A ja jestem. Nie ma polskiego odpowiednika.

To go wymyslić, z polskich słów, a nie brnąć na się w chwasty (językowe).

--
S

Guest

Wed Apr 10, 2019 3:44 pm   



W dniu środa, 10 kwietnia 2019 07:24:55 UTC-5 użytkownik robot napisał:
Quote:
W dniu 2019-04-09 o 15:43, Mateusz Viste pisze:
On Tue, 09 Apr 2019 14:34:27 +0200, Uzytkownik wrote:
W dniu 2019-03-29 o 15:37, PiteR pisze:
Kluczowe jest żeby po zakupie w pierwszej kolejności ten śrubokręcik
wyrzucic i zaopatrzyc się w fazer 777 lub podobne co wydają też dzwięk.

i zamienić jedyny dobrze działający przyrząd, niezawodny i prawie
niezniszczalny na jakieś gówno z elektroniką, które piszczy i pokazuje
co chce i kiedy chce :)

Potwierdzam - mam różne elektroniczne mierniki, ale jak przyjdzie
potrzeba to żaden nie działa - bo albo się akurat spsuł, albo bateria
wysiadła, albo końcówkę zgubiłem...

albo kolega noga nastąpił...

Albo sa to te srobowkrety z kastoramy co to im grot sie w obudowe wciska.
Kupilem kiedys chyba 5 sztuk (po cale 2pln za sztuke) i po pol roku ani jeden nie dzialal poprawnie. Tyle dobrze ze nadawaly sie do sprawdzania fazy bo do przykrecenia srobki juz nie.

Paweł Pawłowicz
Guest

Wed Apr 10, 2019 4:18 pm   



W dniu 10.04.2019 o 13:08, Piotr Gałka pisze:
Quote:
W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje
znakomity polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym odpowiednikiem.
Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta. Ale to
jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze słowem feature.
Nie jestem absolutnie pewien.
P.G.

Zaprzyjaźniona Angielka twierdzi, że to słowo nie ma zabarwienia
wartościującego. Features mogą być zarówno dobre, jak i złe.
Prawdopodobnie pozytywne skojarzenia biorą się z reklam.

P.P.

J.F.
Guest

Wed Apr 10, 2019 4:49 pm   



Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:q8kpr8$8tp$1_at_node2.news.atman.pl...
Quote:
"robot" <adresfalszywy_at_onet.pl> wrote in message W dniu 2019-04-10 o
13:08, Piotr Gałka pisze:
W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Tak samo razi mnie setnie słowo-potwor "ficzer", gdy istnieje
znakomity polski odpowiednik "własciwość/cecha".

Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym
odpowiednikiem.
Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta.
Ale to jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze
słowem feature. Nie jestem absolutnie pewien.

A ja jestem. Nie ma polskiego odpowiednika.

To go wymyslić, z polskich słów, a nie brnąć na się w chwasty
(językowe).

Wymysl Smile
A swoja droga ... o czym swiadczy, ze czegos takiego u nas nie ma ?

no dobra, 50 lat bylo niemal wolne od reklamy, ale wczesniej nie bylo
potrzeby ?


J.

J.F.
Guest

Wed Apr 10, 2019 5:32 pm   



Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:q8ic4c$6br$1_at_node1.news.atman.pl...
"Uzytkownik" <adres_at_serwer.pl> wrote in message
news:5cac9150$0$528$65785112_at_news.neostrada.pl...
Quote:
Dziurka L ma potencjał względem ziemi, podłogi, rury, zbrojenia.
Prąd zapyla z dziurki na śrubokręcik i przez ciało operatora
płynie
do podłogi. Jak podskoczysz to zgaśnie na chwile. Wylądujesz znowu

Zastanawiam sie jak w konfiguracji - drewniana podłoga, sucho, gumowe
kalosze (też suche), wtykam "śróbokrencik" do"dźórki" i świeci?
Przeciez suche kalosze i drewno, to izolatory, jak więc może
cokolwiek popłyąć?

Drewno to taki umiarkowany. Kalosze lepsze ... o ile nie dodali sadzy
do gumy :-)

Quote:
IMO słowo-klucz: pojemność elektryczna. Nie chamski, prostacki
przepływ prądu przez setki gigaomów, lecz reaktancja pojemnościowa,
prawo Ohma i lampka zaświeci.

Wsadzic pret drewniany do jednej dziurki, probnik do drugiej i
kawalkiem przewodu polaczyc tył probnika z pretem :-)

IMO - pojemnosc gra tam glowna role

J.

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Faza w gniazdku

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map