RTV forum PL | NewsGroups PL

Ładowanie akumulatorów ołowiowych - napięcie stabi lizowane

NOWY TEMAT

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Ładowanie akumulatorów ołowiowych - napięcie stabi lizowane

Goto page Previous  1, 2, 3  Next

Jarosław Sokołowski
Guest

Tue Nov 20, 2018 9:23 pm   



Pan J.F. napisał:

Quote:
A potem sie okazuje, ze alternator slabo laduje, alarm rozladowuje,
rozrusznik ciezko kreci - i nowy akumulator szybko na zlom.
Nigdy się tak nie okazało.

A mnie rozne takie przygody sie przytrafialy. Gdybym nie mial
miernika, to moze bym kilka akumulatorow niepotrzebnie kupil.
I moze nawet mowil, ze wymiana pomogla ...

Zawsze rano odpalał, przyszedł mróz -- i przestał. Po wymianie, choć
mróz nie zelżał, dalej ruszał jak młody konik. Widzę w tym jasny
ciąg przyczynowo-skutkowy, więc nie mówię "niepotrzebnie".

Quote:
Jeszcze jest wersja, ze klemy wystarczylo przeczyscic, ale takie
rzeczy to tylko w fiatach ...
Ostatnio miałem samochód francuski, też na "f". Te mają najlepsze
na świecie klemy. Taka nasadka na klemę z stożkowym gwintem na
zewnątrz, na to idzie końcówka kabla (klema właściwa), z dużym
plastikowym poktętłem. Zaciska się tak mocno, że nie ma ryzyka
braku kontaktu. I to wszystko bez żadnych narzędzi. Dziwne, że
inni tego nie stosują.

Chyba mialem cos takiego w Dacii ... w koncu jednak cos sie ukrecilo
i przestala trzymac.

Trzeba było co chwię nie odkręcać, to by się nie ukręciło. Ja ten
samochód miałem prawie dwadzieścia lat, a odkręcałem ledwie parę razy.

Quote:
Ale roznym samochodom to nie przeszkadza, zacisk slaby, a prad plynie.
A maluchu zacisk byl mocny, a prad przestawal plynac i to tak nagle.
Z czego oni te klemy robili ?

W maluchu o elektrony z kabli kapały gdzieś na boki, takie miało się
wrażenie.

Quote:
To i tak długo wytrzymał, może ciepło było. Akumulatory teraz
padają nagle, na zawał (cienki ołów im się obrywa, płyta opada).
Przyzwyczajony bylem do tego, ze padaja powoli.
Tak było kiedyś, za komuny zwłaszcza.

Czyli lepsze akumulatory ? Za dobre na kapitalizm ?

Zdecydowanie. Zdaje się, że miały prawie dwa razy więcej ołowiu,
co i na cenę wpływ miało, jak i na zużycie cennego surowca, co go
zawsze brakowało. Potem zdechł taki do połowy, człek się z nim
męczył, nosił do domu (czasem trzecie piętro bez windy) naładować.
Bo to i żal wyrzucić, i nie ma gdzie nowego kupić. Współczesna
tzw. tandeta o wiele bardziej mi odpowiada.

Quote:
Kiedys tam mialem aku, ktoremu zostalo 4 Ah pojemnosci,
i ciagle zapalal bez problemow, tylko:
-nie wolno bylo swiatel zapomniec zgasic,
-swiece, kable, gaznik itp musialy dobrze dzialac, bo wiadomo -
zakreci raz, drugi, trzeci ... ale bardzo szybko zdechnie.
To kwestia samochodu.

IMO akumulatora, samochod to przewiduje uzycie aku 40-100 Ah,
a nie 4Smile

Są takie samochody, co zawsze odpalają niemal po dotknięciu
kluczyka, i takie, którym to nie wystarcza. Nie wiem od czego
to zależy. Te 40Ah to nominalnie, napisane na obudowie. Na
mrozie i polatach jest tego dużo mniej. Ale starcza.

Quote:
Ale światła doiły akumulator do zera w kwadrans. Potem też
padł nagle.

No, przy tym stopniu zuzycia to trudno mowic "nagle" Smile

Z punktu widzenia użytkownika nagle. Bo jak ocenić pojemność,
skoro auto zawsze startuje?

Quote:
A tu dlugi weekend i sklepy zamkniete Smile
Stacje benzynowe otwarte, tam też mają.
A na to nie wpadlem ... widac za malo stacje zwiedzam Smile
Są często na tych małych, nieusieciowionych.
Taka to we Wroclawiu trudno znalezc.

Ja mam z jednej strony sklep z akumulatorami, z drugiej stację
z akumulatorami. W podobnej odległości, jakieś dwa kilometry.

Quote:
Drogie tam akumulatory ?
Trochę droższe niż w sklepie (ale ja mam kilka ulic dalej sklep
pod nazwą "najtańsze akumulatory" -- i to jest prawda).
Ale 1 maja sklep nieczynny :-)

Ale nie na tyle drożej, by w kryzysowej sytuacji nie można było
sobie pozwolić.

Nie mowie nie, ale przy mniej kryzysowej sytuacji serce nie
pozwala mi dwukrotnie przeplacic Smile

Różnica dwie-trzy dychy.

--
Jarek

Adam
Guest

Tue Nov 20, 2018 10:30 pm   



W dniu 2018-11-20 o 20:44, Cezary Grądys pisze:
Quote:
W dniu 19.11.2018 o 23:40, JaNus pisze:
Wg mnie owa "teoria" dotyczyła możliwości ładowania baterii, tych
nie-ładowalnych. Potraktowanie ich prądem zmiennym, asymetrycznym,
pozwalało je "nakarmić", i nie wybuchały przy tym, czy po tym.

Był w którymś Radioelektroniku schemat ładowarki do baterii zegarkowych,
właśnie pół okresu mocniejszy prąd, pół okresu
słabszy. I całkiem długo taka bateria działała po tym ładowaniu.
Może niekoniecznie do zegarkowych, ale ja zrobiłem w tym celu.


Schemat był doskonale prosty: dioda i chyba dwa oporniki. Nic więcej.
A jako uchwyt baterii - drewniany krokodylek/klips do bielizny z
wkręconymi "w pysk" cienkimi wkrętami.


--
Pozdrawiam.

Adam

(c)RaSz
Guest

Tue Nov 20, 2018 11:56 pm   





J.F.
Guest

Wed Nov 21, 2018 1:17 am   



Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:slrnpv8ra6.9ve.jaros_at_falcon.lasek.waw.pl...
Pan J.F. napisał:
Quote:
A potem sie okazuje, ze alternator slabo laduje, alarm
rozladowuje,
rozrusznik ciezko kreci - i nowy akumulator szybko na zlom.
Nigdy się tak nie okazało.

A mnie rozne takie przygody sie przytrafialy. Gdybym nie mial
miernika, to moze bym kilka akumulatorow niepotrzebnie kupil.
I moze nawet mowil, ze wymiana pomogla ...

Zawsze rano odpalał, przyszedł mróz -- i przestał. Po wymianie, choć
mróz nie zelżał, dalej ruszał jak młody konik. Widzę w tym jasny
ciąg przyczynowo-skutkowy, więc nie mówię "niepotrzebnie".

A ja tak kiedys slysze ... cos kiepsko kreci ten akumulator.
Mierze napiecie .. w miare dobre, choc na rozruszniku spada.

Elektromechanik chwili sie nawet nie zastanawial - tulejki do wymiany.
Nie wykluczam, ze nowy akumulator by troche lepiej krecil ...

Albo np dioda padla w alternatorze.
Cos tam laduje, ale slabo. I kiedys nie zapali.

Nowy aku i zapali. Przez tydzien, moze dwa ...

Quote:
Ostatnio miałem samochód francuski, też na "f". Te mają najlepsze
na świecie klemy. Taka nasadka na klemę z stożkowym gwintem na
zewnątrz, na to idzie końcówka kabla (klema właściwa), z dużym
plastikowym poktętłem. Zaciska się tak mocno, że nie ma ryzyka
braku kontaktu. I to wszystko bez żadnych narzędzi. Dziwne, że
inni tego nie stosują.

Chyba mialem cos takiego w Dacii ... w koncu jednak cos sie
ukrecilo
i przestala trzymac.

Trzeba było co chwię nie odkręcać, to by się nie ukręciło. Ja ten
samochód miałem prawie dwadzieścia lat, a odkręcałem ledwie parę
razy.

No, moja tez miala cos 20 lat pod koniec :-)

Quote:
Ale roznym samochodom to nie przeszkadza, zacisk slaby, a prad
plynie.
A maluchu zacisk byl mocny, a prad przestawal plynac i to tak
nagle.
Z czego oni te klemy robili ?

W maluchu o elektrony z kabli kapały gdzieś na boki, takie miało się
wrażenie.

W tym przypadku to jednak zapora byla wzdluz.
I moze bym zwalil na wyrob samochodopodobny, az trafilem na to punto.

Quote:
Przyzwyczajony bylem do tego, ze padaja powoli.
Tak było kiedyś, za komuny zwłaszcza.

Czyli lepsze akumulatory ? Za dobre na kapitalizm ?

Zdecydowanie. Zdaje się, że miały prawie dwa razy więcej ołowiu,
co i na cenę wpływ miało, jak i na zużycie cennego surowca, co go
zawsze brakowało. Potem zdechł taki do połowy, człek się z nim
męczył, nosił do domu (czasem trzecie piętro bez windy) naładować.
Bo to i żal wyrzucić, i nie ma gdzie nowego kupić. Współczesna
tzw. tandeta o wiele bardziej mi odpowiada.

Juz nie pamietam, ale te nowe tez ciezkie .. chyba porownywalnie ...
pomijajac jakies chinskie wynalazki ..

Quote:
Kiedys tam mialem aku, ktoremu zostalo 4 Ah pojemnosci,
i ciagle zapalal bez problemow, tylko:
-nie wolno bylo swiatel zapomniec zgasic,
-swiece, kable, gaznik itp musialy dobrze dzialac, bo wiadomo -
zakreci raz, drugi, trzeci ... ale bardzo szybko zdechnie.
To kwestia samochodu.

IMO akumulatora, samochod to przewiduje uzycie aku 40-100 Ah,
a nie 4:-)

Są takie samochody, co zawsze odpalają niemal po dotknięciu
kluczyka, i takie, którym to nie wystarcza. Nie wiem od czego
to zależy.

u mnie od regulacji gaznika i wyczucia algorytmu zapalania.
Ale jak juz wyczulem to pieknie zapala - w czasie niezauwazalnie
krotkim :-)

Quote:
Ale światła doiły akumulator do zera w kwadrans. Potem też
padł nagle.

No, przy tym stopniu zuzycia to trudno mowic "nagle" :-)

Z punktu widzenia użytkownika nagle. Bo jak ocenić pojemność,
skoro auto zawsze startuje?

Po zapomnieniu zgaszenia swiatel przed sklepem :-)

Quote:
A tu dlugi weekend i sklepy zamkniete Smile
Stacje benzynowe otwarte, tam też mają.
A na to nie wpadlem ... widac za malo stacje zwiedzam Smile
Są często na tych małych, nieusieciowionych.
Taka to we Wroclawiu trudno znalezc.

Ja mam z jednej strony sklep z akumulatorami, z drugiej stację
z akumulatorami. W podobnej odległości, jakieś dwa kilometry.

Ja mowie o "nieusieciowionej" stacji.

Bo akumulator to chyba spotkam i na usieciowionej ...

Quote:
Ale nie na tyle drożej, by w kryzysowej sytuacji nie można było
sobie pozwolić.

Nie mowie nie, ale przy mniej kryzysowej sytuacji serce nie
pozwala mi dwukrotnie przeplacic :-)

Różnica dwie-trzy dychy.

Przyzwoicie. Bo inne towary to tak 2-3 razy ...

J.

Piotr Gałka
Guest

Wed Nov 21, 2018 10:08 am   



W dniu 2018-11-20 o 22:30, Adam pisze:
Quote:

Schemat był doskonale prosty: dioda i chyba dwa oporniki. Nic więcej.
A jako uchwyt baterii - drewniany krokodylek/klips do bielizny z
wkręconymi "w pysk" cienkimi wkrętami.


Różne, bardzo dawno nie używane rupiecie leżą sobie w szafie za mną.
Między nimi właśnie taka "ładowarka", tylko, że spinacz nie drewniany a
plastikowy Smile
P.G.

Piotr Gałka
Guest

Wed Nov 21, 2018 10:14 am   



W dniu 2018-11-20 o 23:56, (c)RaSz pisze:
Quote:
W dniu 2018-11-20 o 22:30, Adam pisze:
Schemat był doskonale prosty: dioda i chyba dwa oporniki. Nic
więcej.

O nie, to jednak byłoby za mało. Potrzebne wszak było ustalenie
wielkości prądu roz~ i na-ładowywania, czyli potencjometry w obwodzie,
takie na nieco większy prąd. No i miernik.

Przerost formy nad treścią. Przecież to jest policzalne - nie trzeba
mierzyć, żeby ustalić zaplanowane wartości.
P.G.

Jarosław Sokołowski
Guest

Wed Nov 21, 2018 7:34 pm   



Pan J.F. napisał:

Quote:
Zawsze rano odpalał, przyszedł mróz -- i przestał. Po wymianie, choć
mróz nie zelżał, dalej ruszał jak młody konik. Widzę w tym jasny
ciąg przyczynowo-skutkowy, więc nie mówię "niepotrzebnie".

A ja tak kiedys slysze ... cos kiepsko kreci ten akumulator.
Mierze napiecie .. w miare dobre, choc na rozruszniku spada.

Elektromechanik chwili sie nawet nie zastanawial - tulejki do wymiany.
Nie wykluczam, ze nowy akumulator by troche lepiej krecil ...

Albo np dioda padla w alternatorze.
Cos tam laduje, ale slabo. I kiedys nie zapali.

Nowy aku i zapali. Przez tydzien, moze dwa ...

Przez kilka lat. Zawsze tak było. A jak się raz rozrusznik zepsuł,
to wymieniłem rozdusznik, a nie żadne tulejki.

Quote:
Ostatnio miałem samochód francuski, też na "f". Te mają najlepsze
na świecie klemy. Taka nasadka na klemę z stożkowym gwintem na
zewnątrz, na to idzie końcówka kabla (klema właściwa), z dużym
plastikowym poktętłem. Zaciska się tak mocno, że nie ma ryzyka
braku kontaktu. I to wszystko bez żadnych narzędzi. Dziwne, że
inni tego nie stosują.
Chyba mialem cos takiego w Dacii ... w koncu jednak cos sie
ukrecilo i przestala trzymac.
Trzeba było co chwię nie odkręcać, to by się nie ukręciło. Ja ten
samochód miałem prawie dwadzieścia lat, a odkręcałem ledwie parę
razy.
No, moja tez miala cos 20 lat pod koniec Smile

I pewnie wciąż ktoś w niej wymieniał tulejki albo diody alternatora.

Quote:
Zdecydowanie. Zdaje się, że miały prawie dwa razy więcej ołowiu,
co i na cenę wpływ miało, jak i na zużycie cennego surowca, co go
zawsze brakowało. Potem zdechł taki do połowy, człek się z nim
męczył, nosił do domu (czasem trzecie piętro bez windy) naładować.
Bo to i żal wyrzucić, i nie ma gdzie nowego kupić. Współczesna
tzw. tandeta o wiele bardziej mi odpowiada.

Juz nie pamietam, ale te nowe tez ciezkie .. chyba porownywalnie ...
pomijajac jakies chinskie wynalazki ..

Podobno zdecydowanie lżejsze. Taksówkarz mi kiedyś mówił, że on przy
kupinie ocenia po ciężarze. Porównuje te same pojemności i kupuje
najcięższy.

Quote:
Są takie samochody, co zawsze odpalają niemal po dotknięciu
kluczyka, i takie, którym to nie wystarcza. Nie wiem od czego
to zależy.

u mnie od regulacji gaznika i wyczucia algorytmu zapalania.
Ale jak juz wyczulem to pieknie zapala - w czasie niezauwazalnie
krotkim Smile

Są jeszcze samochodzy z gaźnikiem?!

Quote:
Ale światła doiły akumulator do zera w kwadrans. Potem też
padł nagle.
No, przy tym stopniu zuzycia to trudno mowic "nagle" Smile
Z punktu widzenia użytkownika nagle. Bo jak ocenić pojemność,
skoro auto zawsze startuje?
Po zapomnieniu zgaszenia swiatel przed sklepem Smile

U mnie się tak nie da. Po wyjęciu kluczyka i otwarciu drzwi
światła same gasną.

--
Jarek

(c)RaSz
Guest

Wed Nov 21, 2018 11:46 pm   





J.F.
Guest

Mon Dec 03, 2018 12:29 pm   



Użytkownik "Queequeg" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:0c599fd1-4cc7-4612-b95c-c675cdb06dd5_at_trust.no1...
J.F. <jfox_xnospamx_at_poczta.onet.pl> wrote:
Quote:
Kiedys tam mialem aku, ktoremu zostalo 4 Ah pojemnosci, i ciagle
zapalal bez problemow, tylko:
-nie wolno bylo swiatel zapomniec zgasic,
-swiece, kable, gaznik itp musialy dobrze dzialac, bo wiadomo -
zakreci raz, drugi, trzeci ... ale bardzo szybko zdechnie.

Był mały opór wewnętrzny, ale nie było już pojemności Smile Taki też
mam.
Motocyklowy. Wyciągnąłem z motocykla, bo po paru zakręceniach
zdychał,
ale użyłem ze 2-3 razy do awaryjnego odpalenia samochodu i odpalił
bez
problemu.

Mam wrażenie że tak się dzieje, gdy akumulator normalnie się zużywa,
bez

To bylo dawno, ostatnie mi zawsze padly na zwarcie celi.
Gdzies tam wyczytalem, ze mozliwa tez korozja doprowadzen elektrod.

Quote:
zasiarczania. Inna sprawa to pytanie, co właściwie sprawia, że
akumulator,
który nie jest rozładowywany, prędzej czy później się zużywa...

Jak pomyslec ... chyba wlasnie zasiarczenie zostaje.
Ewentualnie opad masy ... ale to grozi zwarciami ..

Quote:
A na to nie wpadlem ... widac za malo stacje zwiedzam Smile
Drogie tam akumulatory ?
To czy drogie to jedno, ale pytanie ile czasu stoją bez ładowania.

Z ciekawosci sie przejechalem na pobliskiego Shella ... akumulatorow
nie maja.
Sa hotdogi, piwo, czipsy, czekolady, ciastka, napoje, a akumulatorow
nie ma :-)

J.

Queequeg
Guest

Mon Dec 03, 2018 12:49 pm   



J.F. <jfox_xnospamx_at_poczta.onet.pl> wrote:

Quote:
Kiedys tam mialem aku, ktoremu zostalo 4 Ah pojemnosci, i ciagle
zapalal bez problemow, tylko:
-nie wolno bylo swiatel zapomniec zgasic,
-swiece, kable, gaznik itp musialy dobrze dzialac, bo wiadomo -
zakreci raz, drugi, trzeci ... ale bardzo szybko zdechnie.

Był mały opór wewnętrzny, ale nie było już pojemności Smile Taki też mam.
Motocyklowy. Wyciągnąłem z motocykla, bo po paru zakręceniach zdychał,
ale użyłem ze 2-3 razy do awaryjnego odpalenia samochodu i odpalił bez
problemu.

Mam wrażenie że tak się dzieje, gdy akumulator normalnie się zużywa, bez
zasiarczania. Inna sprawa to pytanie, co właściwie sprawia, że akumulator,
który nie jest rozładowywany, prędzej czy później się zużywa...

Co do świateł to za cholerę nie mogę zrozumieć, kto i w jakim celu
wymyślił zapalanie świateł niezależnie od kluczyka. To pierwsza przeróbka,
jaką zrobiłem w Yarisce, jak ją kupiłem (plus przełącznik, który obchodzi
tę przeróbkę, jakbym kiedyś potrzebował zostawić samochód na pozycyjnych).

Quote:
A na to nie wpadlem ... widac za malo stacje zwiedzam :-)

Drogie tam akumulatory ?

To czy drogie to jedno, ale pytanie ile czasu stoją bez ładowania.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

gienek
Guest

Tue Dec 04, 2018 12:30 am   



"J.F." news:5bf459e4$0$503$65785112_at_news.neostrada.pl

Quote:
A nawet jak wymaga 10s krecenia ... przy 200A to tylko 0.5 Ah.

Są gdzieś może zestawienia, tabelki, wykresy ile rozruszniki z typowych
benzynowych aut do rozruchu silników 1-2L żreją prądu np zimą przy -10st?
Czy moc np. 1000W dla rozrusznika to moc podana w największym jego
dopuszczalnym stresie? I wtedy teoretycznie łyka ~83A Czy raczej przy +21st
Celsjusza? Gdy wszystko bez większych oporów się kręci i rozrusznik wciąga
wtedy np tylko 40A.
Nie mam porównania, bo nie było mi kręcić korbą od np. Warszawy aby wiedzieć
jakie to opory taki silnik stawia, by poczuć jakie obciążenie stanowi silnik
dla rozrusznika, można to obrazowo do czegoś porównać?
Ile taki rozrusznik 1000W pociągnie prądu jakby go zablokować w momencie
próby kręcenia? Zakładamy idealne źródło zasilania z Rw= 0,00 Ohm.
Może to być i 500A?
Ile taki rozrusznik prądu pobierze jakby kręcić go bez obciążenia? Kilka A?

gienek
Guest

Tue Dec 04, 2018 12:44 am   



Więc jakie końcowe wnioski jakie ma być napięcie ładowania co do tętnień?
Ma znaczenie czy kompletnie bez znaczenia?
Dyskusja zeszła jak zwykle na inne tory i nie ma końcowych wniosków.

Sprawa druga:
W benzyniakach osobowych przeważnie jest aku w okolicy 40Ah
Czy regulator ładowania (który przeważnie trzyma tylko napięcie pokładowe na
poziomie typowo 14,3V) ma jakieś ograniczenia na max prąd jakim go można
obciążyć na wyjściu?
Czy grozi mu coś jakby zamiast aku 40Ah wsadzić aku np 80Ah - pomijając
gabaryty (wiadomo, że po rozruchu taka 80Ah pociągnie dużo więcej prądu niż
aku 40Ah)
Są jakieś zagrożenia? Regulator nie przeżyje, bo nie ma zabezpieczeń
przeciążeniowych? W autach z większymi aku (diesle) alternator nie jest
przecież większej mocy, typowy mają coś koło 1kW. Mają wtedy takie diesle
regulatory napięcia z dopuszczalną większą obciążalnością prądową?
40Ah ponoć zaraz po rozruchu potrafi przez pierwsze naście sekund i 70A
pociągnąć prądu. Nie mam obecnie sprawnych cęgów DC żeby zmierzyć ile tam
konsumuje aku prądu z alternatora (wiadomo, że zależne od jego stanu
naładowania i wieku).

RoMan Mandziejewicz
Guest

Tue Dec 04, 2018 1:04 am   



Hello gienek,

Tuesday, December 4, 2018, 12:44:42 AM, you wrote:

Quote:
Więc jakie końcowe wnioski jakie ma być napięcie ładowania co do tętnień?
Ma znaczenie czy kompletnie bez znaczenia?
Dyskusja zeszła jak zwykle na inne tory i nie ma końcowych wniosków.
Sprawa druga:
W benzyniakach osobowych przeważnie jest aku w okolicy 40Ah
Czy regulator ładowania (który przeważnie trzyma tylko napięcie pokładowe na
poziomie typowo 14,3V) ma jakieś ograniczenia na max prąd jakim go można
obciążyć na wyjściu?

Nie ma. Alternator bez regulatora zachowuje się jak źródło prądowe a
nie napięciowe. Ma ściśle określoną wydajność zależną od prądu
wzbudzenia i obrotów. Ponieważ - jak sama nazwa wskazuje - alternator
jest prądnicą prądu przemiennego, indukcyjność uzwojeń zapobiega
wzrostowi prądu ponad miarę przy zwiększaniu obrotów.

Quote:
Czy grozi mu coś jakby zamiast aku 40Ah wsadzić aku np 80Ah - pomijając
gabaryty (wiadomo, że po rozruchu taka 80Ah pociągnie dużo więcej prądu niż
aku 40Ah)

Pociągnie dokładnie tyle, ile alternator da. Ponieważ napięcie na
większym akumulatorze spadnie mniej podczas rozruchu, to można się
nawet spodziewać, że niekoniecznie będzie zwiększony prąd ładowania.

Quote:
Są jakieś zagrożenia? Regulator nie przeżyje, bo nie ma zabezpieczeń
przeciążeniowych?

Prąd ładowania nie przepływa przez regulator.

Quote:
W autach z większymi aku (diesle) alternator nie jest przecież
większej mocy, typowy mają coś koło 1kW. Mają wtedy takie diesle
regulatory napięcia z dopuszczalną większą obciążalnością prądową?

j.w.

Quote:
40Ah ponoć zaraz po rozruchu potrafi przez pierwsze naście sekund i 70A
pociągnąć prądu. Nie mam obecnie sprawnych cęgów DC żeby zmierzyć ile tam
konsumuje aku prądu z alternatora (wiadomo, że zależne od jego stanu
naładowania i wieku).

Bez znaczenia - to trwa max kilkanaście sekund - do czasu wyrównania
napięcia. Potem prąd spada.


--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

J.F.
Guest

Tue Dec 04, 2018 9:54 am   



Użytkownik "gienek" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:JdjND.50836$V_4.24425_at_usenetxs.com...
Quote:
Więc jakie końcowe wnioski jakie ma być napięcie ładowania co do
tętnień?
Ma znaczenie czy kompletnie bez znaczenia?

Ktoz to moze wiedziec ... moze John Fetter
https://batteryuniversity.com/learn/article/sulfation_and_how_to_prevent_it

Zdaje sie, ze popiera pulsowanie, ale:
-dlugoookresowe, po pare minut,
-po dodaniu kadmu,
-przy zasiarczonych akumulatorach

Quote:
W benzyniakach osobowych przeważnie jest aku w okolicy 40Ah
Czy regulator ładowania (który przeważnie trzyma tylko napięcie
pokładowe na poziomie typowo 14,3V) ma jakieś ograniczenia na max
prąd jakim go można obciążyć na wyjściu?
Czy grozi mu coś jakby zamiast aku 40Ah wsadzić aku np 80Ah -
pomijając gabaryty (wiadomo, że po rozruchu taka 80Ah pociągnie dużo
więcej prądu niż aku 40Ah)

Po rozruchu, na wolnych obrotach, to wydajnosc alternatora jest
niewielka.
A nawet na duzych obrotach to wydajnosc alternatora jest ograniczona z
natury i powinien maksymalny prad wytrzymac.

Quote:
Są jakieś zagrożenia?

Zadnych

Quote:
Regulator nie przeżyje, bo nie ma zabezpieczeń przeciążeniowych?

Regulator reguluje prad wzbudzenia, nie akumulatora.

Quote:
W autach z większymi aku (diesle) alternator nie jest przecież
większej mocy, typowy mają coś koło 1kW.

Alternatory coraz wieksze. 200A tez sie zdarza.
Nie o diesla chodzi, tylko o wszystkie odbiorniki pradu.

Quote:
Mają wtedy takie diesle regulatory napięcia z dopuszczalną większą
obciążalnością prądową?

Nie, sa takie same. Roznia sie kólkiem pasowym - diesel ma mniejsze
obroty silnika.

J.

J.F.
Guest

Tue Dec 04, 2018 11:19 am   



Użytkownik "gienek" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:Y%iND.355079$6N5.295313_at_usenetxs.com...
"J.F." news:5bf459e4$0$503$65785112_at_news.neostrada.pl
Quote:
A nawet jak wymaga 10s krecenia ... przy 200A to tylko 0.5 Ah.

Są gdzieś może zestawienia, tabelki, wykresy ile rozruszniki z
typowych benzynowych aut do rozruchu silników 1-2L żreją prądu np
zimą przy -10st?
Czy moc np. 1000W dla rozrusznika to moc podana w największym jego
dopuszczalnym stresie? I wtedy teoretycznie łyka ~83A Czy raczej przy
+21st Celsjusza? Gdy wszystko bez większych oporów się kręci i
rozrusznik wciąga wtedy np tylko 40A.

30A to mi kiedys bral elektromagnes wlaczajacy rozrusznik.

Nawiasem mowiac jest dwustopniowy - jak juz zalaczy, to prad jest
mniejszy.

Quote:
Nie mam porównania, bo nie było mi kręcić korbą od np. Warszawy aby
wiedzieć jakie to opory taki silnik stawia, by poczuć jakie
obciążenie stanowi silnik dla rozrusznika, można to obrazowo do
czegoś porównać?

A widzisz kolo pasowe ? Mozesz pokrecic kluczem.
Obrazowo to nie ma jak porownac :-)

Quote:
Ile taki rozrusznik 1000W pociągnie prądu jakby go zablokować w
momencie próby kręcenia? Zakładamy idealne źródło zasilania z Rw=
0,00 Ohm.
Może to być i 500A?

https://www.youtube.com/watch?v=VkJ1a8T1_O8
https://www.youtube.com/watch?v=tKki89sq0XY

Po cos daja te 700A akumulatory do diesli

Quote:
Ile taki rozrusznik prądu pobierze jakby kręcić go bez obciążenia?
Kilka A?

Raczej kilkadziesiat. Jak sie juz rozpedzi.

A na moc to bym sie nawet nie patrzyl.

Ponoc wspolczesne biora mniej, bo maja przekladnie ... ale ile ma, a
ile nie ma ...

J.

Goto page Previous  1, 2, 3  Next

elektroda NewsGroups Forum Index - Elektronika Polska - Ładowanie akumulatorów ołowiowych - napięcie stabi lizowane

NOWY TEMAT

Regulamin - Zasady uzytkowania Polityka prywatnosci Kontakt RTV map News map