Goto page Previous 1, 2, 3 Next
PL(N)umber_One
Guest
Sat Mar 10, 2012 5:19 pm
Link do ogłoszenia, na które powołuję się powyżej: tiny.pl/hpgmn
PP
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/
Plumpi
Guest
Sat Mar 10, 2012 5:54 pm
Użytkownik "identifikator: 20040501" <NOSPAMtestowanije@go2.pl> napisał w
wiadomości news:jjflk8$q9j$1@node2.news.atman.pl...
Quote:
ciekawe jakie bariery wprowadzi debil blokujące aktualnym elektronikom
dostęp do zawodu... macie jakieś typy? czy podobnie jak prawo jazdy będzie
okresowe na 1 rok, bo przecież branża tak szybko się zmienia...
[... ciach]
ja tam się nie obawiam, ja wiem, że przyjdzie czas, że wszystko będzie
okresowe - bo kolesie nie dadzą się wysiudać przez jakichś amatorów... ale
dopóki mam możliwość to wsadzam kij w mrowisko...
Nie wiem co brałeś, ale naprawdę potrafi zrobić wodę z mózgu :)
Napisałeś w temacie "deregulacja zawodu elektronika".
Określenie "deregulacja" oznacza zmniejszenie uwarunkowań regulujących
dostęp do zawodu lub też całkowite uwolnienie zawodu, tak żeby był dostępny
dla większej liczby ludzi lub nawet dla każdego.
Zaraz na wstępie piszesz o blokowaniu dostępu do zawodu elektronika. Kolego
nigdy ten zawód nie był regulowany i nie wymagał ani specjalnych uprawnień,
ani też nawet szkoły, aby móc pracować w tym zawodzie. Tym bardziej teraz
nikt nie będzie wprowadzał dodatkowych regulacji dla tego zawodu. Jedynym
wymogiem pracy przy prądzie było zdobycie świadectw kwalifikacyjnych
obejmujący zakres napieć przy jakich miał pracować elektronik, które mógł
zdobyć każdy: kucharz, piekarz, czy też akrobata cyrkowy.
Skąd więc u Ciepie pojawiły się takie rewelacje, że coś ma być ograniczane w
tym zawodzie?
Jest mowa o 49 zawodach, ale.obecnie nawet nie została jeszcze do końca
zatwierdzona pełna lista zawodów podlegających deregulacji. Ponadto
deregulacja ma ułatwić dostęp do tych zawodów, a nie utrudnić. Nie rozumiem
zatem po co siejesz taką panikę?
Coś Ci się nieźle pokręciło
identifikator: 20040501
Guest
Sat Mar 10, 2012 6:10 pm
Quote:
Coś Ci się nieźle pokręciło
oby oby
J.F.
Guest
Sat Mar 10, 2012 6:25 pm
Dnia Sat, 10 Mar 2012 17:54:40 +0100, Plumpi napisał(a):
Quote:
Zaraz na wstępie piszesz o blokowaniu dostępu do zawodu elektronika. Kolego
nigdy ten zawód nie był regulowany i nie wymagał ani specjalnych uprawnień,
ani też nawet szkoły, aby móc pracować w tym zawodzie. Tym bardziej teraz
nikt nie będzie wprowadzał dodatkowych regulacji dla tego zawodu. Jedynym
wymogiem pracy przy prądzie było zdobycie świadectw kwalifikacyjnych
obejmujący zakres napieć przy jakich miał pracować elektronik, które mógł
zdobyć każdy: kucharz, piekarz, czy też akrobata cyrkowy.
a i to tylko w niektorych sytuacjach, bo mogl sobie elektronik telewizory
naprawiac i nikt sie go nie pytal czy ma uprawnienia na 25kV, ani nawet na
300V. Mogl zasilacze projektowac, wzmacniacze uruchamiac - i chyba to
nikogo nie interesowalo. Ale gniazdka nie mogl przykrecic, bo uprawnien nie
mial :-)
J.
Mario
Guest
Sat Mar 10, 2012 6:29 pm
W dniu 2012-03-10 17:54, Plumpi pisze:
Quote:
Użytkownik "identifikator: 20040501" <NOSPAMtestowanije@go2.pl> napisał
w wiadomości news:jjflk8$q9j$1@node2.news.atman.pl...
ciekawe jakie bariery wprowadzi debil blokujące aktualnym elektronikom
dostęp do zawodu... macie jakieś typy? czy podobnie jak prawo jazdy
będzie okresowe na 1 rok, bo przecież branża tak szybko się zmienia...
[... ciach]
ja tam się nie obawiam, ja wiem, że przyjdzie czas, że wszystko będzie
okresowe - bo kolesie nie dadzą się wysiudać przez jakichś amatorów...
ale dopóki mam możliwość to wsadzam kij w mrowisko...
Nie wiem co brałeś, ale naprawdę potrafi zrobić wodę z mózgu
Może on jednak rozumie słowo deregulacja, ale uważa, że podstępny
Tuskaszenko jak coś obiecuje to zrobi coś przeciwnego. No i pewnie
sądzi, że rząd jest pod wpływem tajnego sprzysiężenia elektroników
porównywalnego do bractwa wolnomularzy.
Czytając dotychczasowe wypowiedzi (czy raczej pytania) identyfikatora na
tej grupie, nietrudno sobie wyobrazić, że lobby elektroników jest
śmiertelnie przerażone tym, że takie młode kadry mogą stanowić dla nich
groźną konkurencję.
--
Pozdrawiam
MD
DooMiniK
Guest
Sat Mar 10, 2012 7:21 pm
On 10/03/2012 12:23, identifikator: 20040501 wrote:
Quote:
ciekawe jakie bariery wprowadzi debil blokujące aktualnym elektronikom
dostęp do zawodu... macie jakieś typy? czy podobnie jak prawo jazdy
będzie okresowe na 1 rok, bo przecież branża tak szybko się zmienia...
Będziesz przechodził okresowe badania rozpoznanie kodów rezystora i SMD,
lutowanie...
--
Dominik Siedlak (bachus)
bachus(at)post(dot)peel
MH
Guest
Sat Mar 10, 2012 8:15 pm
identifikator: 20040501 <NOSPAMtestowanije@go2.pl> napisał(a):
Quote:
ciekawe jakie bariery wprowadzi debil blokujące aktualnym elektronikom
dostęp do zawodu... macie jakieś typy? czy podobnie jak prawo jazdy będzie
okresowe na 1 rok, bo przecież branża tak szybko się zmienia...
==========
Jakie bariery? Bardzo przejrzyste, albo się znasz na tym co robisz, albo
machasz papierkiem.. Ja też jestem takim debilem, bo wylałem z roboty
"inżyniera elektronika", jego miejsce zajął TECHNIK MECHANIK!! Przynajmniej
facet zna się na elektronice(uC,FPGA,C++) i nie pie...li, że trzeba mu dać
bonusa za dokształcanie się, bo gdy kończył studia to takich zagadnień nie było..
MH
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/
Dariusz K. Ładziak
Guest
Sat Mar 10, 2012 9:44 pm
Użytkownik Plumpi napisał:
Quote:
Użytkownik "identifikator: 20040501" <NOSPAMtestowanije@go2.pl> napisał
w wiadomości news:jjflk8$q9j$1@node2.news.atman.pl...
ciekawe jakie bariery wprowadzi debil blokujące aktualnym elektronikom
dostęp do zawodu... macie jakieś typy? czy podobnie jak prawo jazdy
będzie okresowe na 1 rok, bo przecież branża tak szybko się zmienia...
[... ciach]
ja tam się nie obawiam, ja wiem, że przyjdzie czas, że wszystko będzie
okresowe - bo kolesie nie dadzą się wysiudać przez jakichś amatorów...
ale dopóki mam możliwość to wsadzam kij w mrowisko...
Nie wiem co brałeś, ale naprawdę potrafi zrobić wodę z mózgu :)
Napisałeś w temacie "deregulacja zawodu elektronika".
Określenie "deregulacja" oznacza zmniejszenie uwarunkowań regulujących
dostęp do zawodu lub też całkowite uwolnienie zawodu, tak żeby był
dostępny dla większej liczby ludzi lub nawet dla każdego.
Zaraz na wstępie piszesz o blokowaniu dostępu do zawodu elektronika.
Kolego nigdy ten zawód nie był regulowany i nie wymagał ani specjalnych
uprawnień, ani też nawet szkoły, aby móc pracować w tym zawodzie. Tym
bardziej teraz nikt nie będzie wprowadzał dodatkowych regulacji dla tego
zawodu. Jedynym wymogiem pracy przy prądzie było zdobycie świadectw
kwalifikacyjnych obejmujący zakres napieć przy jakich miał pracować
elektronik, które mógł zdobyć każdy: kucharz, piekarz, czy też akrobata
cyrkowy.
Oj, Plumpi, ty dawno przepisów dotyczących uprawnień do pracy z
napięciami do 1kV nie czytałeś...
Energetycy zbudowali twierdzę. Totalną twierdzę - po ćwierci wieku
posiadania dyplomu magistra inżyniera elektronika (a po czterdziestu
latach grzebania się w elektronice i to nie zawsze słaboprądowej) żeby
zdobyć uprawnienia wykonawcze musiałbym pójść na studia i zaocznie
zrobić inżyniera elektroenergetyka... Elektronik nie jest godny
zaszczytu zdobycia tych uprawnień (a śrubokrętowy po ZSZ
elektomonterskiej może dłubać w skomputeryzowanych systemach
energoelektronicznych...)
Deregulować jak najgłębiej - na początek zabrać prawo określania
uprawnień SEP i umocować je na szczeblu państwowym jeśli juz (rozumiem -
powyżej 1kV jednak jakaś kontrola kwalifikacji jest niezbędna, poniżej
też mogę się dać przekonać) muszą być.
--
Darek
Plumpi
Guest
Sat Mar 10, 2012 10:06 pm
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" <dariusz.ladziak@neostrada.pl> napisał w
wiadomości news:4f5bbd43$0$1261
Quote:
Oj, Plumpi, ty dawno przepisów dotyczących uprawnień do pracy z napięciami
do 1kV nie czytałeś...
Energetycy zbudowali twierdzę. Totalną twierdzę - po ćwierci wieku
posiadania dyplomu magistra inżyniera elektronika (a po czterdziestu
latach grzebania się w elektronice i to nie zawsze słaboprądowej) żeby
zdobyć uprawnienia wykonawcze musiałbym pójść na studia i zaocznie zrobić
inżyniera elektroenergetyka... Elektronik nie jest godny zaszczytu
zdobycia tych uprawnień (a śrubokrętowy po ZSZ elektomonterskiej może
dłubać w skomputeryzowanych systemach energoelektronicznych...)
Deregulować jak najgłębiej - na początek zabrać prawo określania uprawnień
SEP i umocować je na szczeblu państwowym jeśli juz (rozumiem - powyżej 1kV
jednak jakaś kontrola kwalifikacji jest niezbędna, poniżej też mogę się
dać przekonać) muszą być.
Znam wielu elektroników, także i po studiach, którzy w instalacjach
elektrycznych i elektroenergetycznych są po prostu "ciency".
Ciekawi mnie też o jakich uprawnieniach wykonawczych piszesz?
Poza tym czegoś takiego jak uprawnienia SEP nie ma.
Pszemol
Guest
Sat Mar 10, 2012 10:41 pm
" MH" <logiznam@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:jjg5o8$meq$1@inews.gazeta.pl...
Quote:
Jakie bariery? Bardzo przejrzyste, albo się znasz na tym co robisz, albo
machasz papierkiem.. Ja też jestem takim debilem, bo wylałem z roboty
"inżyniera elektronika", jego miejsce zajął TECHNIK MECHANIK!!
Przynajmniej
facet zna się na elektronice(uC,FPGA,C++) i nie pie...li, że trzeba mu dać
bonusa za dokształcanie się, bo gdy kończył studia to takich zagadnień nie
było..
On Ci chyba dawał dyskretnie do zrozumienia że mu mało płacisz...
A Ty to pewnie odebrałeś zbyt dosłownie :-)
Fakt jest faktem, że o FPGA uczą na studiach od bardzo niedawna.
Gdy ja kończyłem elektronikę na AGH to liznąłem coś o GALach
i CUPLu ale to oczywiście nie argument że coś się należy za czytanie
i doszkalanie się bo to się robi przecież rutynowo w naszym zawodzie.
Każdy nowy projekt to nowe scalaki, nowe technologie, nowe CPU...
Nie dałoby się po prostu bazować tylko i wyłącznie na tym co się
wyniosło kilkanaście/dziesiąt lat temu ze szkoły. Mało jest chyba
zawodów w których się da. Swoją drogą Ty jako pracodawca mógłbyś
zadbać o pracownika i zapłacić mu jakieś szkolenie, kursy czy też
sfinansować zakup jakichś książek czy płytek testowych do zabawy...
Ale najpewniej jesteś malutką firemką i dusisz każdy grosz, tak jest?
Ciekawe czy zgadłem czy rzeczywiście głównym powodem były pieniądze... :-)
Życzę powodzenia z tym technikiem mechanikiem i oby
starczyło mu wiedzy na długie lata Waszej współpracy
Padre
Guest
Sat Mar 10, 2012 11:37 pm
Mogl zasilacze projektowac, wzmacniacze uruchamiac - i chyba to
Quote:
nikogo nie interesowalo. Ale gniazdka nie mogl przykrecic, bo uprawnien nie
mial :-)
Pierwsza pracę w przemyśle w serwisie obrabiarek numerycznych
rozpocząłem bez jakiegokolwiek wykształcenia zawodowego niemniej
zostałem skierowany na kurs i egzamin SEP, po roku uzyskałem warunkowe
przedłużenie uprawnień na 2 lata, potem jeszcze raz na dwa lata a potem
po 5 latach wysokie gremium uznało że dalsza moja praca bez
wykształcenia elektryka stanowi powszechne zagrożenie i nie pozwolono mi
przystąpić do egzaminu SEP. Jako najprostsze wyjście zaproponowano mi
ukończenie 2 miesięcznego kursu zawodowego elektryka przy KWB Bełchatów
a ja znalazłem jeszcze prostsze rozwiązanie i zwolniłem się z pracy
L501 aneryS
Guest
Sun Mar 11, 2012 12:57 am
,
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" <dariusz.ladziak@neostrada.pl> napisał w
wiadomości news:4f5bbd43$0$1261$65785112@news.neostrada.pl...
(...)
Quote:
Deregulować jak najgłębiej - na początek zabrać prawo określania uprawnień
SEP i umocować je na szczeblu państwowym jeśli juz (rozumiem - powyżej 1kV
jednak jakaś kontrola kwalifikacji jest niezbędna, poniżej też mogę się
dać przekonać) muszą być.
Rozmawiałem kiedyś o tym ze znajomym elektronikiem, on to określił dość
rubasznie - jako po prostu dupochron dla tego czy owego (znaczy się
pracodawcy, etc), zdejmujący odpowiedzialność z kierownika który zleca panu
Zdzichowi "ty idź na 3 piętro zobacz co tam w szafie nie kontaktuje i trochę
śmierdzi", gdy pan Zdzichu weźmie językiem zbada, czy jest napięcie na
zaciskach...
Przyznam, że obawiałem się już jakiś czas temu, że kursy na stosowne
świadectwo (moje było eksploatacyjne) mogą być niewiele warte, jak np. przy
omawianiu przekładnika Ferrantiego trójfazowego, coś mnie naszło i zapytałem
wykładowcę (oczywiście wiedząc, co się stanie, gdy to zrobię, wystarczyło
umieć 2+2 dodać), co się stanie (różnicówka), gdy podepnie się lekką żarówkę
między zaciski A i B, leżące po obu stronach przekładnika. Zdębiał, NIE
UMIAŁ ODPOWIEDZIEĆ...
Zgadzam się, że do medium niebezpiecznego, nie każdy powinien się dotykać.
Co po elektryku, co może nawet okabluje i podłączy to i owo, jeśli będzie
gołymi paluchami macać po włączonym urządzeniu, mając np. wilgotne palce, a
skrzynka nieuziemiona i pokrywa zdjęta...
Mawia się - "Elektryka prąd nie tyka, tylko czasem pieści wśród boleści"...
....yyY? Tak, celowo zadałem wykładowcy tak prościutkie pytanie - chciałem
wiedzieć, z kim mam do czynienia, i tak nie ja płaciłem za szkolenie...
Zresztą, ukończyłem je bezproblemowo. Nieważne już 7 lat świadectwo (bo kurs
na 5 lat, a zrobiony w 2000 roku) nadal leży gdzieś w szufladzie,
zafoliowane.
--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
Nie przyjmuję ŻADNYCH tłumaczeń, że mój adres e-mail jest ogólnodostępny
i nie został ukryty. Wszelkie próby takich wysyłek potraktuję jako stalking.
Mario
Guest
Sun Mar 11, 2012 1:45 am
W dniu 2012-03-10 21:44, "Dariusz K. Ładziak" pisze:
Quote:
Użytkownik Plumpi napisał:
Użytkownik "identifikator: 20040501" <NOSPAMtestowanije@go2.pl> napisał
w wiadomości news:jjflk8$q9j$1@node2.news.atman.pl...
ciekawe jakie bariery wprowadzi debil blokujące aktualnym elektronikom
dostęp do zawodu... macie jakieś typy? czy podobnie jak prawo jazdy
będzie okresowe na 1 rok, bo przecież branża tak szybko się zmienia...
[... ciach]
ja tam się nie obawiam, ja wiem, że przyjdzie czas, że wszystko będzie
okresowe - bo kolesie nie dadzą się wysiudać przez jakichś amatorów...
ale dopóki mam możliwość to wsadzam kij w mrowisko...
Nie wiem co brałeś, ale naprawdę potrafi zrobić wodę z mózgu :)
Napisałeś w temacie "deregulacja zawodu elektronika".
Określenie "deregulacja" oznacza zmniejszenie uwarunkowań regulujących
dostęp do zawodu lub też całkowite uwolnienie zawodu, tak żeby był
dostępny dla większej liczby ludzi lub nawet dla każdego.
Zaraz na wstępie piszesz o blokowaniu dostępu do zawodu elektronika.
Kolego nigdy ten zawód nie był regulowany i nie wymagał ani specjalnych
uprawnień, ani też nawet szkoły, aby móc pracować w tym zawodzie. Tym
bardziej teraz nikt nie będzie wprowadzał dodatkowych regulacji dla tego
zawodu. Jedynym wymogiem pracy przy prądzie było zdobycie świadectw
kwalifikacyjnych obejmujący zakres napieć przy jakich miał pracować
elektronik, które mógł zdobyć każdy: kucharz, piekarz, czy też akrobata
cyrkowy.
Oj, Plumpi, ty dawno przepisów dotyczących uprawnień do pracy z
napięciami do 1kV nie czytałeś...
Energetycy zbudowali twierdzę. Totalną twierdzę - po ćwierci wieku
posiadania dyplomu magistra inżyniera elektronika (a po czterdziestu
latach grzebania się w elektronice i to nie zawsze słaboprądowej) żeby
zdobyć uprawnienia wykonawcze musiałbym pójść na studia i zaocznie
zrobić inżyniera elektroenergetyka... Elektronik nie jest godny
zaszczytu zdobycia tych uprawnień (a śrubokrętowy po ZSZ
elektomonterskiej może dłubać w skomputeryzowanych systemach
energoelektronicznych...)
Co to znaczy dawno? Na początku 2011 przedłużałem Świadectwo
Kwalifikacji typu E do 1kV.
--
Pozdrawiam
MD
Marcin Wasilewski
Guest
Sun Mar 11, 2012 3:04 am
Użytkownik " MH" <logiznam@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jjh000$ijg$1@inews.gazeta.pl...
Quote:
miał.. W cyfrowym przetważaniu sygnałów, matma jest podstawą!! Zgadza
się?
Nie ma czegoś takiego jak przetwaŻanie sygnałów. Zgadza się?
Zresztą teoria falków, czy algorytmy FFT do sterowania silnikiem Ci się
raczej nie przydadzą,
a tego głównie uczą obecnie na tym przedmiocie.
Poza tym się zgadzam, papierek to nie wszystko. Inna sprawa, że obecnie
informatyka / elektronika to wiedza bardzo rozległa. Ciężko od kogoś wymagać
aby był dobry w projektowaniu stron WWW, pisaniu aplikacji w .net i
programowaniu mikrokontrolerów. Niestety nie da się ogarnąć wszystkiego. Ale
masz rację, jak ktoś kończył studia w latach 80-tych, to jeszcze nie
uprawnia go do powiedzenia pracodawcy: mam gdzieś mikrokontrolery, bo za
moich czasów o tym na studiach nie uczyli.
MH
Guest
Sun Mar 11, 2012 3:43 am
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
Quote:
" MH" <logiznam@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:jjg5o8$meq$1@inews.gazeta.pl...
Jakie bariery? Bardzo przejrzyste, albo się znasz na tym co robisz, albo
machasz papierkiem.. Ja też jestem takim debilem, bo wylałem z roboty
"inżyniera elektronika", jego miejsce zajął TECHNIK MECHANIK!!
Przynajmniej
facet zna się na elektronice(uC,FPGA,C++) i nie pie...li, że trzeba mu dać
bonusa za dokształcanie się, bo gdy kończył studia to takich zagadnień nie
było..
On Ci chyba dawał dyskretnie do zrozumienia że mu mało płacisz...
A Ty to pewnie odebrałeś zbyt dosłownie :-)
Fakt jest faktem, że o FPGA uczą na studiach od bardzo niedawna.
Gdy ja kończyłem elektronikę na AGH to liznąłem coś o GALach
i CUPLu ale to oczywiście nie argument że coś się należy za czytanie
i doszkalanie się bo to się robi przecież rutynowo w naszym zawodzie.
Każdy nowy projekt to nowe scalaki, nowe technologie, nowe CPU...
Nie dałoby się po prostu bazować tylko i wyłącznie na tym co się
wyniosło kilkanaście/dziesiąt lat temu ze szkoły. Mało jest chyba
zawodów w których się da. Swoją drogą Ty jako pracodawca mógłbyś
zadbać o pracownika i zapłacić mu jakieś szkolenie, kursy czy też
sfinansować zakup jakichś książek czy płytek testowych do zabawy...
Ale najpewniej jesteś malutką firemką i dusisz każdy grosz, tak jest?
Ciekawe czy zgadłem czy rzeczywiście głównym powodem były pieniądze... :-)
Życzę powodzenia z tym technikiem mechanikiem i oby
starczyło mu wiedzy na długie lata Waszej współpracy :-)
======
Oby więcej takich!! Moja f-ma nie jest duża. Nie mniej jednak technik-mechanik
powala wiedzą i ochotą do dokształcania się, tych którzy machają mi pod nosem
dyplomami mgr inż.. Też jestem mgr inż., ale gdybym tylko machał papierkiem,
to na weekendowe piwsko bym nie miał.. W cyfrowym przetważaniu
sygnałów, matma jest podstawą!! Zgadza się? Jakbyś pogadał z moim byłym
pracownikiem to by Cię szlag trafił !! To jest problem dla Fizyka i
Matematyka.. Chodziło o sterowanie silnikiem w ten sposób, aby jego prędkość
kątowa nie była stała. Inżynier powiedział, że nie da się!! Ręce mi opadły, i
odpowiedziałem że 40 lat temu ludziska wylądowały na Księżycu. A tu, na Ziemi
, nie da się wysterować silniczkiem elektrycznym tak aby kręcił się raz
wolniej, raz szybciej.. SUPER!! Za komuny na moją uczelnię były egzaminy
wstępne. 10 kandydatów/1 miejsce. Zgadnij jak to dzisiaj wygląda !!
MH
Quote:
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/
Goto page Previous 1, 2, 3 Next