RTV forum PL | NewsGroups PL

elektronika

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - elektronika

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Piotr Wyderski
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:26 am   



Queequeg wrote:

Quote:
Gorzej, jak się nie uda i wtedy ani pracy, ani Chinki życia Smile

Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije. Smile
Ale wolę tak niż rozpoczynać związek od trójkącika z Chinką i namiętną
panią prokurator.

Pozdrawiam, Piotr

Queequeg
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:35 am   



Piotr Wyderski <peter.pan_at_neverland.mil> wrote:

Quote:
Jeśli już ktoś koniecznie musi, bo jest dogłębnie przekonany, że to jest
Chinka jego życia, to nic nie stoi na przeszkodzie złożenia
wypowiedzenia i dopiero wtedy atakowania jako "osobnik zewnętrzny".

Gorzej, jak się nie uda i wtedy ani pracy, ani Chinki życia :)

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Piotr Wyderski
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:44 am   



Queequeg wrote:

Quote:
Tak, to prawda, natomiast jeśli można wyrwać (jakby nie patrzeć, należne)
odszkodowanie od fałszywie oskarżającej (która byłaby tu pozwaną) i
pracodawcy...

Choć nie zakładam wielkich sukcesów, od niej można próbować wyrywać, to
legalne hobby. Od pracodawcy nie za bardzo, przecież się sam zwolniłeś
za porozumieniem stron, więc o co chodzi? Nawet tacy byli mili, że dali
fajne warunki, półroczne wynagrodzenie i brak obowiązku świadczenia
pracy. Jeśli przekaz nie dotarł, to są jeszcze metody opisane przez
Pawła. No i awans na stanowisko, na którym sobie na pewno nie poradzisz.

Quote:
Z drugiej strony nie, bo z jakiegoś powodu faceci nie pchają się do takich
zawodów, więc jeśli jakiś jednak go wybiera, to może zapalać to czerwoną
lampkę.

Hehe, no i widzi babcia. Ale ja, jako człowiek niesłychanie
tolerancyjny, też nie mam nic przeciw temu, by mężczyźni opiekowali się
w przedszkolu *cudzymi* dziećmi. Moimi nie, aż tak daleko moja
tolerancja nie sięga.

Quote:
Tak, to główny powód. Dopóki jest dobrze, to jest dobrze, ale jak
przestaje być dobrze... to zaczynają się problemy, bo trzeba współpracować
z osobą, której najchętniej by się więcej na oczy nie widziało (albo z
którą np. są ciche dni, jak się nie umie rozmawiać -- a wiele osób nie
umie).

Milczenie nie jest jeszcze najgorsze, kochankowie mogą wobec siebie
ogłosić strajk włoski. I nic z tym nie robisz, pracują tak rzetelnie, że
wstrzymują ruch w firmie. :-)

Pozdrawiam, Piotr

Queequeg
Guest

Tue Nov 19, 2019 1:28 pm   



Piotr Wyderski <peter.pan_at_neverland.mil> wrote:

Quote:
Choć nie zakładam wielkich sukcesów, od niej można próbować wyrywać, to
legalne hobby. Od pracodawcy nie za bardzo, przecież się sam zwolniłeś
za porozumieniem stron, więc o co chodzi? Nawet tacy byli mili, że dali
fajne warunki, półroczne wynagrodzenie i brak obowiązku świadczenia
pracy. Jeśli przekaz nie dotarł, to są jeszcze metody opisane przez
Pawła. No i awans na stanowisko, na którym sobie na pewno nie poradzisz.

Pytanie czy "za porozumieniem stron" można podważyć...

Quote:
Hehe, no i widzi babcia. Ale ja, jako człowiek niesłychanie
tolerancyjny, też nie mam nic przeciw temu, by mężczyźni opiekowali się
w przedszkolu *cudzymi* dziećmi. Moimi nie, aż tak daleko moja
tolerancja nie sięga.

Przypomniało mi się:

https://fishki.pl/fishka,Opiekun-dzieci,25400.html

W sumie plusy za szczerość :)

Quote:
Milczenie nie jest jeszcze najgorsze, kochankowie mogą wobec siebie
ogłosić strajk włoski. I nic z tym nie robisz, pracują tak rzetelnie, że
wstrzymują ruch w firmie. Smile

W mojej firmie niektórzy kurczowo trzymają się durnej biurokracji i bez
tego :)

Tzn. w mojej jak w mojej. Jakby to była moja firma, to już by tu nie
pracowali. W firmie, w której pracuję.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Tue Nov 19, 2019 1:31 pm   



Piotr Wyderski <peter.pan_at_neverland.mil> wrote:

Quote:
Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije. Smile
Ale wolę tak niż rozpoczynać związek od trójkącika z Chinką i namiętną
panią prokurator.

Pytanie, czy ryzyko wejścia do trójkącika pani prokurator jest faktycznie
takie duże. IMO jak się ktoś zachowuje przyzwoicie i powoli skraca ten
dystans, respektując ruchy drugiej strony i nie robiąc niczego nachalnie
lub na siłę, to niekoniecznie. Co oczywiście nie likwiduje innych wad
mieszania ze sobą tych dwóch typów relacji :)

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

sundayman
Guest

Tue Nov 19, 2019 1:37 pm   



Quote:
Jak na razie jestem zadowolony, a to już za chwilę będzie 20 lat...
Koleżanka małżonka doskonale się spisuje w roli Manual Pick & Place Smile
Ma całkiem niezłe CPH i myli się rzadko.

Do czasu aż jej chassis zacznie nawalać, albo optyka się rozreguluje.

I dlatego właśnie będę kupywać ten chiński automacik do P&P Smile
Bo z jednej strony fajne, koleżanka dobrze mi robi (te płyteczki...),
jest miło i miło, ale z drugiej - wytworzył się niezdrowy monopol.

Jeszcze mi założy związek zawodowy albo co - i w razie czego będę w dupie.

sundayman
Guest

Tue Nov 19, 2019 1:38 pm   





PiteR
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:32 pm   



jaNus pisze tak:

Quote:
? a nie korci Cię by wykorzystać też i inne ? zmysły?Smile
korci:)

Hej, PiteRze, jakie Ty masz ustawione kodowanie?

Jedynie słuszne ;)

Quote:
Przestaw na Unicode, i zerknij ponownie w Tamtego posta, w Unicode
widać więcej!

Popatrzyłem nawet w telefonie i co mam widzieć?


Quote:
Wczoraj zakręcony coś robiłem przy pcb a szedł Sam On.

Jaki znowu "Sam On"?? Prze-tęczowałeś się, za facetem tak ślepisz?

Sam On to Szef Wszystkich Szefów. Nie moze podejść niezauważony a na
telefonie youtube gra. Sciaganie co rusz okularów jest kłopotliwe.



Quote:
Zamiast *monin* powiedziałem *haj*. Dobrze, że nie *haj mejt*

No i co, mam teraz szukać słownika, rosssmówek polsko-chińskich?
Co znaczą te słowa (*wytłuszczone* przeze mnie)...

good morning, hi, hi mate


--
Piotrek

Let me see your war face.

PiteR
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:59 pm   



Dawid Rutkowski pisze tak:


Quote:
Przecież to rozmówki polsko-funciackie, a nie polsko-yuanowe Razz
Nie wiem, czy PiteR w Lądku na spłatę kredytu zarabia (czy też już
zarobił)

juz zarobił :)


Quote:
A ja z szeryfem jestem "na Ty", więc już nie muszę "monin", może być
"haj" ;

kul, ja to mam jakieś opory ale może mi przejdzie z czasem ;)


Quote:
a pozostałe gabaryty jakie? I Chinka oryginalna (ew. tajwańska,
ale nie "podróba" Wink czy jakaś inba manga?

ładna jak lalka, z 160cm, bucik na dziale dziecięcym kupuje
tak smiesznie chodzi, drobi kroczki, jak czyta niusy na tel to ekran
wyglada jak zrzut pamięci ;)

--
Piotrek

Let me see your war face.

Marcin Debowski
Guest

Wed Nov 20, 2019 12:55 am   



On 2019-11-19, PiteR <email_at_fauszywy.pl> wrote:
Quote:
a pozostałe gabaryty jakie? I Chinka oryginalna (ew. tajwańska,
ale nie "podróba" Wink czy jakaś inba manga?

ładna jak lalka, z 160cm, bucik na dziale dziecięcym kupuje
tak smiesznie chodzi, drobi kroczki, jak czyta niusy na tel to ekran
wyglada jak zrzut pamięci Wink

Przyznam, że nigdy nie rozumiałem tej fascynacji, ale jest powszechna.
Nawet jest na to w j. angielskim specjalne określenie: yellow fever.

--
Marcin

jaNus
Guest

Wed Nov 20, 2019 2:54 am   



W dniu 19.11.2019 o 09:58, Paweł Pawłowicz pisze:
Quote:
W dniu 2019-11-19 o 09:19, Jarosław Sokołowski pisze:

Historia zna też inne przypadki, gdy coś przeznaczone na owady,
stosowane było inaczej.

Nie znam przykładu zastosowania DDT przeciwko robakom. Jeśli znasz,
podaj, to ciekawe.

Chrzanić to, czy na robaki, czy owady, Paweł ma spostrzeżenie

*wielokroć* istotniejsze! Niemcy, w tzw. "polskich" obozach zagłady (tak
to teraz /Eskimosi/ z Germańcami uzgodnili, i konsekwentnie forsują na
*całym* Świecie! A mają *jak*, oj mają!) stosowali przecież i jakieś
środki, które pierwotnie były opracowane jako insektycydy właśnie.


A później do "robactwa" dopisali się sami ocaleni:

https://en.wikiquote.org/wiki/Menachem_Begin
zacznij czytać od:
Our race is the Master Race

- jeśli ktoś z /anglijskim/ sobie nie radzi, to wpierw niech zerknie tu:
tinyurl.com/rasz8







--
Matematyka to księżniczka: jest taka... piękna!
Fizyka to prawdziwa potęga.
Logika to narzędzie cudowne, takie precyzyjne.
Ale wszystkie te wspaniałe nauki muszą słuchać *polityków*
Tedy patrz tym draniom na ręce!

Andrzej
Guest

Fri Nov 22, 2019 7:13 am   



W dniu 2019-11-17 o 11:27, Dawid Rutkowski pisze:
Quote:
Pamiętam laborkę na wydziale fizyki, gdzie na różne "fizyki" przychodziła cała polibuda, i raz była taka jedna, że na mierniku trudno się było skupić Wink

- Pani magister, czy ten woltomierz mierzy napięcie stałe?
- Tak.
- Jeśli jest stałe to po co je wciąż mierzyć??
(autentyk)

Quote:
Echh, młodość, wiosna (tyle że z małej litery Wink

- To pan jeszcze żyje? (zdziwienie mojego byłego ucznia na mój widok po
wielu latach).

Dawid Rutkowski
Guest

Fri Nov 22, 2019 11:27 am   



W dniu piątek, 22 listopada 2019 07:12:41 UTC+1 użytkownik Andrzej napisał:
Quote:
W dniu 2019-11-17 o 11:27, Dawid Rutkowski pisze:
Pamiętam laborkę na wydziale fizyki, gdzie na różne "fizyki" przychodziła cała polibuda, i raz była taka jedna, że na mierniku trudno się było skupić ;)

- Pani magister, czy ten woltomierz mierzy napięcie stałe?
- Tak.
- Jeśli jest stałe to po co je wciąż mierzyć??
(autentyk)

Dokładnie takie same dylematy miałem - na co zajmować się takimi pierdołami, które w naturze czy też w sensownych zastosowaniach nie występują?
Tak jak monoharmoniczne sinusy itp.
Dopiero na 4. roku zacząłem się dowiadywać do czego to może służyć, tak jak inne pierdoły typu rachunek prawdopodobieństwa.

Zaś panie magister były tylko od odchamiaczy i języków obcych.
No i w "zakładzie metod matematycznych informatyki" - jedna była taka, że proszę wstać... I jeszcze jedna pani doktor - jako magister też musiała być klasa, ale trochę zostało i do czasu moich studiów. Ale brrr, analiza...

Quote:
Echh, młodość, wiosna (tyle że z małej litery ;)

- To pan jeszcze żyje? (zdziwienie mojego byłego ucznia na mój widok po
wielu latach).

To się dobrze trzymasz, skoro rozpoznał ;>

DaNsOuNd
Guest

Fri Nov 22, 2019 8:03 pm   



W dniu 2019-11-17 o 11:31, jaNus pisze:

Quote:

Okulary dwustrefowe są i tak wielce przydatne *poza tym*, natomiast nie
łapię, po co ludziska szarpią się na "progresywne", duuużo droższe.
A przecież i tak wykorzystuje się zazwyczaj albo samą "górę" (do dali),
albo, w danym momencie, używa się sam "dół" (do /bliży/). Ktoś ma i
takie, i siakie? I może po-zachwalać te progresywne, że coś-tam nie
doceniam ich?


Do pracy jednak progres - PCB bliż, przyrządy pomiarowe/laptok to
"średnica" i reszta otoczenia to dal. Dwustrefowe nie ogarniają
"średnicy"!!!
Ale są i sklepy a ceny warto widzieć przed zakupem i tu też dwustrefowe
raczej się nie sprawdzają.
I pisze to "herbatnik" który używa obu typów. Do pojazdu zaś, nie mogę
się przyzwyczaić do kręcenia głową i jeżdżę w dwustrefowych. Reszta
życia progresy!!
Ale... progres progresowi nie równy. Tanie progresy mają bardzo wąską
średnicę i jest to bardzo niekomfortowe. Drogi progres ma szeroką
średnicę i bez problemu ogarniesz rzeczywistość. Gdyby nie pojazd nie
korzystałbym z dwustrefowych...

Czuwaj!!!

Guest

Sun Nov 24, 2019 10:07 am   



W dniu piątek, 22 listopada 2019 07:12:41 UTC+1 użytkownik Andrzej napisał:
Quote:
W dniu 2019-11-17 o 11:27, Dawid Rutkowski pisze:
Pamiętam laborkę na wydziale fizyki, gdzie na różne "fizyki" przychodziła cała polibuda, i raz była taka jedna, że na mierniku trudno się było skupić ;)


Kłamiesz! Dziewczyny dzielą się na ładne, brzydkie i te z politechniki.

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - elektronika

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map