Sirtap
Guest
Mon Apr 17, 2006 4:48 pm
witam
Niedawno "wyprodukowałem" płytkę drukowaną. Po zakończeniu procesu, w
łazience na półce zostawiłem nadsiarczan sodowy (prawie szczelnie
zamknięty), roztwór kalafonii w denaturacie (dość szczelnie zamknięty) i
talerzyk wcześniej używany podczas zmywaniu tonera przy pomocy acetonu
(wcześniej przemyty wodą).
Ostatnio zauważyłem, że talerzyk pokrył się białym osadem. I teraz moje
pytanie: Czy jest to wynikiem tego, że nie dokładnie umyłem talerzyk z
acetony (najbardziej prawdopodobne), czy nieszczelnie zamkniętego
nadsiarczanu sodu. A może obu?
Jest to o tyle istotne, że nie wiem czy bezpiecznie jest trzymać nadsiarczan
sodu w łazience bez klimatyzacji. Nie chciałbym żeby rodzina się otruła
poprzez długotrwałe wdychanie oparów. Zamknąłem go w plastikowym pojemniku.
pozdrawiam
Jarek
Guest
Mon Apr 17, 2006 7:02 pm
Użytkownik "Sirtap" napisał w wiadomości
Quote:
witam
Niedawno "wyprodukowałem" płytkę drukowaną. Po zakończeniu procesu, w
łazience na półce zostawiłem nadsiarczan sodowy (prawie szczelnie
zamknięty), roztwór kalafonii w denaturacie (dość szczelnie zamknięty) i
talerzyk wcześniej używany podczas zmywaniu tonera przy pomocy acetonu
(wcześniej przemyty wodą).
Ostatnio zauważyłem, że talerzyk pokrył się białym osadem. I teraz moje
pytanie: Czy jest to wynikiem tego, że nie dokładnie umyłem talerzyk z
acetony (najbardziej prawdopodobne), czy nieszczelnie zamkniętego
nadsiarczanu sodu. A może obu?
Jest to o tyle istotne, że nie wiem czy bezpiecznie jest trzymać
nadsiarczan
sodu w łazience bez klimatyzacji. Nie chciałbym żeby rodzina się otruła
poprzez długotrwałe wdychanie oparów. Zamknąłem go w plastikowym
pojemniku.
Na tym talerzyku pewnie była płytka mokra od nadsiarczanu i właśnie to on
się skrystalizował... wiele razy próvowałem domyć pojemnik w którym
wytrawiam płytki i nawet po wytarciu nadisraczan sodu się krystalizował...
ale z łazienki bym go zabrał bo w łazience jest wilgoć...
Pozdrawiam Jarek
Sirtap
Guest
Mon Apr 17, 2006 7:30 pm
Quote:
ale z łazienki bym go zabrał bo w łazience jest wilgoć...
A co konkretnie byś zabrał? Aceton czy nadsiarczan sodu? Bo aceton mam w
szafce zaraz obok sztuki elektroniki

(oczywiście szczelnie zamknięty w
fabrycznej butelce).
Jacek_FH
Guest
Tue Apr 18, 2006 6:33 am
Dnia 2006-04-17, Sirtap pisze:
Quote:
ale z łazienki bym go zabrał bo w łazience jest wilgoć...
A co konkretnie byś zabrał? Aceton czy nadsiarczan sodu? Bo aceton mam w
szafce zaraz obok sztuki elektroniki

(oczywiście szczelnie zamknięty w
fabrycznej butelce).
Aceton jest w zmywaczach do paznokci więc miliony kobiet trzyma je w
łazience. ;)
Co innego nadsiarczan sodu.
--
Jacek_FH
Sirtap
Guest
Tue Apr 18, 2006 7:39 am
Quote:
Aceton jest w zmywaczach do paznokci więc miliony kobiet trzyma je w
łazience. ;)
Co innego nadsiarczan sodu.
A w szafce w pokoju można ten nadsiarczan trzymać?
BLE_Maciek
Guest
Tue Apr 18, 2006 8:55 am
Mon, 17 Apr 2006 18:48:43 +0200 jednostka biologiczna o nazwie
"Sirtap" wyslala do portu 119
jednego z serwerow news nastepujace dane:
Quote:
Ostatnio zauważyłem, że talerzyk pokrył się białym osadem. I teraz moje
pytanie: Czy jest to wynikiem tego, że nie dokładnie umyłem talerzyk z
acetony (najbardziej prawdopodobne), czy nieszczelnie zamkniętego
nadsiarczanu sodu. A może obu?
Nie no, aceton nie zostawia osadu

Raczej przedostał się na niego jakoś nadsiarczan sodu.
Quote:
Jest to o tyle istotne, że nie wiem czy bezpiecznie jest trzymać nadsiarczan
sodu w łazience bez klimatyzacji.
Raczej tak, też tak trzymałem sporo czasu, jednak zawsze w dobrze
zakręconym litrowym słoiku. Wiem że nie powinno się tego zamykać
szczelnie, ale o dziwo nic jeszcze nie wybuchło

Od czasu do czasu
można słoik na chwilę odkręcić żeby wyrówanać ciśnienie z otoczeniem.
Sirtap
Guest
Tue Apr 18, 2006 9:37 am
Quote:
Aceton jest w zmywaczach do paznokci więc miliony kobiet trzyma je w
łazience.
Może dlatego czasami się tak dziwnie zachowują
Jarek
Guest
Tue Apr 18, 2006 7:18 pm
Użytkownik "Sirtap" napisał w wiadomości
Quote:
ale z łazienki bym go zabrał bo w łazience jest wilgoć...
A co konkretnie byś zabrał? Aceton czy nadsiarczan sodu? Bo aceton mam w
szafce zaraz obok sztuki elektroniki

(oczywiście szczelnie zamknięty w
fabrycznej butelce).
Aceton to dużo nie naszkodzi ( o ile naszkodzi) ale w łazience jest duża
wilgoś powietrza i jeżeli takie powietrze dostanie się do nadsiarczanu sodu
to może to powodować tworzenie się grudek... ja trzymam w pokoju w foli i
pojemniku na wszelki wypadek...