RTV forum PL | NewsGroups PL

elektronika

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - elektronika

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Dawid Rutkowski
Guest

Mon Nov 18, 2019 5:53 pm   



W dniu poniedziałek, 18 listopada 2019 13:51:01 UTC+1 użytkownik Queequeg napisał:

Quote:
Tak się psuje firmę. Natomiast tutaj to nie była kwestia płci, a nepotyzmu
i charakteru. Myślę, że gdyby to był synek prezesa, a nie córeczka, to
byłoby tak samo.

Jak firma była prezesa, to na biednego nie trafiło.
Jak innych udziałowców - sami se takiego prezesa zatrudnili.
Inna sprawa, że kretyn, bo kto zarzyna kurę znoszącą złote jaja - używając dobrze działającej firmy jako zabawki dla córeczki?
Bo pewnie była tak tępa i rozpieszczona, że nie wystarczyło zatrudnić na 1/4 etatu dla ubezpieczenia, tylko chciała się "wykazać".

Quote:
Wszystko przez to, że szef chciał za to nagrodzić inżynierów i taką
ozdóbkę do firmy zatrudnił - jak widać dobrymi chęciami naprawdę piekło
jest wybrukowane ;)

Mamy taką jedną. A szkoda gadać... mam alergię. Chyba wszyscy mają i nikt
nie rozumie pewnych decyzji, ale ja jakoś tak... bardziej. Unikam jak
tylko mogę. Niestety czasem nie mogę.

Hmmm, ale to jest ozdóbka czy też "zabaweczka" prezesa - czy może ma udawać "inżynierkę"?

Piotr Gałka
Guest

Mon Nov 18, 2019 9:52 pm   



W dniu 2019-11-18 o 11:51, Piotr Wyderski pisze:
Quote:
Queequeg wrote:

To prawda. Zastanawiam się, czy kiedyś to szaleństwo się odwróci.

To nie jest szaleństwo. A może inaczej: ono z czegoś się wzięło.


Gdzieś kiedyś widziałem info, że niektórzy psycholodzy twierdzą, że to
(jeśli dobrze rozumiem sens dyskusji) jest jednak szaleństwo.
Faceci od zarania dziejów jakoś musieli zwrócić na siebie uwagę. A teraz
każda (często nieudolna) próba może zostać uznana za molestowanie...
P.G.

jaNus
Guest

Tue Nov 19, 2019 12:10 am   





sundayman
Guest

Tue Nov 19, 2019 12:26 am   



Quote:
No, jeśli małżeństwo nie skończyło się (albo nie rokuje w bliskim terminie) rozwodem, to jeszcze nie tak źle - elektroczki czy programistki to nawet nie jedna na milion, przynajmniej rząd wielkości wyżej.

Jak na razie jestem zadowolony, a to już za chwilę będzie 20 lat...
Koleżanka małżonka doskonale się spisuje w roli Manual Pick & Place Smile
Ma całkiem niezłe CPH i myli się rzadko.

W dodatku ma w stosunku do innych maszyn do montaż SMT wyższy walor
estetyczny oraz ma sterowanie głosowe.

Marcin Debowski
Guest

Tue Nov 19, 2019 12:27 am   



On 2019-11-18, Piotr Gałka <piotr.galka_at_cutthismicromade.pl> wrote:
Quote:
W dniu 2019-11-18 o 11:51, Piotr Wyderski pisze:
Queequeg wrote:

To prawda. Zastanawiam się, czy kiedyś to szaleństwo się odwróci.

To nie jest szaleństwo. A może inaczej: ono z czegoś się wzięło.
Gdzieś kiedyś widziałem info, że niektórzy psycholodzy twierdzą, że to
(jeśli dobrze rozumiem sens dyskusji) jest jednak szaleństwo.
Faceci od zarania dziejów jakoś musieli zwrócić na siebie uwagę. A teraz
każda (często nieudolna) próba może zostać uznana za molestowanie...
P.G.

Sexual Harassment and You - Saturday Night Live
https://youtu.be/PxuUkYiaUc8

--
Marcin

jaNus
Guest

Tue Nov 19, 2019 1:04 am   





Marcin Debowski
Guest

Tue Nov 19, 2019 7:05 am   



On 2019-11-18, Jarosław Sokołowski <jaros_at_lasek.waw.pl> wrote:
Quote:
Pan jaNus napisał:

W dniu 18.11.2019 o 14:49, Paweł Pawłowicz pisze:
kurs "umiejętności miękkich"

Gdzieś tam, w jakiejś książce, a tematycznie była o którejś z
amerykańskich "służb", i tam mówili o pewnym wydziale per DDT:
/Department Dirty Tricks/
czyli "brudnych sztuczek"...

Jeśli ktoś pamięta system CP/M, pamięta też Dynamic Debugging Tool.

A dla przypomnienia to dichlorodifenylotrichloroetan czyli popularny
onegdaj srodek tez na robaki.


--
Marcin

Jarosław Sokołowski
Guest

Tue Nov 19, 2019 8:50 am   



Pan Marcin Debowski napisał:

Quote:
Jeśli ktoś pamięta system CP/M, pamięta też Dynamic Debugging Tool.

A dla przypomnienia to dichlorodifenylotrichloroetan czyli popularny
onegdaj srodek tez na robaki.

W pewnym sensie popularny do dziś. To świństwo ma czas połowiczniego
rozpadu na poziomie kilkunastu lat, więc sporo tego, co do początku
lat siedemdziesiątych rozpylono, znajduje się wciąż w środowisku.

--
Jarek

Piotr Wyderski
Guest

Tue Nov 19, 2019 9:04 am   



Piotr Gałka wrote:

Quote:
Faceci od zarania dziejów jakoś musieli zwrócić na siebie uwagę. A teraz
każda (często nieudolna) próba może zostać uznana za molestowanie...

Rozumiem Twój punkt widzenia i w ogólności się z nim zgadzam. Niemniej
praca to nie jest najlepsze miejsce na zwracanie uwagi, udolnie lub nie.
Jeśli już ktoś koniecznie musi, bo jest dogłębnie przekonany, że to jest
Chinka jego życia, to nic nie stoi na przeszkodzie złożenia
wypowiedzenia i dopiero wtedy atakowania jako "osobnik zewnętrzny".
W takiej sytuacji nie mam najmniejszych zastrzeżeń. A jeśli nie chodzi o
głębszy związek i się komuś z nudów marzy romans biurowy, to już pisałem...

Pozdrawiam, Piotr

Paweł Pawłowicz
Guest

Tue Nov 19, 2019 9:09 am   



W dniu 2019-11-19 o 08:50, Jarosław Sokołowski pisze:
Quote:
Pan Marcin Debowski napisał:

Jeśli ktoś pamięta system CP/M, pamięta też Dynamic Debugging Tool.

A dla przypomnienia to dichlorodifenylotrichloroetan czyli popularny
onegdaj srodek tez na robaki.

Ta nazwa nie jest jednoznaczna. Powinno być dichlorodifenylo
trichlorometylometan. Nie na Robaki :-)

Quote:
W pewnym sensie popularny do dziś. To świństwo ma czas połowiczniego
rozpadu na poziomie kilkunastu lat, więc sporo tego, co do początku
lat siedemdziesiątych rozpylono, znajduje się wciąż w środowisku.

To "świństwo" uratowało życie milionów ludzi. Decyzja o zakazie zabiła
więcej ludzi niż druga wojna światowa.

P.P.

Jarosław Sokołowski
Guest

Tue Nov 19, 2019 9:19 am   



Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Quote:
Jeśli ktoś pamięta system CP/M, pamięta też Dynamic Debugging Tool.

A dla przypomnienia to dichlorodifenylotrichloroetan czyli popularny
onegdaj srodek tez na robaki.

Ta nazwa nie jest jednoznaczna. Powinno być dichlorodifenylo
trichlorometylometan. Nie na Robaki Smile

Historia zna też inne przypadki, gdy coś przeznaczone na owady, stosowane
było inaczej.

Quote:
W pewnym sensie popularny do dziś. To świństwo ma czas połowiczniego
rozpadu na poziomie kilkunastu lat, więc sporo tego, co do początku
lat siedemdziesiątych rozpylono, znajduje się wciąż w środowisku.

To "świństwo" uratowało życie milionów ludzi. Decyzja o zakazie zabiła
więcej ludzi niż druga wojna światowa.

Częste dylematy. Czasem nie da się jednoznacznie powiedzieć, co gorsze.
Po zakazie z czasem wymyślono inne środki, zdało by się, bezpieczne.
Teraz w ciągu ostatnich dwudziestu lat populacja *wszystkich* owadów
spadła dziesięciokrotnie. Nie wiem...

Jarek

--
Daj byśmy nie byli jako te owady
daj byśmy nie żyli jako te owady
obojętni sobie wzajem wrodzy obcym
tylko zbierający, tylko pracujący
Zostaw nasze ludzkie zalety i wady
Daj byśmy nie byli jako te owady

Paweł Pawłowicz
Guest

Tue Nov 19, 2019 9:58 am   



W dniu 2019-11-19 o 09:19, Jarosław Sokołowski pisze:
Quote:
Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Jeśli ktoś pamięta system CP/M, pamięta też Dynamic Debugging Tool.

A dla przypomnienia to dichlorodifenylotrichloroetan czyli popularny
onegdaj srodek tez na robaki.

Ta nazwa nie jest jednoznaczna. Powinno być dichlorodifenylo
trichlorometylometan. Nie na Robaki :-)

Historia zna też inne przypadki, gdy coś przeznaczone na owady, stosowane
było inaczej.

Nie znam przykładu zastosowania DDT przeciwko robakom. Jeśli znasz,
podaj, to ciekawe.

P.P.

Zbych
Guest

Tue Nov 19, 2019 10:06 am   



sundayman wrote on 19.11.2019 00:26:
Quote:

No, jeśli małżeństwo nie skończyło się (albo nie rokuje w bliskim terminie) rozwodem, to jeszcze nie tak źle - elektroczki czy programistki to nawet nie jedna na milion, przynajmniej rząd wielkości wyżej.

Jak na razie jestem zadowolony, a to już za chwilę będzie 20 lat...
Koleżanka małżonka doskonale się spisuje w roli Manual Pick & Place Smile
Ma całkiem niezłe CPH i myli się rzadko.

Do czasu aż jej chassis zacznie nawalać, albo optyka się rozreguluje.

Queequeg
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:16 am   



Dawid Rutkowski <drutkow1_at_wp.pl> wrote:

Quote:
Jak firma była prezesa, to na biednego nie trafiło.
Jak innych udziałowców - sami se takiego prezesa zatrudnili.

Była prezesa.

Quote:
Inna sprawa, że kretyn, bo kto zarzyna kurę znoszącą złote jaja - używając dobrze działającej firmy jako zabawki dla córeczki?
Bo pewnie była tak tępa i rozpieszczona, że nie wystarczyło zatrudnić na 1/4 etatu dla ubezpieczenia, tylko chciała się "wykazać".

No właśnie... nie wiem, jaki był cel ale wiem, jak wyszło.

Quote:
Mamy taką jedną. A szkoda gadać... mam alergię. Chyba wszyscy mają i nikt
nie rozumie pewnych decyzji, ale ja jakoś tak... bardziej. Unikam jak
tylko mogę. Niestety czasem nie mogę.

Hmmm, ale to jest ozdóbka czy też "zabaweczka" prezesa - czy może ma
udawać "inżynierkę"?

"Project manager". W praktyce zajmuje się organizowaniem cotygodniowych
spotkań, teoretycznie dla zespołu a w praktyce polegających na tym, że
wszyscy tłumaczą jej, co aktualnie robią (to, że jest to napisane na
boardzie, widocznie nie wystarczy).

Wyjątkowo, ale to wyjątkowo tępa osoba.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Queequeg
Guest

Tue Nov 19, 2019 11:23 am   



Piotr Gałka <piotr.galka_at_cutthismicromade.pl> wrote:

Quote:
To prawda. Zastanawiam się, czy kiedyś to szaleństwo się odwróci.

To nie jest szaleństwo. A może inaczej: ono z czegoś się wzięło.

Gdzieś kiedyś widziałem info, że niektórzy psycholodzy twierdzą, że to
(jeśli dobrze rozumiem sens dyskusji) jest jednak szaleństwo.
Faceci od zarania dziejów jakoś musieli zwrócić na siebie uwagę. A teraz
każda (często nieudolna) próba może zostać uznana za molestowanie...

Bo jak przystojny, to jest to podryw, a jak nie, to molestowanie :)

A poważnie -- pomówić każdy może każdego o wszystko i tak było zawsze.
Problemem jest to, że dziś niektóre pomówienia, lub pomówienia przez
niektóre grupy, są brane za pewnik bez innych dowodów. A im więcej takich
fałszywych oskarżeń, tym bardziej cierpią na tym też ofiary prawdziwego
molestowania i zgwałceń.

Inna sprawa, że istnieje coś takiego, jak granice. Mam wrażenie, że kiedyś
było większe przyzwolenie na ich przekraczanie. Jak ktoś raz zaprosi
kobietę na kolację, a ta poleci, że jest molestowana, to jest
dzbanessą ("dzban" stał się młodzieżowym słowem roku 2018...) i powinna
odpowiadać karnie. Jak ktoś się przyczepi, nie chce się odczepić i nie
rozumie "nie", to bardzo dobrze, że się go ukraca. Nikt nie lubi natrętów.
Natomiast nadal -- żeby podjąć jakąkolwiek akcję, wg mnie muszą być
dowody. Jeśli faktycznie są jakieś przekroczenia, to w czasach, w których
każdy ma w kieszeni przenośny dyktafon a na każdym kroku są kamery, ich
zdobycie nie powinno być trudne. Patologią dzisiejszych czasów jest to, że
te dowody nie są często wcale potrzebne, żeby zniszczyć komuś reputację, a
może i życie.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - elektronika

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map